Wycinka drzew na pl. Grunwaldzkim trafiła do prokuratora

Marcin Kaźmierczak
Wycinka drzew niedaleko placu Grunwaldzkiego Marcin Kaźmierczak
Wycinka zdrowych dębów na parkingu przy pawilonie handlowo-usługowym przy ul. Grunwaldzkiej 67 jednak nielegalna? Straż miejska zgłosiła sprawę do prokuratury.

Przypomnijmy, że chodzi o siedem drzew, które wycięto w pobliżu sklepu Carrefour Express oraz akademików Kredka i Ołówek niedaleko pl. Grunwaldzkiego. Wycinka wywołała niemałe poruszenie wśród mieszkańców okolicznych budynków i pracowników lokali w pawilonie przy Grunwaldzkiej 67. Wszyscy byli nią oburzeni.

Czytaj: Przy Carrefourze na Grunwaldzkiej wycięto zdrowe dęby (ZDJĘCIA, FILM)

- To nie żadne samosiejki, a stare dorodne dęby. Teraz będziemy mieli tutaj pustynię - mówił Wiesław Baszanowski, mieszkający przy ul. Grunwaldzkiej. - To barbarzyństwo. Jeśli nadal wszyscy tak bezmyślnie będą korzystać z ustawy, to w miastach będziemy mieli sam beton - dodawał.

Okazuje się, że wycinka mogła zostać przeprowadzona niezgodnie z prawem, choć właściciel terenu miał posiadać potrzebne zezwolenia. W sobotę na ul. Grunwaldzką udał się nawet patrol straży miejskiej, ale funkcjonariusze nie mieli podstaw do tego, żeby wstrzymać wycinkę. Zdaniem policji straż miejska pojawiła się na miejscu przed godz. 14, gdy trwała wycinka. O interweniujących strażnikach poinformowali nas także okoliczni mieszkańcy. Straż miejska odpowiada jednak, że interwencję podjęła, ale kilka godzin później.

- Strażnicy interweniowali o godzinie 17, gdy drzewa były już ścięte. Nie mogli żądać wszystkich dokumentów, bo nie mają do tego uprawnień. Skierowaliśmy sprawę do prokuratury, która ma ustalić czy właściciel miał pozwolenie - przyznaje Grzegorz Muchorowski ze straży miejskiej we Wrocławiu.

Działka, na której doszło do wycinki prawdopodobnie należy do firmy Tekton, która w 2014 r. złożyła wniosek o zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Magistrat przyznaje jednak, że w katastrze miejskim widnieje inny właściciel działki.

- Ze względu na wątpliwości dotyczące tego, kto jest właścicielem terenu - wynikające ze sprzecznych dokumentów - straż miejska zdecydowała o skierowaniu sprawy do prokuratury w celu wyjaśnienia, czy nie doszło do wykroczenia lub przestępstwa. Dla tego terenu urząd miejski nie wydawał zezwolenia na wycinkę - zapewnia Anna Bytońska z urzędu miasta.

Przypomnijmy, że zarządca terenu, z którym skontaktowaliśmy się przez jednego z pracowników prowadzących wycinkę, odmówił komentarza. Twierdził jedynie, że posiada wymagane pozwolenie na wycinkę dębów. Nawet w sytuacji, gdy trwa okres lęgowy ptaków.

Wideo

Komentarze 99

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gbthr

w nkwd kablu jeden

g
grthtr

i posadz tam wspolne dobro produkujące tlen i kojące oczy. Czemu tak nie zrobisz?

f
fgbbg

a nad zbiornikiem mietkowskim wyrąbano tysiące drzew bo "ekolodzy" uznali że tak będzie dobrze.

c
coś wiem

Firma Tekton nie jest własnością Polaka. Właściciel jest grekiem o jeszcze innej narodowości... Także nie farmazoń o zachowaniu Polaków, bo my Polacy jesteśmy najczęściej od tego, żeby nas doić.

m
muniek

Debil to cię robił durniu. Możemy się przypychać łokciami i zaczynać oraz kończyć każdą wypowiedź inwektywami chamie. Ale ja reprezentuję trochę wyższy poziom młotku i wiem na czym polega wymiana argumentów cieciu. Podoba się debilu?:-)

Ł
Łukasz

Słaby z Ciebie realista skoro uważasz że ktoś to wycinał bez powodu

D
Dlatego

Drzewa są naszym wspólnym dobrem a nie komfortem zielonych. Każdy oddycha tlenem, Pan/ Pani też. Milionami się nie oddycha, chociaż można się nimi zachłysnąć.
Obudowanie miasta betonem to na pewno nie wizja lepszego świata, więc dlatego ludzie nie chcą wycinki drzew. Drzewo jest dużą część roku zielone. Zielone koi. Daje cień. Daje wspólną przestrzeń. To ważne dlatego, żeby nam się dobrze żyło w naszym mieście. Wspólnie.
A swoją drogą znam wielu ludzi, którzy obsadzili swoje zakupione działki drzewami.
Niech Pan/Pani posadzi sobie fasolkę i poobserwuje jak rośnie.

p
ppp

Drzewa wyłapują pyły zawieszone, 1 hektar ok. 3,5 tony rocznie. Poczytaj durniu a potem się wypowiadaj. Nienawidzę debili!

C
Campo

Ostatnio kiedy myślałem nad tematem wycinek drzew we Wrocławiu naszła mnie refleksja i przyszło do głowy jedno pytanie, precyzując, dlaczego wszyscy oburzeni wycinką drzew na działkach miejskich są oburzeni i domagają się od kogoś (prywatnego inwestora i właściciela działki) aby ten ze swojej kieszeni płacił za komfort zielonych? Nie widziałem i nie słyszałem aby ktoś z tych wszystkich krzykaczy w myśl propagowanej przez siebie idei kupił działkę w centrum miasta za 10 milionów i zasadził na niej drzewa! Lub kupił działkę za tę samą kwotę aby uniemożliwić wycinkę drzew. Pytam dlaczego próbujecie za swoje pomysły i wizję lepszego świata obciążyć kosztem innych oraz dlaczego jeżeli to taka wspaniała idea jeszcze żaden z was nie kupił działki uratować drzewa?

w
wrocławianin

Jak śmiesz tak pisać ty buraku ,wieśniku, itd. Słów brakuje - andrzejku sprawdź czy już swojemu panu kapcie przyniosleś

w
wroclawianin

Jak śmiesz tak pisać ty buraku ,wieśniku,czerstwy ciulu itd. Słów brakuje

a
arf

???

a
aw4erf

????

d
dxfg

!!!

e
esav

sprawdzić stosowne zezwolenia. No ale jak się ma kamemry to dopiero do sądu się coś wyszykuje!!!

Dodaj ogłoszenie