Wychowanie w szacunku - rodzimy nurt propagowany przez trzy wrocławianki

Artykuł sponsorowany
Wychowanie w szacunku – wśród wielu współczesnych nurtów wychowawczych ten jest rodzimy, ba, nawet bardzo rodzimy, bo założony i propagowany przez trzy wrocławianki.

Wspierać i towarzyszyć

Najpierw był tylko bunt przeciwko „tresurze” dzieci. Zaraz potem poszukiwania, jak można inaczej. 14 lat temu, kiedy rodziło się „nasze” pierwsze dziecko, niewiele mówiło się jeszcze i pisało o podejściu J. Juula, czy M. Rosenberga. Wciąż jeszcze królowało podejście poznawczo-behawioralne, a na nie założycielki Wychowania w szacunku nie miały zgody. A że pierwsze dziecko – dziś mocno siebie świadoma 14-latka było dzieckiem „trudnym” to jej mama stanęła przed wyzwaniem: złamać i ugrzecznić, czy wspierać i towarzyszyć. Jedno było pewne: pierwsza opcja nie wchodziła w rachubę. Po latach ta sama mama mówi: młoda gryzła i biła w przedszkolu inne dzieci. Kiedy przychodziłam ją odebrać – zastanawiałam się tylko, co usłyszę tym razem. Był pomysł, żeby chodziła w przedszkolu w rękawiczkach – wtedy nie miała jak szczypać koleżanek. Pierwsze przedszkole było zupełnie bezradne. Drugie – państwowe – okazało się bardzo otwarte i gotowe na poszukiwanie rozwiązań. Trochę również na eksperymentowanie i zaufanie do rodziców.
Ta właśnie mama po kilku latach spotkała dwie inne – myślące podobnie, mające dużo młodsze dzieci, ale wyznające najważniejszą dla Wychowana w szacunku zasadę: wspierać i towarzyszyć. I tak na bazie własnych doświadczeń oraz coraz mocniejszego - również zawodowego - zgłębiania tematu, powstał pomysł organizowania najpierw warsztatów dla rodziców, a potem również zorganizowania dla tychże rodziców konferencji.

Skoro my nie mamy jak pojechać do Warszawy, to Warszawa przyjedzie do nas

Dokładnie tak – pewnego dnia, przeglądając aktualne wydarzenia z obszaru rodzicielskiego okazało się, że wszystko, co fajne i ważne odbywa się w Warszawie. We Wrocławiu była wychowawcza pustka… Można było jeździć do Warszawy, ale ile można? I tak oto powstał pomysł ściągnięcia do Wrocławia ludzi, którym bliskie jest podobne podejście wychowawcze. Pierwsza konferencji odbyła się w wynajętej sali gimnastycznej. Właściciel Autorskich Liceów Artystycznych udostępnił ją za darmo – również przekonany o wartości tego, co miało się zadziać. Przyjechało ok. 150 rodziców. Część z nich była na sali ze swoimi dziećmi: raczkującymi, tymi jeszcze w wózkach, chustach, blisko przy rodzicach. Cała konferencja została przygotowana w pół roku, jej organizatorki krok po kroku uczyły się, mierzyły z trudnościami, szukały sponsorów – tych do tej pory bardzo trudno ich znaleźć. Temat wychowania dzieci jest wciąż mało popularny…

Najpierw RODZIC

Często pojawia się pytanie: czym Wychowanie w szacunku różni się od innych nurtów wychowawczych? Przede wszystkim dwoma podstawowymi założeniami. Po pierwsze: w naszym ujęciu nie ma czegoś takiego, jak gotowe recepty na wychowanie. Nie dajemy gotowych rozwiązań, bo… w naszym odczuciu każda sytuacja (nawet pozornie podobna) jest jedyna i wyjątkowa. Właściwa dla tej jednej konkretnej rodziny. Po drugie: w naszym ujęciu dziecko – mimo że jest podmiotem naszego działania, jest tak naprawdę na drugim miejscu. Na pierwszym w naszej pracy stawiamy rodzica. To on jest odpowiedzialny za kształtowanie przestrzeni wychowawczej. To od jego kondycji i wewnętrznego poukładania zależy, jak będzie budować relacje ze swoim dzieckiem.

A więź i relacje to podstawa

Jak zbudować więź i relacje z dzieckiem, kiedy nie mamy czasu na zaspokojenie własnych potrzeb, kiedy cały czas kłócimy się z partnerem/partnerką albo kiedy wszyscy dookoła mówią nam, jak powinniśmy postępować… Wychowanie dziecka to proces. To proces ciągłego uczenia się siebie nawzajem. Warto podczas tego procesu zaufać swojej intuicji, warto też zadbać o swoje potrzeby i o to, co dla mnie – dorosłego – jest ważne, żeby nie przenosić swoich frustracji na dziecko. Kiedy ja – rodzic – mam poczucie, że wiem, co się u mnie w środku dzieje – to w sposób bardziej świadomy podchodzę do tego, co na zewnątrz. Kiedy nie mam zgody na to, by moje dziecko skakało po kanapie to mogę powiedzieć: ja nie chcę, byś skakał po kanapie, zamiast mówić: jesteś zły, niedobry, niegrzeczny, bo skaczesz po kanapie. To drugie zdanie nie ma nic wspólnego z prawdą. Jest wzbudzaniem w dziecku poczucia winy. A więzi i relacji w ten sposób nie zbudujemy. Ważne jest by zauważać dziecko z jego emocjami i przyglądać się światu jego oczami.

Bez oceniania, karania i nagradzania

Czy tak się w ogóle da? Ano da się, choć droga jest wyboista i nie zawsze oczywista. Jesteśmy tylko ludźmi, czasami popełniamy błędy. I możemy na ich bazie wyciągać wnioski. Ocenianie, karanie czy nagradzanie nie pomogą nam wychować dorosłych, którzy będą znali swoją wartość i będą mieli ugruntowane poczucie własnej wartości. A to niezmiernie ważne. Chociaż efekty nie są widoczne od razu. Efekty dostrzeżemy po latach, kiedy nasz nastolatek przyjdzie i powie, że dzieje się coś niepokojącego, kiedy zamiast uciec z domu lub szukać wsparcia w szemranych grupach pseudokolegów będzie umiał powiedzieć swoim rodzicom, że wpakował się w trudną sytuację i że potrzebuje wsparcia. Takie sytuacje budują. I utwierdzają nas w przekonaniu, że to co robimy jest warte przysłowiowego „zachodu”.

Czym się inspirować?

Wychowanie w szacunku to nurt, który czerpie z mądrości wielu innych znanych pedagogów czy terapeutów rodzinnych. Wśród podstawowych nazwisk i idei znaleźć można: J. Juula, S. Shankera, M. Rosenberga, Faber&Mazlish, coaching rodzicielski, psychologię systemową rodziny.
Wychowanie w szacunku w swoich założeniach składa w całość te elementy, które sprzyjają budowaniu u dzieci poczucia własnej wartości, wewnętrznej motywacji i wewnątrzsterowności. Czyli wszystko to, dzięki czemu jest szansa, na lepsze podnoszenie się po potknięciach, stabilniejsze radzenie sobie w dorosłym życiu.

Co dalej?

To co do tej pory, czyli warsztaty, szkolenia no i oczywiście konferencje. Zarówno dla rodziców, jak i nauczycieli i pedagogów. Najbliższa konferencja już 22 września oczywiście we Wrocławiu. Tym razem uczestnicy będą mogli posłuchać wykładów: Agnieszki Stein, Małgosi Stańczyk, Tomka Sadzewicza, Jowity Wowczak i założycielek nurtu Wychowanie w szacunku. Jak zwykle w trakcie konferencji będą odbywać się również warsztaty, a bogata strefa wystawców oznacza, że do domu można będzie zabrać trochę ciekawych nowości wydawniczych.

Wszystkie informacje o konferencji znajdziecie tutaj:
www.wychowaniewszacunku.pl
oraz na fb:
KLIKNIJ TUTAJ!

A dla czytelników Gazety Wrocławskiej mamy 2 darmowe wejściówki na naszą konferencję, wystarczy tylko odpowiedzieć na pytanie: Czym dla mnie jest wychowanie w szacunku…
Bilety zostaną rozlosowane spośród tych, którzy nadeślą najciekawsze propozycje. Odpowiedzi można wysyłać do północy 19.09.2018 na nasz adres mailowy:
kontakt@wychowaniewszacunku.pl

Dodaj ogłoszenie