Wypadek na Toruńskiej. Kobieta wjechała w tramwaj (ZDJĘCIA)

Jarosław Jakubczak
Wypadek na skrzyżowaniu ulic Toruńskiej i alei Brucknera we Wrocławiu. Około godziny 15 tramwaj zderzył się z samochodem osobowym. Ruch tramwajów w stronę Kowal był zablokowany przez około 30 minut.

Osobowy peugeot zderzył się z tramwajem linii 76 we Wrocławiu. Ruch tramwajów w stronę Kowal był zablokowany. Jak doszło do wypadku?

Młoda kobieta, która jechała wraz z małym dzieckiem peugeotem, skręcając z ulicy Toruńskiej w prawo w aleję Brucknera, nie ustąpiła pierwszeństwa tramwajowi jadącemu w stronę Kowal. W wyniku zderzenia samochód wpadł na słup sygnalizacji świetlnej.

Na miejscu było pogotowie ratunkowe, które udzielało pierwszej pomocy młodej kobiecie i dziecku. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Tramwaje linii 23 i 76 przez około pół godziny kursowały tylko do pętli na placu Kromera. Do Kowal kursowały autobusy "za tramwaj". W tej chwili ruchu na tej linii odbywa się już normalnie.

Statki wycieczkowe na złom przez pandemię

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

czy ja dobrze widzę? CZy tam jest sygnalizator KOLIZYJNY do skrętu prosto w TRAMWAJ? ZARZĄDCA DROGI DO PROKURATURY!

G
Gość
21 maja, 17:10, Gość:

Tramwajarze tam codziennie jadą i zamiast zwolnić to jadą. Kierowcy mają tam bardzo mały zakres widzenia

21 maja, 17:27, Gość:

Urzędnicy zaraz powiedzą, że oznakowanie jest zgodne z przepisami. Jeżeli co tydzień są tam kolizje, to znaczy, że coś jest nie tak i należy poprawić oznakowanie albo działanie świateł. Nawet jeżeli przepisy do tego nie zmuszają.

21 maja, 18:16, Gość:

Przejeżdżałem tam tysiące razy samochodem i nie zgadzam się z tym absolutnie. Jestem sam w szoku w jaki sposób można tam wjechać w tramwaj??? Naprawdę, jak ona to zrobiła??? Jedyny sposób to chyba przejechać na czerwonym, albo skręcić mimo zakazu. Nagroda za ustrzelenie tramwaju na tym skrzyżowaniu co graniczy wręcz z cudem.

21 maja, 18:24, Gość:

To dlaczego nie ma tygodnia bez kolizji w tym miejscu?

21 maja, 18:30, Gość:

Przejazd aut na czerwonym świetle? Czerwonym, ale tłumaczonym jako "ciemne pomarańczowe"? Znam dobrze to skrzyżowanie i tramwaj ma ok. 1min na wyjazd z pętli.

Pomyliłeś skrzyżowania - nie mówimy o krzyżówce Toruńska/Kromera/Pętla. To skrzyżowanie (Toruńska/Brucknera/Kochanowskiego) jest źle zaprojektowane. Słusznie, wcześniej napisano - jeżeli regularnie dochodzi gdzieś do identycznych wypadków, to winny jest zarządca drogi, bo jak widać zastosowane przez niego oznaczenia i rozwiązania regulujące ruch są nieskuteczne.

trzeba pamiętać, że po drogach jeżdżą ludzie a nie automaty.

Skoro nie ma chyba tygodnia, żeby nie było tam dzwona z udziałem tramwaju, to znaczy, że trzeba coś z tym zrobić - np. przeprogramować światła tak, żeby samochody miały bezkolizyjny z tramwajem skręt.

G
Gość

Szanowna Redakcjo. Nie mamy we Wrocławiu takiego skrzyżowania, by z ul. Toruńskiej moźna było skręcić W PRAWO w al. Brucknera. Proszę o korektę.

G
Gość

Wymusiła pierwszeństwo przejazdu. Tam nie ma skrętu kierunkowego w związku z czym jadący tramwaj równolegle do peugeota miał pierwszeństwo.

G
Gość
21 maja, 17:10, Gość:

Tramwajarze tam codziennie jadą i zamiast zwolnić to jadą. Kierowcy mają tam bardzo mały zakres widzenia

21 maja, 17:27, Gość:

Urzędnicy zaraz powiedzą, że oznakowanie jest zgodne z przepisami. Jeżeli co tydzień są tam kolizje, to znaczy, że coś jest nie tak i należy poprawić oznakowanie albo działanie świateł. Nawet jeżeli przepisy do tego nie zmuszają.

21 maja, 18:16, Gość:

Przejeżdżałem tam tysiące razy samochodem i nie zgadzam się z tym absolutnie. Jestem sam w szoku w jaki sposób można tam wjechać w tramwaj??? Naprawdę, jak ona to zrobiła??? Jedyny sposób to chyba przejechać na czerwonym, albo skręcić mimo zakazu. Nagroda za ustrzelenie tramwaju na tym skrzyżowaniu co graniczy wręcz z cudem.

21 maja, 18:24, Gość:

To dlaczego nie ma tygodnia bez kolizji w tym miejscu?

Przejazd aut na czerwonym świetle? Czerwonym, ale tłumaczonym jako "ciemne pomarańczowe"? Znam dobrze to skrzyżowanie i tramwaj ma ok. 1min na wyjazd z pętli.

G
Gość
21 maja, 17:10, Gość:

Tramwajarze tam codziennie jadą i zamiast zwolnić to jadą. Kierowcy mają tam bardzo mały zakres widzenia

21 maja, 17:27, Gość:

Urzędnicy zaraz powiedzą, że oznakowanie jest zgodne z przepisami. Jeżeli co tydzień są tam kolizje, to znaczy, że coś jest nie tak i należy poprawić oznakowanie albo działanie świateł. Nawet jeżeli przepisy do tego nie zmuszają.

21 maja, 18:16, Gość:

Przejeżdżałem tam tysiące razy samochodem i nie zgadzam się z tym absolutnie. Jestem sam w szoku w jaki sposób można tam wjechać w tramwaj??? Naprawdę, jak ona to zrobiła??? Jedyny sposób to chyba przejechać na czerwonym, albo skręcić mimo zakazu. Nagroda za ustrzelenie tramwaju na tym skrzyżowaniu co graniczy wręcz z cudem.

To dlaczego nie ma tygodnia bez kolizji w tym miejscu?

G
Gość
21 maja, 17:10, Gość:

Tramwajarze tam codziennie jadą i zamiast zwolnić to jadą. Kierowcy mają tam bardzo mały zakres widzenia

21 maja, 17:27, Gość:

Urzędnicy zaraz powiedzą, że oznakowanie jest zgodne z przepisami. Jeżeli co tydzień są tam kolizje, to znaczy, że coś jest nie tak i należy poprawić oznakowanie albo działanie świateł. Nawet jeżeli przepisy do tego nie zmuszają.

Przejeżdżałem tam tysiące razy samochodem i nie zgadzam się z tym absolutnie. Jestem sam w szoku w jaki sposób można tam wjechać w tramwaj??? Naprawdę, jak ona to zrobiła??? Jedyny sposób to chyba przejechać na czerwonym, albo skręcić mimo zakazu. Nagroda za ustrzelenie tramwaju na tym skrzyżowaniu co graniczy wręcz z cudem.

G
Gość
21 maja, 17:10, Gość:

Tramwajarze tam codziennie jadą i zamiast zwolnić to jadą. Kierowcy mają tam bardzo mały zakres widzenia

Urzędnicy zaraz powiedzą, że oznakowanie jest zgodne z przepisami. Jeżeli co tydzień są tam kolizje, to znaczy, że coś jest nie tak i należy poprawić oznakowanie albo działanie świateł. Nawet jeżeli przepisy do tego nie zmuszają.

G
Gość

Tramwajarze tam codziennie jadą i zamiast zwolnić to jadą. Kierowcy mają tam bardzo mały zakres widzenia

Dodaj ogłoszenie