Wynajem mieszkania we Wrocławiu? Tak mogą Cię oszukać!

Piotr Bera
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Tomasz Bolt
Udostępnij:
Wrzesień jest zwykle gorącym okresem na rynku wynajmu. Rzesze studentów poszukują na ostatnią chwilę mieszkań na nowy rok akademicki i właśnie wtedy wiele jest przypadków oszustw. Agencja Metrohouse przygotowała zestawienie trzech z nich, na które trzeba szczególnie uważać poszukując mieszkania.

Metoda „na właściciela”

Jest to najczęściej spotykana forma oszustwa na rynku wynajmu mieszkań. Oszust wynajmuje mieszkanie i na początku wszystko nie wskazuje na jakiekolwiek „przekręt”. Przez pierwsze dwa-trzy miesiące opłaca sumiennie czynsz właścicielowi i nie ma do niego żadnych zastrzeżeń. Jednak po wzbudzeniu zaufania, podając się za właściciela lokalu, ogłasza się w Internecie z ofertą wynajmu tego samego mieszkania kolejnym nieświadomym niczego klientom. Wabikiem jest atrakcyjna cena, co gwarantuje duży napływ klientów. Umawia się z nimi w mieszkaniu, pobiera zaliczki, kaucje, a czasem czynsz za pierwsze miesiące wynajmu, podpisuje sfingowane umowy. Czynności te powtarza z wieloma klientami zainteresowanymi wynajmem na tak dobrych warunkach. Cały proceder trwa bardzo krótko, zaledwie kilka dni. Oszust znika pozostawiając za sobą swoje ofiary, które zwykle spotykają się pod drzwiami mieszkania nie mogąc skontaktować się z „właścicielem”.

Porada sieciowej agencji Metrohouse: Poproś właściciela mieszkania o zestaw dokumentów świadczących o jego prawie do lokalu oraz dokument tożsamości. Dane te można skonfrontować z zapisami w księgach wieczystych – dostępnych także w Internecie. Pamiętajmy, żeby nie podejmować decyzji pod wpływem impulsu, nie wpłacać zaliczek, kaucji, w przypadku jeśli mamy wątpliwości co do osoby właściciela lub przedstawionych przez niego dokumentów. Dodatkowo oferty po cenach znacznie niższych od średniej rynkowej zawsze powinny wzbudzać czujność.
Metoda na „sprzedaż adresów”

Grupą szczególnie narażoną na oszustwa są studenci poszukujący mieszkań do wynajmu – zwykle przed rozpoczęciem roku akademickiego. Wtedy również rozpoczynają działalność pseudo-agencje nieruchomości, które w Internecie oferują atrakcyjne cenowo oferty wynajmu mieszkań. Odwiedzając takie biuro okazuje się, że za samo przekazanie adresów do ofert wynajmu należy zapłacić kwoty rzędu 200-300 zł. Mimo uiszczenia takich opłat, klient otrzymuje często nieaktualne lub nieistniejące oferty, ew. wydruki z popularnych serwisów. Podobnie rzecz się ma z podejrzanymi portalami ogłoszeniowymi, które oferują ujawnienie adresów nieruchomości na wynajem dopiero po przelewie odpowiedniej kwoty z karty kredytowej.

Porada sieciowej agencji Metrohouse: Wiele osób rozpoczynających poszukiwania nieruchomości w obcym mieście narażonych jest na działania oszustów podszywających się pod profesjonalne biura nieruchomości. W przypadku braku znajomości lokalnego rynku pośredników wybór biura warto oprzeć na rekomendacji lub udać się do biura działającego na rynku od wielu lat lub znanych marek funkcjonujących na terenie całego kraju. Pamiętajmy, że pośrednik nigdy nie będzie żądał wynagrodzenia za samo przekazanie adresów. W przypadku propozycji tego typu współpracy należy udać się do innego biura, które wynagrodzenie pobierze dopiero po znalezieniu odpowiedniego mieszkania i podpisaniu umowy najmu.

Metoda na „inwestora z zagranicy”

Ostatnio coraz głośniej mówi się o nowych metodach oszustwa, które polegają na przekazaniu kaucji lub zaliczki na wskazane przez „właściciela” konto w zamian za przekazanie kluczy do mieszkania. Zazwyczaj historia ma swój początek na portalach ogłoszeniowych, gdzie niczego nieświadomy internauta odnajduje ofertę ciekawego mieszkania w przystępnej cenie. Jednak poza mailem kontaktowym brakuje możliwości telefonicznego kontaktu z ogłoszeniodawcą. Po wysyłce maila okazuje się, że otrzymujemy historię np. o tym, że mieszkanie należy do zagranicznego inwestora, który nie ma możliwości osobistego spotkania z potencjalnym najemcą oferując wysłanie kluczy w zamian za wpłatę zaliczki/kaucji w poczet przyszłej współpracy. Oczywiście zastrzega, że jeżeli mieszkanie nie przypadnie do gustu pieniądze wrócą na konto klienta. Niby sprawa jest od początku podejrzana, ale znajdują się chętni do skorzystania z takiego układu. Jak można się spodziewać, nie mają co liczyć na jakiekolwiek klucze do mieszkania.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
http://wrenieruchomosci.pl
Jeśli ktoś obawia się oszustów, może skorzystać z pomocy agencji nieruchomości.
O
Olaboga
kolejny kiepski sponsorowany artykuł, gazeta spada na psy, nie ma co czytać
m
mam horom curke
Pan wynajmnie za darmo
W
Wrocław
W najmie okazjonalnym też trzeba odprowadzać podatek do U. S.
p
powszechnym
traktowaniu takiego mieszkania jako miejsca na wszelkiego rodzaju orgietki, imprezy, głośne polaków rozmowy do białego rana.
s
sąsiad to ma przechlapane
No tak, ci "biznesmeni" wynajmujący mieszkanie po babci nawet gównianego chodniczka nie położą na podłodze. Wynajmujący stadami w buciorach łażą nie bacząc, że innym to przeszkadza. Hałaśliwe kąpiele w nocy też nie są rzadkością.
l
luk
wynajac wysoki standart... ale ty chcesz za smieszna kase miec luksusy... Zapominasz ze trzymanie nieruchomosci to duze koszty (strata wartosci, ryzyko) za tak niskie czynsze i obecne ryzyko lepiej to sprzedac w pizdu i inwestowac w obligacje
K
Krzysztof
Na czym miało by to polegać?
J
Janusz
A ten problem jest dużo bardziej powszechny niż oszustwa wynajmujących
.
Mieszkania po zmarłej babci wypełnione po brzegi tapczanami i ściankami z PRL, wynajmowane w ogromnych cenach - to jest wrocławski rynek mieszkań :)
Pokój można wyposażyć bajecznie do wynajmu łóżkiem, dużą szafą i tanim stolikiem z Ikei ale kto by się przejmował?
t
takwlasnie
Rozmawiałem kiedyś z panią która prowadziła biuro nieruchomości. „Gdyby ludzie wiedzieli jakie prawa mają najemcy to ilośc mieszkań na rynku spadłaby o 80%”.

Żeby kogoś eksmitować trzeba mieć WYROK SĄDU. W przypadku np. studentów najcześciej problemem jest tylko opieszałość sądów bo studenci najcześciej mają np. rodziców.

W przypadku osób które nie mają rodziny uzyskanie nakazu eksmisji jest niesamowicie trudne BO mamy ustawę o przeciwdziałaniu bezdomności.

Jak się trafi na nieuczciwego najemcę to mogą być duże problemy. Nie mówiąc o windykacji np. zaległych opłat.

Najem okazjonalny ma też tę zaletę dla wynajmującego, że nie jest opodatkowany. W umowie najmu okazjonalnego można zapisać wszystko. Nawet 1 dniowy okres wypowiedzenia umowy.
G
Gość
Nie będę komentował tego artykułu, przestrzegę tylko właścicieli mieszkań aby wynajmowali swoje lokale na podstawie Umowy Najmu Okazjonalnego. W dzisiejszych chorych czasach właściciel nie ma prawie żadnych możliwości usunięcia nieuczciwego najemcy ze swojego lokalu, a ta umowa spisana u notariusza jest przynajmniej wg mnie jedynym realnym zabezpieczeniem swoich interesów. Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie