Wstrząs i wypadek w kopalni Śląsk. Kombajn przyspieszy dotarcie do górników WIDEO + ANIMACJE

Justyna Przybytek
Udostępnij:
Wstrząs i wypadek na kopalni Wujek - Śląsk: 40 ratowników szuka w kop. Wujek Ruch Śląsk 2 zaginionych górników. Jest nadzieja, że żyją. Zostali uwięzieni pod ziemią w wyniku bardzo silnego wstrząsu, do jakiego doszło w regionie. - Ratownicy w nocy posunęli się o 24 m. To nie zawody. To walka o życie ludzi - mówi rzecznik KHW Wojciech Jaros.

Ziemia na Śląsku trzęsie się regularnie. Ale ostatni, sobotni wstrząs był wyjątkowo silny - 4,2 w skali Richtera. W wyniku tąpnięcia pod ziemią zostało uwięzionych dwóch górników. Od sobotniej nocy trwa dramatyczna akcja ratunkowa.

Do wstrząsu doszło o godz. 0.16 w sobotę na skutek odprężenia górotworu w rejonie działalności ruchu Śląsk kopalni Wujek w Rudzie Śląskiej na głębokości 1050 metrów w rejonie ściany siódmej.

CZYTAJ KONIECZNIE:
CZY WSTRZĄS I PRZESTÓJ W KWK WUJEK-ŚLĄSK ZAGRAŻA PRZYSZŁOŚCI KOPALNI?

AKTUALIZACJA 20 KWIETNIA, GODZ. 14.12:
Wszystkie elementy kombajnu są już pod ziemią na ruchu Ślask. Trwają przygotowania komory montażowej, czyli miejsca, w którym będzie składany, zabudowa oprzyrządowania służącego do montażu.

Równolegle trwają przygoptowania do wykonania pionowego odwiertu. To także wymaga czasu, uzgodnień, zamówienia opdpowiedniego oprzyrządowania... Generalnie chodzi o to, by w momencie podjęcia decyzji, można było zacząć prace jak najszybciej.

Przebywający w Katowicach na Europejskim Kongresie Gospodarczym minister Skarbu Państwa, Włodzimierz Karpiński odwiedził ruch Śląsk. Kierownicto kopalni i spółki zapoznało go z obecną sytuacją, stanem akcji ratowniczej, podjętymi i planowanymi działaniami. Składając wieniec pod pomnikiem ofiar katastrofy z 2009 roku minister podziekował ratownikom i wszystkim pracownikom uczestniczącym w obecnej akcji, następstwie nieszczęśliwego zdarzenia, wstrząsu sprzed trzech dni.
AKTUALIZACJA 20 KWIETNIA, GODZ. 12:35:

Ratownicy przesunęli się o kolejny metr - powiedział Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego.

Nie ma jeszcze decyzji nt. drążenia szybu wentylacyjnego. Trwają prace związane z jak najlepszą lokalizacją zaginionych górników.

CZYTAJ KONIECZNIE:
CZY WSTRZĄS I PRZESTÓJ W KWK WUJEK-ŚLĄSK ZAGRAŻA PRZYSZŁOŚCI KOPALNI?

Między ratownikami a zaginionymi górnikami mamy kilkaset metrów zaciśniętego chodnika. Do tej pory nie mieliśmy żadnego sygnału zwrotnego - stukania, czy pukania - mówi Wojciech Jaros.

AKTUALIZACJA 20 KWIETNIA, GODZ. 7:30
Mimo że ratownicy robią postępy, to i tak nie możemy mówić o rekordach. To nie są zawody, ale walka o życie ludzi. W nocy ratownicy posunęli się o 24 m i teraz są około 182-185 m od wejścia do wyrobiska - mówi Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego.

Pod ziemie dostarczono wszystkie elementy kombajnu, zaczyna się jego montaż. W normalnych warunkach transport – montaż zajmuje około tygodnia. Tu – dwa do trzech dni. Kombajn powinien wejść w ścianę i zacząć drążyć nowy chodnik, między dwoma istniejącymi około stu metrów od wejścia do wyrobiska, w którym jest montowany. Dalej nie da się przesunąć. Jest zbyt ciasno, są zabudowane przenośniki, rurociągi z powietrzem - mówi Wojciech Jaros - rzecznik KHW.

Zaczynają się żmudne dni akcji – kiedy wszyscy – kilkudziesięciu ludzi bez przerwy pod ziemią (oczywiście, wymieniających się), sztab na powierzchni, wszyscy robią co tylko możliwe. Jednak postęp jest ograniczony warunkami naturalnymi, warunkami technicznymi, możliwościami, jakie tam istnieją.

Na ścianie nie prowadzono już eksploatacji, ale w jej rejonie znajdowali się górnicy. Łącznie 18-osobowa grupa. O północy skończyli dniówkę. Szesnastu lada moment miało wyjechać na górę.

- Czekali na dwóch kolegów, którzy kończyli jakieś prace - mówi Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego.
W tym momencie nastąpił wstrząs. Spowodował wypiętrzenie spągu - dolnej części korytarza kopalnianego - w tak znacznym stopniu, że wypiętrzenie sięgało stropu i nie dało się tamtędy przejść. Dwaj górnicy zostali odcięci od reszty grupy i od idących im na pomoc ratowników. Rozpoczęła się dramatyczna akcja ratunkowa. Ratownicy dotarli na około 300 metrów od ściany siódmej, gdzieś między nimi a ścianą mieli znajdować się zaginieni. Próby dotarcia do nich nadal trwały wczoraj późnym wieczorem.
Najpierw spenetrowano dwa prowadzące do ściany, równoległe wyrobiska. W obu ratownicy natrafili na znaczne zaciśnięcia stropu i obwału, za którymi mogą znajdować się zaginieni. Próbowali przejść jednym z nich, ale drogę tamowały im szyny, metalowe elementy konstrukcji, drewniane elementy zapory pyłowej, po ich usunięciu trafili na wypiętrzenie spągu uniemożliwiające posuwanie się naprzód. W nocy z soboty na niedzielę wycofano ich z tego wyrobiska, rozpoczęło się żmudne przedzieranie przez drugie.

Tu, dzięki przedmuchaniu pierwszych 130 metrów wyrobiska wentylatorami, ratownicy mogą pracować bez aparatów oddechowych, zatem szybciej, ale rumosz przebierają ręcznie (usuwany jest przenośnikami zgrzebłowymi ustawionymi za nimi). Nadzieję na odnalezienie żywych daje fakt, że powietrze tłoczone do wyrobiska przedostaje się przez rumosz powstały w wyniku wstrząsu, jest więc szansa, że zaginieni górnicy mają tlen.

Katastrofy budowlanej w wyniku wstrząsu nie było, ale ludzie piszą o uszkodzeniach ścian
Na kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego pierwsze doniesienia o szkodach wyrządzonych przez tąpnięcie zaczęły wpływać już w sobotę rano.

- Mieszkańcy szkody będą zgłaszać jeszcze przez kilka dni, nieraz zdarzało się to nawet do tygodnia od zdarzenia. Po to mamy komisje, wyjazdy i oceny, aby stwierdzić, co i gdzie się stało. Teraz jednak za wcześnie, aby mówić o jakimś podsumowaniu - mówił Wojciech Jaros, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego.

SPRAWDŹ, JAK WYGLĄDA TRZĘSIENIE ZIEMI W SKALI MERCALLEGO

Wstrząs był odczuwalny w Rudzie Śląskiej, Katowicach, Chorzowie, Świętochłowicach i Siemianowicach, ale także otrzymaliśmy sygnały z Sosnowca i Mysłowic. Mieszkańcy tych miast m.in. na dziennikzachodni.pl pisali o przewracających się w domach butelkach, ale też o poważniejszych szkodach, jak pęknięte ściany.

Zgłoszenia będą analizowały służby KHW. Holding nie ma informacji o wstrząsach wtórnych, które miałyby wystąpić po pierwszym tąpnięciu, nie ma też informacji o poważnych uszkodzeniach obiektów budowlanych.

Ekspertyza ma wyjaśnić przyczyny megatąpnięcia

Katowicki Holding Węglowy powołał specjalny zespół i zlecił ekspertyzę, która ma ustalić przyczyny wstrząsu, do jakiego doszło w sobotę w nocy w regionie.

Wątpliwości jest sporo. Absolutnie pewne jest, że choć kopalnia Wujek i Ruch Śląsk, jest kopalnią metanową, to nie metan jest winny silnemu tąpnięciu, w wyniku którego zatrzęsły się miasta w aglomeracji. Wiadomo też, że choć wstrząs wystąpił w rejonie ściany nr 7, to eksploatacja w tym miejscu już została zakończona i wykonywano tu jedynie prace konser-wacyjno-remontowe.

- To nie mogła być przyczyna bezpośrednia - mówił pod kopalnią w Rudzie Ślaskiej Zygmunt Łukaszczyk, prezes KHW i dodał, że wstrząsy, które do tej pory występowały w rejonie eksploatacji zakładu, były znacznie mniejsze. - To był wstrząs o zasięgu regionalnym. Na jego przyczynę może mieć wpływ wiele czynników, chcemy dojść do tego, jakie, bo to zdarzenie napawa nas ogromnym niepokojem, jeśli chodzi o późniejszą eksploatację - tłumaczył. Zwrócił uwagę, że wstrząsy o takiej sile zazwyczaj występują w kopalniach miedzi, gdzie są potężne wyrobiska i następuje duża ingerencja w naturę. Wiadomo jednak, że działalność Wujka w tym rejonie poszatkowała ziemię niczym szwajcarski ser.

Wideo

Materiał oryginalny: Wstrząs i wypadek w kopalni Śląsk. Kombajn przyspieszy dotarcie do górników WIDEO + ANIMACJE - Dziennik Zachodni

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ahach
Pani Przybytek z pewnością się przejęła...
m
mistletoe
Dziękuję.
a
alojz
powinna być natychmiast wstrzymana,Jest to teren o wzmożonej aktywności sejsmicznej.Prowadzenie tu eksploatacji węgla jest ogromnym zagrożeniem dla górników , zabudowy mieszkalnej i dla środowiska.Społeczność Katowic i Rudy Śląskiej oczekuje natychmiastowej reakcji ze strony WUG i władz lokalnych.
m
mistletoe
Zwracam uwagę szanownej dziennikarce, że mimo wszystko pisze pani dla szerokiej rzeszy odbiorców, a nie tylko dla gimnazjalistów. Używanie tzw. nowo-mowy w postaci "MEGATĄPNIĘCIE" jest nie na miejscu. Również i ze względu na szczególne okoliczności zdarzenia. O sprawach poważnych pisze się poważnie.
Dodaj ogłoszenie