Z Kudowy w Bieszczady pojedziesz autobusem

Paweł Gołębiowski
Niewiele mamy dalekobieżnych połączeń autobusowych. Te, które są, cieszą się powodzeniem
Niewiele mamy dalekobieżnych połączeń autobusowych. Te, które są, cieszą się powodzeniem Janusz Wójtowicz
Udostępnij:
Od niedawna można wsiąść wieczorem do autobusu w Kudowie-Zdroju, a rano wysiąść w Polańczyku, miejscowości leżącej nad Jeziorem Solińskim w województwie podkarpackim. Takie bezpośrednie, dalekobieżne połączenie autobusowe uruchomiła firma Veolia Transport.

- Sprawdziliśmy rynek. Dostawaliśmy również sygnały od ludzi, że takie połączenie bardzo by się przydało - mówi Wojciech Godlewski z Veolia Transport.

Bilet na przejazd z Kudowy do Polańczyka kosztuje około 80 złotych. Ruch jest spory. Z połączenia korzystają nie tylko kuracjusze i turyści, którzy chcą odwiedzić Kotlinę Kłodzką, ale także wielu mieszkańców Dolnego Śląska. Jeżdżą tym autobusem w Bieszczady.

- Supersprawa. Połączeń, dzięki którym można dojechać w Bieszczady, jest coraz mniej, dlatego każde nowe jest na wagę złota - mówi Jan Ważny ze Świebodzic. - To wygodne, bo nie trzeba tłuc się swoim samochodem czy kilkoma pociągami - dodaje.

Godlewski przyznaje, że właśnie w Bieszczady jeździ bardzo dużo osób. - Mieszkańcy województw dolnośląskiego czy opolskiego narzekali, bo dotychczas nie mieli takiego połączenia - tłumaczy Godlewski.

Na razie na odcinku z Polańczyka do Sanoka autobusy kursują tylko do końca wakacji. Czy będą jeździły także później? To już zależy od zainteresowania połączeniem i od ewentualnego wspomożenia przez samorządy lokalne. Niewykluczone jednak, że nic się nie zmieni i autobus będzie kończył kurs w Sanoku.

Veolia Transport to wielki, międzynarodowy koncern, działający także w Polsce. Połączenie z Polańczyka do Kudowy komunikuje największe miasta województw małopolskiego, śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego. Autobus ma przystanki m.in. w Krakowie, Katowicach, Opolu i Wrocławiu, ale zatrzymuje się również w mniejszych miastach, np. Ząbkowicach Śl. i Kłodzku.

Na tej dalekobieżnej trasie jeżdżą najbardziej komfortowe autobusy, wyposażone w klimatyzację i automat do kawy.

Bilety są już w sprzedaży w serwisie www.vtbieszczady.pl. Można je kupić również na wybranych dworcach autobusowych oraz u kierowcy.

Coraz mniej

Kiedyś mniejsze miejscowości na Dolnym Śląsku miały więcej dalekobieżnych połączeń kolejowych.
Z Wałbrzycha jeździł m.in. pociąg bezpośrednio do Krakowa. Z Jawora był autobus do Katowic. Dziś w mniejszych miastach trudno o dalekobieżne linie.

Najlepiej mają mieszkańcy Wrocławia. Stamtąd autobus zabierze nas niemal w każdą, nawet najodleglejszą cześć Polski.

Dojedziemy między innymi do Ustrzyk Górnych i Krosna, Warszawy, Augustowa, Białegostoku i do wielu nadmorskich miejscowości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie