"Żaba dnia dla MPWiK". Mieszkańcy walczą o oczko wodne w parku Grabiszyńskim

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Akcja ma przypomnieć o kompensacji środowiskowej, do której zobowiązało się przedsiębiorstwo.
Akcja ma przypomnieć o kompensacji środowiskowej, do której zobowiązało się przedsiębiorstwo. Żaba dnia dla MPWiK
Mieszkańcy fotografują żaby w okolicach mostu Racławickiego we Wrocławiu. Chcą w ten sposób skłonić władze MPWiK do odtworzenia oczka wodnego w parku Grabiszyńskim.

Zasypali kijanki żywcem

Przypomnijmy, wrocławskie MPWiK jesienią 2020 roku zlikwidowało oczko wodne w parku Grabiszyńskim, które powstało na skutek wycieku wody z magistrali biegnącej pod parkiem. Podczas usuwania awarii zasypano żywcem kijanki kilku gatunków żyjących w nim żab. W ramach kompensacji środowiskowej mieszkańcy okolicy i miłośnicy żab zwrócili się do MPWiK o pomoc w odtworzeniu oczka. Z początku przedsiębiorstwo obiecywało aż trzy zbiorniki, lecz do dziś nie powstał ani jeden.

"Drogie MPWiK Wrocław, projektowanie zbiorników nie jest zadaniem mieszkańców. Przykro nam, że na razie nie daliście się przekonać, iż należy zrobić zbiornik, w którym płazy będą miały dobre warunki. Prosimy o dotrzymanie danego słowa. Prosimy o jeden zbiornik zamiast obiecanych trzech. To tylko jeden dzień pracy" - apeluje Ewa Zachara, inicjatorka akcji "Żaba dnia dla MPWiK".

Społecznicy przedstawili projekt nowego oczka

"Otrzymaliśmy tylko projekt wykonawczy przygotowany przez herpetologa współpracującego ze stroną społeczną. Niestety, nie mógł on zostać zrealizowany, o czym niezwłocznie poinformowaliśmy zainteresowanych. Zadeklarowaliśmy pomoc przy odtworzeniu oczka wodnego w postaci użyczenia sprzętu oraz pracowników. Dalej podtrzymujemy chęć współpracy. MPWiK, jako spółka miejska, realizuje swoje zadania statutowe: zajmuje się ujmowaniem, uzdatnianiem i dostarczaniem wody oraz odbiorem ścieków. Budowa stawu o powierzchni niemal 100-krotnie większej niż zapadlisko, to działanie wykraczające poza nasze kompetencje" - mówi Martyna Bańcerek, rzecznik prasowy MPWiK.

Społecznicy rozpoczęli więc akcję, która ma przypomnieć MPWiK o obietnicy utworzenia nowego oczka w parku. Polega ona na fotografowaniu żab (maskotek, figurek) w okolicach zasypanego zbiornika wodnego.

"Prosimy, aby dać żabom dom. Wszyscy bardzo je lubiliśmy. Już nie zależy nam na trzech zbiornikach. Wystarczy jeden" - mówi Ewa Zachara.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 lipca, 16:18, Gość:

Kto widział kijanki na jesień zaraz okaże się że w tej kałuży żyły też prehistoryczne traszki krokodyle a nawet jeden jednorożec

Hehehe

Niech ktoś mi powie że to normalni ludzie

Co nie zmienia faktu że zniszczenie tego zapadliska wodnego (szumnie zwanego oczkiem wodnym) było niepotrzebną głupotą! Żaby i inne płazy żywiące się owadami powodują ich redukcję. Dzięki temu mamy mniej upier.dliwych much czy komarów

G
Gość
Kto widział kijanki na jesień zaraz okaże się że w tej kałuży żyły też prehistoryczne traszki krokodyle a nawet jeden jednorożec

Hehehe

Niech ktoś mi powie że to normalni ludzie
Dodaj ogłoszenie