Wrocławskie Święto Rowerzysty. Cykliści przejechali przez miasto. Znajdź się na zdjęciach [DUŻO ZDJĘĆ]

MK
Udostępnij:
Kilka tysięcy rowerzystów o godz. 12.15 wyruszyło dziś z pl. Nowy Targ do parku Tołpy. W ten sposób wrocławscy miłośnicy dwóch kółek celebrowali Wrocławskie Święto Rowerzysty.

Damki, szosówki, górale, miejskie, trekkingowe - niemal każdy gatunek rowerów można było dzisiaj spotkać na pl. Nowy Targ podczas Wrocławskiego Święta Rowerzysty. Nie zabrakło także wyjątkowych jednośladów i ich przebranych właścicieli.
– Przebrałam się za czarownicę. Wszystko uszyłam sama. Gdy zepsuje mi się rower, mam pod ręką miotłę – śmieje się Magdalena Pliszka. Jak dodaje, we Wrocławiu rowerzystom wiedzie się coraz lepiej, bo przybywa ścieżek rowerowych. – Jest ich coraz więcej. Nie znam jeszcze wszystkich i czasem się gubię, ale coraz bezpieczniej jeździ się rowerem po Wrocławiu.

Na Wrocławskie Święto Rowerzysty przyjechał też Bolesław Osipik z Jeleniej Góry, który na rowerze - nierzadko z bratem-bliźniakiem Mieczysławem przejechał 335 tysięcy kilometrów.
– Zwiedziłem praktycznie całą Europę i Polskę. Niektórzy samochodem nie przejechali tyle, ile my z bratem na rowerach – opowiada Bolesław Osipik i jak dodaje, w jednej z wypraw dojechał do Końca Świata. – Na Antypody się nie wybrałem, ale odwiedziłem miejscowość o tej nazwie w Wielkopolsce – śmieje się.

W przejeździe ulicami miasta, który prowadził m.in. przez ulice: Świętej Katarzyny – Bł. Czesława – Oławską – Kazimierza Wielkiego – Białoskórniczą – Świętego Mikołaja – pl. Jana Pawła II – Legnicka (rowerzyści zawrócili na pl. Strzegomskim) – pl. Jana Pawłą II – Ruską – Kazimierza Wielkiego – Oławską – Traugutta – pl. Powstańców Warszawy – pl. Społeczny – pl. Grunwaldzki – Rondo Reagana (rowerzyście zawrócili w kierunku pl. Powstańców Warszawy) – most Pokoju – Wyszyńskiego – Prusa wzięło udział kilka tysięcy rowerzystów.

W pewnym momencie kolorowy peleton ciągnął się na odcinku ponad 1,5 kilometra od Ronda Reagana przez most Grunwaldzki, pl. Społeczny, pl. Powstańców Warszawy i most Pokoju aż po ul. Wyszyńskiego.

Wrocławskie Święto Rowerzysty i piknik w parku Tołpy potrwa do godz. 18.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 79

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bolo
Kogo obchodzą problemy kierowców? Jak masz nawigacje z trafiikiem to widzisz że w ciągu tygodnia prędkość na wielu ulicach spada poniżej 8km/h.
Sami sobie robicie korki bo pchacie się w miejsca gdzie jest najmniejsza prędkość przejazdu..
nie dziwi zatem twoja frustracja i szukanie kogo by tu za korki obwinić
Jesteś żałosnym zgorzkniałym człowiekiem
A oni się cieszą życiem.Wiele tysiecy osób zademonstrowało swoje zadowolenie ze Wrocław powoli staje się przyjazny rowerzystom i korki jakie tworzysz będą dotykać tylko ciebie i podobnych a nie tych co śmigają rowerkami.

Straszysz kosa?
Jesteś chory.
Nie dziwi bo wielu od auta odbiło.
Rower jest lekarstwem na przyczyny które ciebei doprowadziły do zaburzeń psychicznych.Ja to w widzę tak ze rowerzysci będą jexdzić a tu będziesz popadał w paranoje.
m
mefisto
nie, nie poczułem się lepszy i za takiego się nie uważam, nikt nie jest idealny i nieomylny, natomiast brak podstawowych elementów może w dużym stopniu wpłynąć na bezpieczeństwo potencjalnego kierowcy roweru czy innego pojazdu włącznie - tyle na temat, pozdrawiam wszystkich rowerujących i samochodami kierujących, bezpieczeństwa, rozwagi, cierpliwości i szerokości!
g
gość
brakowało.
...
Ciekawi mnie tylko co w mojej wypowiedzi nie spodobało się tym trzem (na stan obecny) minusującym? Żeby jeszcze zostawili komentarz a nie tak, bez sensu: minus i uciekam. Bo szyny były złe...i podwozie też było złe
ś
święto bardzo fajne
ludzie zadowoleni, kolorowi, uśmiechnięci, ale z blokowanem miasta to racja; podobnie jednak maratony i bożocielne procesje - trzeba by puścić wszystko wokół miasta - zdrowiej, przyjemniej, bezkonfiktowo.
P
Prezes
Widać ze tata cię tata nie kochał za mocno skoro ci tylko palce w głowie, czas pójść do dobrego psychologa może ci pomoże w walce z paluszkami. Może nie na pewno !!!
S
Stefan
Podejrzewam ,ze pomysl korkowania miasta w niedziele kedy mnóstwo rodzin jedzie gdzies odpoczać ,albo cos załatwic (i czasem moze to byc pilna sprawa) to nikt inny jak ten Pajac Dutkiewicz nie wymysliby . Kto madry korkuje miasto dla zgraji rowerzystow, czy nie mozna wymyslec jakies przyjemnej drogi dla cyklistow gdzies na obrzerzach i nikomu nieprzeszkadac, i wszyscy by byli zadowoleni. A tak znowu jest Kosa dla rowerzystow od kierowcow.
D
Dzieki
Witam sam jeżdżę na rowerze 2-3 razy w tygodniu, wlew nigdy nie wybiorę się na tego rodzaju przejazd przez miasto. Blokując ruch w centrum w niedzielę gdzie ludzie np jadą gdzieś wypocząć, blokujac ulice powpdujecie tylko wrogość wobec rowerzystów. Zróbcie przejazd np w stronę Tresna gdzie mało kto jeździ, a nie zmuszajcie ludzi do oglądania tego spektaklu. Pozdr
j
ja mam podobnie,
tylko, że mieszkam obecnie w Warszawie. I cały czas zadaję sobie pytanie po co te miesięcznice? Ilu ludzi można nakarmić za te zmarnowane pieniądze mające na celu zgłuszyć wyrzuty sumienia kaczki. Taki kraj.
w
więcej
niż nadkaczkownika. Bo jedyne co mu się udało to wstanie z kolan i przywalenie głową w sufit. A potem szpital. A zapomniałem o 24 mld euro, które zniknęło.
t
ty
to możesz wydać polecenie swojemu paluszkowi. Do dup. marsz. I tyle, może to smutne ale prawdziwe. Dasz radę z tym faktem?
g
gregor
To całkiem jak ja - często rower, auto nie rzadziej a czasem na moto. Prawie nigdy autobusem. Ale te parady frustratów i kompletnych ignorantów ruchu drogowego to rozpędzić pałami.
a
afev
jadąc rowerem pewnie czerpał jeszcze z tego przyjemność - w przeciwieństwie do niewielkiej grupy, której celem jest wykazanie, że ma się pierwszeństwo.
D
DD
???
P
Prezes
Mamy tyle ścieżek rowerowych w Naszym pięknym mieście że wszyscy urzędnicy oraz ich oligarcha powinni codziennie przez cały rok jeździć na rowerkach do pracy, na pewno ruch samochodów w mieście będzie mniejszy.
Dodaj ogłoszenie