Zagłębie Lubin - Lech Poznań 2:3. Tego nie można dłużej tolerować. Kolejna porażka Miedziowych (Skrót, bramki, gole, wynik)

Piotr Janas
Piotr Janas
FOT. Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
KGHM Zagłębie Lubin przegrało z Lechem Poznań 2:3 w meczu 17. kolejki PKO Ekstraklasy. Dla Miedziowych to czwarta z rzędu ligowa porażka. Czy trener Dariusz Żuraw przetrwa ten okres?

Zagłębie Lubin - Lech Poznań (Skrót, bramki, gole, wynik)

Nie było niespodzianki. KGHM Zagłębie Lubin poniosło czwartą z rzędu ligową porażkę, a wliczając środową wpadkę w Fortuna Pucharze Polski (porażka 1:2 z pierwszoligową Arką w Gdyni), to piąta kolejna przegrana.

Trudno powiedzieć, by wisząca na włosku posada trenera Dariusza Żurawia jeszcze się pogorszyła, bo nikt nie oczekiwał, że Miedziowi przełamią się na liderze z Poznania. Żuraw próbował zaskoczyć swojego poprzedniego pracodawcę. Na ławce posadził Filipa Starzyńskiego czy Erika Daniela, a w pierwszym składzie pojawili się Łukasz Łakomy i Adam Ratajczyk. Warto także odnotować powrót do wyjściowej jedenastki Chorwata Lorenco Šimicia, choć głównie wynikało to z niedostępności Aleksandara Panticia, Sašy Balicia (kartki) i Damiana Oko (kontuzja).

Wśród gości w środku pola pojawił się Radosław Murawski, a na prawej obronie znany i lubiany w Lubinie Alan Czerwiński. To ten ostatni miał duży wpływ na grę swojej drużyny. Przyczynił się nawet do zdobycia gola, ale po kolei. Lech napoczął lubinian już w 8 min. Barry Douglas dośrodkował z rzutu rożnego, a pozostawiony bez krycia Antonio Milić pokonał Dominika Hładuna.

Sześć minut później było już 2:0 dla gości z Poznania. Wspomniany Czerwiński wycofał piłkę do João Amarala. Portugalczyk nie od razu ją przyjął, ale oszukał pilnujących go obrońców i oddał strzał, po którym piłka odbiła się od Kamila Kruka i wpadła do bramki tuż obok zdezorientowanego Hładuna.

Zagłębie po tym ciosie nie mogło się otrząsnąć i sprawiało wrażenie drużyny, która zamiast atakować, po prostu nie chce stracić kolejnych bramek. Lech był blisko, bo Adriel Ba Loua trafił w poprzeczkę, a Murawski w boczną siatkę. Do przerwy gospodarze nie mieli żadnych argumentów wskazujących na to, że będą w stanie powalczyć, chociażby o remis.

Początek drugiej połowy wlał nadzieję w serca miejscowych kibiców. W 49 min Jakub Żubrowski dośrodkował z rzutu rożnego, a Kruk urwał się spod krycia i głową zdobył gola kontaktowego. Radość nie trwała długo. Pięć minut później Ba Loua zacentrował z prawego skrzydła, a Jakub Kamiński celną główką przywrócił Kolejorzowi dwubramkowe prowadzenie.

Zagłębie tym razem nie zamierzało ustępować i za sprawą Šimicia, który najlepiej odnalazł się w potwornym zamieszaniu przed bramką Bednarka, znów zmniejszyło straty do jednego gola. Później mieli jeszcze kilka okazji, ale Lech nie wypuścił zwycięstwa z rąk.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Magiera ma niewiele lepsze wyniki
Dodaj ogłoszenie