Zablokowana A4. Kierowca BMW spowodował wypadek i uciekł

mk
Zdjęcie ilustracyjne / Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
Kolejny wypadek na autostradzie A4. Do zdarzenia, w którym ranna została jedna osoba doszło również pod Legnicą. Trwają poszukiwania sprawcy, który uciekł.

AKTUALIZACJA

Godz. 20.45
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że autostrada została odblokowana: auta zaczęły jeździć prawym prawym pasem omijając miejsce wypadku.

Znów zablokowana autostrada A4. Na węźle Legnica Południe na wysokości Szymanowic (86 kilometr) kierujący BMW X1 najechał na tył jadącej przed nim toyoty.

"Pasażerka toyoty została przewieziona do szpitala. Kierowca BMW oddalił się po zdarzeniu" - informuje rzeczniczka legnickiej policji podkom. Jagoda Ekiert.

Trwają poszukiwania sprawcy wypadku.

Autostrada A4 w stronę Wrocławia jest zablokowana, a korek ma blisko 4 km długości.

Wcześniej na tej drodze ciężarówka uderzyła w auta stojące w korku. Pisaliśmy o tym tutaj:

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 czerwca, 3:17, kyrtuS:

Droga śmierci, jak w jakimś Peru. Nie ma dnia bez wypadku.

To kierowcy idioci ... to nie droga winna bo jest ona w miarę OK.

Polski kierowca .. do takie nieokrzesany typ ... natura "ułana" ( głupota :) ) . A czemu tak ... a to już od byciem pieszym / rowerzystom się zaczyna.

G
Gość
24 czerwca, 3:17, kyrtuS:

Droga śmierci, jak w jakimś Peru. Nie ma dnia bez wypadku.

Bo jest zatłoczona jak żadna inna "droga".

Bo nie ma nawet tam tam "śladu" policji ( monitoringu, fotoradarów)... od wielu już lat, bo jak to mówią "Myszy harcują jak kota nie czują".

k
kyrtuS

Droga śmierci, jak w jakimś Peru. Nie ma dnia bez wypadku.

G
Gość

Nawalony jakiś wsiowy i schował już auto do stodoły.

G
Gość

ciekawe ile miał promili. tak to jest, jak przepisy pozwalają na wszystko kierowcom

Dodaj ogłoszenie