Wypadek czy samobójstwo? Tragiczna śmierć Pawła

Kacper Chudzik
36-letniego Pawła odnaleziono wiszącego na drzewie

Tragicznie zakończył się ostatni weekend dla rodziny 36-letniego Pawła z Chociemyśli. Przez dwa dni trwały jego poszukiwania w okolicznych lasach, polach, łąkach i akwenach wodnych. Pomagało w nich blisko 60 osób: strażacy z PSP, OSP policjanci z głogowskiej komendy oraz oddziały prewencji ściągnięte z Legnicy i Wrocławia. Jeszcze wcześniej rodzina szukała Pawła we własnym zakresie.

- Jego zaginięcie zgłoszono nam 6 maja. Mężczyzna miał wyjść domu dwa dni wcześniej i zerwać kontakt z krewnymi. W drugim dniu akcji poszukiwawczej odnaleziono ciało 36-latka - mówi Bogdan Kaleta z KPP Głogów.

Paweł wisiał na drzewie w okolicach Kotli. Nie jest jednak pewne, czy popełnił samobójstwo. Jak się dowiedzieliśmy, ciało nie wisiało na linie, jego głowa była zaklinowana między dwiema gałęziami.

- Biegły będzie próbował ustalić, czy było to bardzo nietypowe samobójstwo, czy może nieszczęśliwy wypadek. Nie jest wykluczone, że 36-latek siedział na drzewie i w pewnym momencie spadł tak nieszczęśliwie, że jego głowa ugrzęzłą między gałęziami - mówi Marcin Knurowski, zastępca prokuratora rejonowego w Głogowie.

Śmierć 36-latka nastąpiła w wyniku zerwania rdzenia kręgowego. Śledczy wykluczyli już udział osób trzecich w tej tragedii. Żadne ślady w okolicy oraz na ciele Pawła nie wskazywały na to, aby ktoś mu pomógł w tak nietypowej śmierci. Prokuratura czeka jeszcze na wyniki badań, które mają ustalić czy tragicznie zmarły mężczyzna był trzeźwy.

Znajomi Pawła nie mogą uwierzyć w to, że mężczyzna mógł targnąć się na swoje życie. Mężczyzna zostawił po sobie żonę i dwójkę małych dzieci.

- To musiał być faktycznie tragiczny wypadek, bo on na pewno sam nie targnął się na swoje życie. Przecież miał rodzinę i jeszcze w drodze było kolejne dziecko. To był normalny chłopak i nic nie zapowiadało, żeby miał skończyć w ten sposób - słyszymy od znajomego rodziny z Chociemyśli.

Pogrzeb Pawła odbył się w środę, 10 maja, w Kotli. W ostatniej drodze towarzyszyła mu pogrążona w bólu rodzina oraz wielu znajomych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie