Wrocławskie morsy chcą iść do prezydenta. Nie mogą się już kąpać w Morskim Oku

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
Wrocławskie morsy w Morskim Oku. Styczeń 2017.
Wrocławskie morsy w Morskim Oku. Styczeń 2017. Pawel Relikowski / Polska Press
Od czterech lat co weekend w sezonie jesienno-zimowym wrocławskie morsy kąpały w Morskim Oku przy ul. Chopina. Aż do tej jesieni, gdy to Spartan, który zarządza obiektem (bo właścicielem jest Młodzieżowe Centrum Sportu) odmówił morsom wstępu na obiekt.

Od czterech lat wrocławskie morsy kąpały się w Morskim Oku przy ul. Chopina. Co weekend (w sobotę oraz w niedzielę) do lodowatej wody wchodziło kilkadziesiąt osób. - Ze stowarzyszenia kąpało się zawsze około 40 osób. Jednak to nie wszyscy, gdyż w szczytowych chwilach przychodziło nawet dwieście osób, z czego około stu się kąpało. Zainteresowanie jest spore, co tydzień pojawiają się nowe osoby, które chcą się z nami kąpać - przyznaje Jerzy Parczyk ze Stowarzyszenia Wrocławskie Morsy

Niestety, od jesieni tego roku morsy wejść do Morskiego Oka już nie mogą. Spartan, zarządca obiektu, odmówił im możliwości kąpieli. Teraz morsy kąpią się w rzece Oławie przy Kładce Siedleckiej (w okolicy ul. Krakowskiej). Chcą jednak wrócić na Morskie Oko, bo jak mówią, kąpiele cieszą się coraz większą popularnością i w Oławie brakuje im miejsca.

- Gdy jest lód, o wiele bezpieczniej jest wykuwać go na zbiorniku tj. Morskie Oko niż na rzece, która jednak ma swój nurt i nie możemy ryzykować, by komuś coś się stało. Poza tym na Morskim Oku mieliśmy więcej miejsca, był też teren do rozgrzewki - wylicza Jerzy Parczyk i dodaje, że morsy już prosiły Spartana, by jednak zgodził się na kąpiele w Morskim Oku. Niestety bez skutku.

- Po sezonie letnim obiekt przy ul. Chopina wyłączany jest z eksploatacji. 24 października tego roku wysłaliśmy odpowiedź do Stowarzyszenia "Wrocławskie Morsy" informując, że od 1 listopada obiekt będzie nieczynny. Zaproponowaliśmy wykorzystanie miejsc kąpielowych przy ul. Jeziorowej i Królewieckiej. Miejsca te są niedozorowane, ale doskonale przygotowane do prowadzenia takiej działalności. Dogodny dojazd środkami transportu, przygotowane zejścia na plażę co gwarantuje bezpieczne i łagodne wchodzenie do wody - wyjaśnia Maciej Moczko z WCT Spartan i dodaje w tej chwili nie ma zatrudnionej osoby, która pilnowałaby terenu (takie osoby trzeba było przenieść na inne obiekty tj. basen przy ul. Wejherowskiej).

Parczyk jednak odpowiada, że w obiekcie przy Królewieckiej są sinice, a przy ul. Jeziorowej jest zbyt duży uskok przy samym brzegu, co może być niebezpieczne. - Od czterech lat mamy ustną umowę z zarządcą Morskiego Oka, że z obiektu możemy korzystać. Dostaliśmy nawet kluczyk. Nikt nas nigdy nie pilnował. Nie było żadnego dozorcy. Jeżeli Spartana nie stać na zapłacenie takiej osobie, sami możemy pokryć te koszty - dodaje Jerzy Parczyk.

Spartan zaś odpowiada, że nie ma mowy o tym, by bez nadzoru ktokolwiek kąpał się w Morskim Oku. Maciej Moczko zaznacza, że nie wie też o żadnym kluczyku, który zarządca obiektu dał morsom.

- Kłódka została zmieniona, Spartan na odmówił nam wstępu na obiekt. Jeżeli dalsze rozmowy nie pomogą, to pójdziemy do prezydenta Wrocławia. Bo to nie chodzi tylko o nas. My, jako stowarzyszenie, możemy się zapakować i pojechać gdziekolwiek poza Wrocław. Jednak co z tymi dziesiątkami wrocławian, które przychodzą i chcą się z nami kąpać? Przecież ten obiekt należy do miasta, do mieszkańców, a my prowadzimy działalność użyteczności publicznej - mówi Jerzy Parczyk.

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bog Cym
Pojedziemy na rowerach
A
Arek
nie wiem czemu przez ostatnie lata modne jest być aferzystą i złodziejem. By żyło się lepiej KOLESIOM i ZŁODZIEJOM to przyświecało bandzie degeneratów.
..
A jak cię srogo zminusowały :]
r
realista
Spółki miejskie nie są po to, aby działać dla pożytku mieszkańców. Spółki miejskie to przechowalnia dla kolesi. Nie wiecie o tym? Poza tym el Presidente rozmawia tylko z rowerzystami.
r
realista
Spółki miejskie nie są po to, aby działać dla pożytku mieszkańców. Spółki miejskie to przechowalnia dla kolesi. Nie wiecie o tym? Poza tym el Presidente rozmawia tylko z rowerzystami.
n
normalny
PiSowskie trolle wszędzie widzą politykę
w
widziałem
więc nie narzeka
n
niesmak
co po okolicznych krzakach trąbią tanie wina z biedry na brzegu, a potem siup butelki do jeziorka.
w
wer
Tobie to pewnie musi wystarczyć natrysk raz w tygodniu i dziennie godzina spaceru.
i
i
koniecznie trzeba protestować. Znicze w ręce i na Podwale pod gmach sądu! Z transparentami! Nie może być tak, że jakieś totalitarne i autorytatywne ugrupowanie uniemożliwia kąpiel w zimie! Koniecznie trzeba sprawą zainteresować Komisję Europejską i przyjrzeć się, czy nie dochodzi tu do aktów ksenofobii, rasizmu i nie daj Boże antysemityzmu.
S
Stop DTR
Co mogą nas obchodzić, że wielbiciele moczenia jaj w lodzie mają problemy gdzie wzmiankowane jaja włożyć. Jak przyjdzie mróz niech je wkładają do Odry - każdemu wystarczy...
S
Stanisław
Jest obiekt, są chętni, chcą płacić ale nie wolno. Nie wolno i już. A potem do władzy po dotację się ustawiają i ją dostają. Ćwiczyliśmy to wiele lat i niektórym się to podoba.
M
Monika/RTD
Swędzi cię dupcia, swędzi hhihihihihihih : )
M
Monika/RTD
Mariuszek mój słodki księciu! Nam nadzieję że nie morsisz jak te morsy. Bo kto ci tedy ogrzeje zmrorzone orzeszki, hihi:). Ten Sławcio z pracy co ma kocura Mruczysława okazał się wielką dętką jak doszło co do czego. Cały czas czekam na ciebie mój Panie, hihi:). I czeka też jedna mała myszka co jej Mruczysław nie znalazł hihi:) Soczysta myszka - dodam
M
Monika/RTD
Sławciu : ) nie zapomnij o swojej Nataliiiiiiiiiii i i iiii i : ) heheheheh : ). Wyczesz jej futerko by zapiszczała z rozkoszy jak wrocławska mysz :D, potem pyszna kolacyjka, nabranie sił, i znów do wyrka na bara- bara-bere hihihihihh :).
Dodaj ogłoszenie