Wypadek na Strzegomskiej. Skoda na dachu, zderzyła się z porsche

JJ
Przed godziną 16 na skrzyżowaniu ulic Strzegomskiej i Otyńskiej we Wrocławiu, doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Porsche uderzyło w skodę, w wyniku czego skoda wywróciła się na dach. Przez pół godziny zablokowana była ulica Strzegomska.

Według wstępnych ustaleń, kierowca skody yeti jadąc ulicą Strzegomską od centrum miasta w stronę Nowego Dworu, nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy porsche cayenne, jadącemu z dwoma pasażerami drogą z pierwszeństwem przejazdu z ulicy Otyńskiej w prawo w Strzegomską, w stronę Nowego Dworu.

Na szczęście nikt nie został ranny. Ulica Strzegomska przez około pół godziny była zablokowana.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szkoda szkody

G
G

Tak się robi jak się nie chce lub nie może płacić rat leasingu ... Nie mowię że w tym przypadku tak było . Ale w dobie kryzysu coraz bardziej powszechne rozwiązanie

G
Gość
12 czerwca, 21:14, marek j:

jezeli porszak skrecał z Otynskiej w strone nowego dworu to skrecał w lewo.to juz ktorys z kolei wypadek po zmianie pierwszenstwa w tym miejscu,kierowcy jezdzacy na pamiec samo eliminuja sie.

Jazda na pamięć to eufemizm - po drogach poruszają się ludzie, którzy nigdy nie powinni kierować pojazdami, nie znają przepisów ruchu drogowego, słabo ogarniają rzeczywistość i z tego też powodu często pod wpływem alkoholu - rzeczywistość ich przerasta. Po za tym jaka jazda na pamięć skoro sprawca ma rejestrację z jakiejś wioski spod Gdańska.

M
MonX

Gdyby w USA jakiś urzędniczyna wpadł na pomysł postawienia znaku w taki sposób, że spowodowałoby to dużo wypadków, to nie wypłaciłby się z tego do końca życia. Ofiary wypadków pozwałyby takiego debila do sądu, a ten nie miałby litości dla głupoty i arogancji. Zresztą nikt by w USA na taką głupotę nie pozwolił - co jak co, ale oznakowanie dróg mają tam znakomite. Tymczasem u nas Pan Urzędnik to Jaśnie Pan. Skoro wymyślił, że boczna ledwo widoczna uliczka ma mieć pierwszeństwo przed jedną z głównych arterii miasta, to znaczy, że miał rację i koniec.

m
marek j

jezeli porszak skrecał z Otynskiej w strone nowego dworu to skrecał w lewo.to juz ktorys z kolei wypadek po zmianie pierwszenstwa w tym miejscu,kierowcy jezdzacy na pamiec samo eliminuja sie.

G
Gość

Efekt 50km/h. Dobrze że pieszy nie zabity.

Dodaj ogłoszenie