Wybory 2015: Kiedy debata prezydencka Duda - Komorowski? Kandydaci spotkają się dwa razy [VIDEO]

Krzysztof Marczyk (AIP)
Debata prezydencka 2015. Andrzej Duda i Bronisław Komorowski spotkają się dwa razy: 17 i 21 maja
Debata prezydencka 2015. Andrzej Duda i Bronisław Komorowski spotkają się dwa razy: 17 i 21 maja Fot. via AIP
Wybory 2015. Dzień po ogłoszeniu zwycięstwa Andrzeja Dudy w pierwszej turze wyborów nie było mowy o odpoczynku od kampanii. Wręcz przeciwnie - ta weszła na jeszcze wyższe obroty. A jej głównym tematem stała się debata prezydencka.

Od początku kampanii Andrzej Duda i pozostali kandydaci na prezydenta bezskutecznie nawoływali Bronisława Komorowskiego do debaty. Ten unikał jej jak ognia, mówiąc że przyjdzie na nią czas w II turze. Jednak po ogłoszeniu wyników, gdy sprawujący urząd prezydenta sam wzywał Andrzeja Dudę do debaty, ale już z pozycji tego, który w I turze zajął drugie miejsce, stał się obiektem żartów.

Wybory prezydenckie 2015 | Wyniki komentuje politolog Wojciech Jabłoński

Źródło: AIP/x-news

Według szefowej sztabu Andrzeja Dudy, Beaty Szydło, gdyby do debaty doszło w I turze, to II tury w ogóle by nie było, bo kandydat PiS już sprawowałby urząd prezydenta. - Debata prezydencka nie jest po to, żeby Bronisław Komorowski czuł się komfortowo, ale po to, aby wyborcy mogli poznać opinie i poglądy kandydatów. Andrzej Duda nie unika, nie unikał i nie będzie unikać debaty - podkreśliła podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Debata prezydencka 2015 | Duda vs Komorowski | Kiedy debata prezydencka?
Wiemy już, że do pierwszego spotkania obu kandydatów dojdzie 17 maja o godz. 20:20 na antenie Telewizji Polskiej. Cztery dni później 21 maja o godz. 19:25 debatę Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego zorganizuje też TVN.

W poniedziałek rozpoczęła się też rywalizacja o elektorat Pawła Kukiza, który uzyskał w pierwszej turze ponad 20 procent poparcia. Z racji tego, że głównym postulatem muzyka są jednomandatowe okręgi wyborcze, obaj kandydaci spojrzeli na ich wprowadzenie bardziej przychylnym okiem. - Jeżeli coś jest popierane przez tak wielu ludzi, to znaczy że jest tematem ważnym i władza nie ma prawa decydować, czy to jest ważne czy nieważne. Skoro tyle milionów ludzi o tym mówi, to znaczy że to dla nich ważne - ocenił Andrzej Duda.

Źródło: TVP/x-news

Z kolei Bronisław Komorowski zapowiedział w tej sprawie ogólnokrajowe referendum, bo jak przyznał, wynik niedzielnych wyborów są dla niego sygnałem, że obywatele nie są zadowoleni z relacji z państwem i czas to zmienić. Prezydent zamierza zapytać w referendum o trzy sprawy: jednomandatowe okręgi wyborcze, zmiany w ordynacji wyborczej i zaprzestanie finansowania partii z państwowych pieniędzy oraz prawo podatkowe, które teraz miałoby chronić podatnika i rozstrzygać na jego korzyść wszystkie wątpliwości.

- Nie wierzcie w te referenda. To ściema i granie na czas - napisał na portalu społecznościowym Paweł Kukiz, który nie ufa podobnym deklaracjom. Pytany w niedzielę przez Monikę Olejnik, komu przekaże głosy, tylko się zaśmiał, mówiąc że decydować może co najwyżej o swoim głosie, a nie innych obywateli. Dodał jednak, że trudno aby głosował na Komorowskiego w sytuacji, gdy mija się z prawdą w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych.

Warto też dodać, że wyborcy Pawła Kukiza głosowali na niego nie ze względu na JOW, które są głównym postulatem muzyka. - Elektorat Kukiza nie jest za JOW, ale przeciwko systemowi partyjnemu i alienacji - napisał na twitterze Ryszard Kalisz, według którego zapowiedź referendum w tej sprawie była błędem ze strony Bronisława Komorowskiego.

Poza tym wystarczy przypomnieć sprawy podwyższenia wieku emerytalnego, posłania sześciolatków do szkół czy prywatyzacji lasów państwowych - obywatele wręcz domagali się w tej sprawie głosu, lecz nikt ani myślał o zorganizowaniu referendum.

Sztaby obu kandydatów wykonały w poniedziałek pierwsze kampanijne kroki w stronę zwycięstwa w II turze. Andrzej Duda już o 7 rano spotkał się z obywatelami przy metrze Centrum w Warszawie, gdzie rozdawał kawę, dziękując za poparcie i zachęcając do pracy. To słowo jest dla kandydata PiS kluczowe, bo ciężka praca ma mu zapewnić końcowe zwycięstwo w wyborach, a gdy zostanie prezydentem zamierza zmniejszyć bezrobocie i zapewnić pracę młodym ludziom.

Bronisław Komorowski do ludzi próbował dotrzeć nowym spotem, który miał wzmocnić przekaz prezydenta dotyczący referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych. Klip porównuje poglądy w tej kwestii Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, pokazując tego pierwszego jako zwolennika JOW i zmniejszenia finansowania partii z budżetu, przy jednoczesnym deprecjonowaniu kandydata PiS. Spot kończy się słowami, że Andrzej Duda jest przeciw obywatelom.

Według szefa sztabu Bronisława Komorowskiego nie jest jednak wymierzony w kandydata PiS. - W sposób nienapastliwy ale merytoryczny chcemy pokazywać różnice między dwoma kandydatami - zaznaczył Robert Tyszkiewicz. - Ten spot pokazuje, kto jest bardziej wiarygodny w sprawie JOW i kwestii finansowania partii z budżetu. PiS zawsze był temu przeciwny, a Andrzej Duda jest ich kandydatem. My tylko te kwestie przypominamy - podkreślił.

Praca szefa sztabu Bronisława Komorowskiego nie jest oceniana pozytywnie. Europoseł z ramienia PiS Ryszard Czarnecki przypomina, że gdy kampania się rozpoczynała sondaże dawały obecnie sprawującemu urząd prezydentowi zwycięstwo w wyborach już w pierwszej turze, a po kilku miesiącach to poparcie spadło o jedną trzecią. Mimo tego Robert Tyszkiewicz zachował swoją funkcję. - To jest takie BMW, czyli bierny, mierny, ale wierny - określił Tyszkiewicza Czarnecki w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press. Dla europosła dzień po ogłoszeniu wyników najlepiej obrazuje różnicę między dwoma kandydatami. - Mamy tutaj piękną soczewkę. Jeden kandydat od rana wśród ludzi, częstuje ich kawą, a drugi atakuje w swoim spocie, wyciągając stare rzeczy z 2007 roku. - podkreślił Czarnecki dla AIP.

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory 2015: Kiedy debata prezydencka Duda - Komorowski? Kandydaci spotkają się dwa razy [VIDEO] - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Radek82

Na abctygodnik.pl czytałem, że debata ma się odbyć w któryś dzień o 17...ciekawe kto będzie to wtedy oglądał...

g
gość

czytana z kartki

k
kim

To nie byłaby debata, ale wiec !

v
valenty

Jednak gdyby nie owe wykluczenie prezydenta, wówczas nie byłoby II-tury, A. Duda byłyby dzisiaj już prezydentem!
Kto zatem zwróci kasę do budżetu, a wydaną na II-gą turę? Nawiasem mówiąc, ta debata spowoduje, że niedawne 79%
prezydenta przemieni się poprzez dzisiejsze 32% w peowskie 18%. A oni mówią, że maturzyści nie znają matematyki...
Czy w tych debatach publiczność będzie gapiła się jak na malowane wrota, czy będzie w nich aktywnie uczestniczyć...
Bo jak ona ma tam tylko na dany znak wyklaskiwać, to lepiej niech dziennikarskich „debat” i popisów w ogóle nie będzie!
Prawdziwa debata jest wówczas, kiedy jest kilkugodzinny maraton niespodziewanych pytań i od przypadkowych osób

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3