Zabójca psycholog z Zakładu Karnego w Rzeszowie otrzymał status więźnia niebezpiecznego. Usłyszał też zarzuty

Monika Sroczyńska
Monika Sroczyńska
Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Tymczasowo aresztowany Artur R., który zaatakował we wtorek nożyczkami 39-letnią psycholog w Zakładzie Karnym w Rzeszowie otrzymał w środę status więźnia niebezpiecznego. Usłyszał też zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Na czwartek zaplanowano sekcję zwłok brutalnie zamordowanej kobiety.

Ta straszna zbrodnia wstrząsnęła we wtorek całą Polską. 37-letni Artur R., zaatakował w trakcie rutynowej konsultacji więzienną psycholog. Jak ustalilismy, zabójca 39-letniej funkcjonariuszki jest oskarżony o dokonanie czterech gwałtów na kobietach i grożenie śmiercią poszkodowanym. W Zakładzie Karnym w Rzeszowie oczekiwał na wyrok.

Por. Bogumiła Bieniek - Pasierb była doświadczonym psychologiem, od początku pracowała na najtrudniejszym oddziale penitencjarnym, pomagała też młodszym kolegom, kiedy rozpoczynali pracę z aresztantami. Służbę pełniła od 2010 roku.

Jak podają nieoficjalne źródła napastnik zadał jej siedem ciosów nożyczkami. Skąd miał do nich dostęp i czy zachowane zostały wszelkie konieczne procedury jest obecnie przedmiotem ustaleń prowadzonego śledztwa. Choć jak wyjaśnia prokurator Krzysztof Ciechanowski mało prawdopodobnym jest, aby nożyczki należały do osadzonego.

- Osoby tymczasowo aresztowane mają zdecydowanie mniej przywilejów niż osoby, które odbywają karę po wyroku sądu. Ich korespondencja jest objęta cenzurą, na każde widzenie z rodziną czy z adwokatem musi wyrazić zgodę właściwy w danym momencie organ nadzorujący, w tym przypadku sąd - tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Zabójca więziennej psycholog otrzymał status więźnia niebezpiecznego

Osadzony w areszcie tymczasowym mężczyzna oczekiwał na wyrok w sprawie dokonanych wcześniej czterech gwałtów oraz grożenie śmiercią poszkodowanym kobietom. Nie miał jednak statusu więźnia niebezpiecznego.

We wtorek udał się na spotkanie z więzienną psycholog. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że już wcześniej pokłócił się ze swoim wychowawcą. Czy napaść na funkcjonariuszkę, która na co dzień wspierała aresztantów, mogła być eskalacją rosnącej w nim agresji?

- Takich informacji nie posiadamy. Cały czas prowadzone są czynności wyjaśniające pod nadzorem dwóch prokuratorów. Tylko we wtorek same czynności trwały do północy. Nadal są kontynuowane. Przesłuchiwani są świadkowie, zabezpieczono też monitoring. Na czwartek zaplanowano też sekcję zwłok zmarłej - informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która nadzoruje śledztwo.

Specjalną komisję powołał też minister Zbigniew Ziobro, która będzie badać i wyjaśniać wszystkie procedury. Z centrali Służby Więziennej w Warszawie przyjechała do rzeszowskiego więzienia specjalna grupa doświadczonych funkcjonariuszy, która ma zbadać okoliczności tragedii.

- Z tak brutalnym zdarzeniem w historii służby więziennej nie mieliśmy do czynienia. To wielka tragedia dla całego środowiska więzienników - podkreślał podczas zwołanej we wtorek konferencji wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś.

Czy można było tego uniknąć? Mężczyzna, który zamordował psycholog, wcześniej zgwałcił inne kobiety i groził im śmiercią. Mimo to nie miał statusu niebezpiecznego, choć czyny, za które odpowiada przed sądem, do tego go kwalifikowały.

37-latek we wrześniu ub. r. został oskarżony przez prokuraturę o zgwałcenie czterech kobiet w 2020 roku: 22-latki w podrzeszowskiej Rudnej Małej oraz w Rzeszowie trzech kobiet w wieku 27, 32 i 38 lat.

W toku realizowanych czynności ustalono, iż Artur R. dopuszczając się przestępstw przeciwko wolności seksualnej, działał w sposób przemyślany i zaplanowany.

Na ogół oskarżony swoje ofiary zwabiał na portalach randkowych. Umawiał się w celach towarzyskich, początkowo płacił za usługę seksualną, a następnie bił pokrzywdzone, podduszał i szarpał. Groził kobietom, że je zabije, gdy protestowały przed robieniem im nagich zdjęć.

Po zgwałceniu i wymuszeniu innych czynności seksualnych, zabierał pieniądze oraz bieliznę, którą traktował jak trofeum. Jednak dopiero dzień po tragicznym w skutkach zdarzeniu w Zakładzie Karnym w Rzeszowie, nadano mu status więźnia niebezpiecznego.

- Tymczasowo aresztowany Artur R. został zakwalifikowany do kategorii osadzonych stwarzających poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu - poinformowały w środę służby prasowe Centralnego Zarządu Służby Więziennej w Warszawie.

37-latek usłyszał w środę także zarzuty: pozbawienia życia ze szczególnym okrucieństwem, bezprawnego pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem oraz czynną napaść na funkcjonariusza Służby Więziennej.

Nie przyznał się do winy, złożył natomiast wyjaśnienia. Obecnie trwają intensywne czynności, mające na celu weryfikację wyjaśnień. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ilu Polaków otrzymuje służbowe maile po godzinach pracy?

Wideo

Materiał oryginalny: Zabójca psycholog z Zakładu Karnego w Rzeszowie otrzymał status więźnia niebezpiecznego. Usłyszał też zarzuty - Nowiny

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Naczelnik więziennictwa, naczelnik więzienia w Załężu-Rzeszów po tej tragedii powinni być usunięci z zajmowanych stanowisk.
G
Gość
Pewnie jakiś przydupas,

brawo prokuratura
G
Gość
Zarzuty? Już dawno powinien dyndać na stryczku.
G
Gość
Podali mu ją na talerzu,a właściwie sama sprowokowała,z takim doświadczeniem

wielokrotnego gwałciciela, który nie musiał nawet szukać ofiary w internecie.

Infantylne podejście .

Dlaczego nie są oddzieleni kratami, przecież to czysta prowokacja.

A co z N ką szanowna komisjo?
S
Sędzia dred
Jest to wielka tragedia ale niestety świadczy to niekompetencji i wręcz blazenadzie funkcjonariuszy straży więziennej jakiś rzezimieszek morduje nożyczkami innego strażnika podobno niejaki kacyk Patryk jaki miał dużo do powiedzenia w więziennictwie profesorek zasra..y a ludzie płacą życiem
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie