Wypadek na A4 pod Wrocławiem. Zderzenie 3 aut, korek coraz większy

JEW
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Wypadek na autostradzie A4 pod Wrocławiem. Po godzinie 17 zderzyły się tam trzy samochody osobowe na odcinku pomiędzy węzłem Pietrzykowice i Kąty Wrocławskie (jezdnia w kierunku Legnicy). W zderzeniu na 140. kilometrze A4 nie ma osób rannych. Zablokowany jest natomiast lewy pas. Przy tak dużym natężeniu ruchu jak obecnie, tworzą się długie korki. Przed godziną 18 zator miał już ponad 5 kilometrów. Usuwanie skutków wypadku może trwać jeszcze do godz. 19.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafal

Powinni dać zdjecie z nocnego korka, bo po 17stej było już ciemno.

r
rafał wrocław

zdjęcie ilustracyjne...a nie z tego konkretne zdarzenia, chociaż pewnie wygląda to tak samo...

B
Boom

znowu jakiś kozak nie ogarnął dwóch pasów w jedną stronę

L
Logistyk

To czy towar (np stal jako surowiec) dotrze dzień czy 3 dni później to nie robi wielkiej różnicy. Po prostu na etapie logistyki trzeba wcześniej wziąć to pod uwagę. Ze względu na wiele ograniczeń (np. prędkości, tonaże, przerwy, debile z insp. tran drog) tu też będą się rodzić coraz większe utrudnienia i spowodolnienia. Tak więc sumarycznie jeśli 100 TIRów (mam na myśli ciągnik i konwencję) przyjedzie 1 godzinę później to mamy 100 roboczogodzin spóźnienia czyli ponad 4 dni opóźnienia.

G
Gość

TIR przez całą Polskę przejedzie w ciągu jednego dnia. Pociąg towarowy potrafi mieć opóźnienia rzędu trzech dni na trasie o tej samej odległości. Dlaczego? Sumaryczne opóźnienia na kolei nie zmniejszyły się od kilkunastu lat, jedynie zmieniono priorytet przejazdów w taki sposób, aby pociągi osobowe spóźniały się możliwie jak najmniej, a towarowe? Kto by się nimi przejmował. Bardzo często zdarza się, że maszynista w pociągu towarowym przychodzi na 8-godzinną zmianę i nie przejedzie nawet metra, bo pociąg stoi na stacji i czeka nie wiadomo na co.

O ile pomysł przeniesienia TIRów na tory brzmi pięknie, tak skutki takiego działania skończyłyby się kompletnym paraliżem całego przemysłu i wszystkich usług zależnych od transportu kołowego.

J
Ja

Dalej jedzcie 10 metrów od niego auta przy prędkości 110km/h.

T
Tiry na tory

Patrzcie ile tirów stoi. A w środku kierowcy - ojcowie, mężowie ale też truciciele środowiska. Lepiej było by te cudowne składy wysłać pociągiem. Po 2 tiry na jeden wagon. Ekologiczniej, mniej korków no i do prowadzenia pociągu wystarczy 2-3 osoby

z
zxc

Ilu jeszcze debili musi ulec wypadkowi aby po tej trasie jeździło się normalnie?

Dodaj ogłoszenie