Wywiozła psa do lasu. To wynik sąsiedzkiego konfliktu

mk
Skonfliktowana z sąsiadami kobieta wywiozła ich psa do oddalonego o kilkanaście kilometrów lasu
Skonfliktowana z sąsiadami kobieta wywiozła ich psa do oddalonego o kilkanaście kilometrów lasu KWP Dolny Śląsk
Udostępnij:
Gdy pies sąsiadów wbiegł na podwórko mieszkanki gminy Oborniki Śląskie, kobieta zapakowała go do auta i wywiozła do lasu. Czworonoga znalazł przypadkowy spacerowicz. Oznakowany pies wrócił do właścicielki. Osoba, która porzuciła psa, usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem.

W konflikcie sąsiedzkim ucierpiał pies. Mieszkanka gminy Oborniki Śląskie wywiozła psa, który wbiegł na jej posesję do oddalonego o kilkanaście kilometrów lasu. Naraziła tym czworonoga na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

- Miała tak uczynić w związku z faktem, że jest skonfliktowana ze swoimi sąsiadami – właścicielami czworonoga. Na szczęście błąkającego się w lasach położonych w gminie Brzeg Dolny psa zauważył mężczyzna, który zawiózł go do weterynarza. Dzięki temu, że był oznakowany, po udzieleniu pomocy czworonóg mógł zostać zwrócony właścicielce - przekazuje kom. Piotr Dwojak z policji w Trzebnicy.

Kobieta usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi jej nawet 3 lata więzienia.

- Każdy, kto jest świadkiem popełnienia przestępstwa, a zgodnie z obowiązującym prawem jest nim między innymi znęcanie się nad zwierzęciem, powinien poinformować o tym fakcie odpowiednie służby. Zajmie to chwilę, a może pomóc niewinnej istocie - przypomina Dwojak.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
od bydle. Znalazlam w lecie w ok. Gruszeczki takiego psiaczka uwiazanego do drzewa i z zaklejonym pyszczkiem!!! Byl odwodniony i juz ledwo dychal-wazyl 7 kg.. Wzielam go i obecnie juz wazy 27 kg... To bydle ktore mu zrobilo te zbrodnie aby dopadla jakas choroba wieloletnia ,aby przezyl meczarnie ,ktore przezylo to biedne stworzenie...
G
Gość
Dobrze że piesek nie trafił na zwyrola ze strzelbą. Byłoby że zdziczały, atakował sarny, trzeba odstrzelić.
g
gość
Jeżeli nie znała właściciela to tylko do schroniska
G
Gość
Hau ha uuu:)
R
Ruchacz
Jak sąsiadka młoda i ładna to ja też mogę (w ramach kary) wywieść ją do lasu i przelecieć
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie