Wrocławski żużel wkracza w nową erę

Dawid Foltyniewicz
Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław do tej pory mogli zapoznać się z nową nawierzchnią na Stadionie Olimpijskim tylko podczas treningów
Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław do tej pory mogli zapoznać się z nową nawierzchnią na Stadionie Olimpijskim tylko podczas treningów Waldemar Wylegalski
Już jutro żużlowcy Betardu Sparty Wrocław w inauguracyjnym meczu ligowym na wyremontowanym Stadionie Olimpijskim podejmą Get Well Toruń (godz. 19)

Domowy obiekt wrocławian ma przebogatą historię. Został zbudowany w latach 1926-1928 według projektu Richarda Konwiarza. W 1932 roku niemiecki architekt za swoje dzieło otrzymał brązowy medal w Olimpijskim Konkursie Sztuki i Literatury w czasie X Letnich Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles. W 1961 roku na stadionie zlokalizowanym na wrocławskim osiedlu Zacisze zorganizowano pierwszy w Polsce finał DPŚ. Dziewięć lat później gościł on najlepszych żużlowców świata podczas turnieju finałowego IMŚ.

Modernizacja Stadionu Olimpijskiego kosztowała 130 mln zł. Pod okiem kustosza zabytków odrestaurowano elewację i trybunę wschodnią wraz z wieżą zegarową. W miejsce dawnej trybuny zachodniej powstała nowa, z podwieszoną pod dachem wieżyczką sędziego. 29 lipca w ramach The World Games 2017 będzie to arena zmagań jeźdźców podczas turnieju żużlowego.

Prezes PZM Andrzej Witkowski od dawna zaznacza, że coraz więcej państw ma problem z wystawieniem reprezentacji do DPŚ, natomiast w mistrzostwach świata par mogłyby stanowić silny zespół. Cieszy go fakt, że żużel podczas The World Games 2017 zostanie rozegrany w fomule dwuosobowych drużyn. Jeśli okaże się on organizacyjnym sukcesem, prezes Witkowski zamierza rozmawiać z przewodniczącym Komisji Wyścigów Torowych FIM Armando Castagną w celu powrotu do rozgrywania MŚP raz na dwa lata. W takiej sytuacji zawodnicy rywalizowaliby w DPŚ również co dwa lata.

W obecnym sezonie na Stadionie Olimpijskim testowany będzie system zabezpieczający przed opadami deszczu, który ma zapobiec sytuacjom, gdy z powodu niekorzystnej aury odwołuje się żużlowe mecze. Podczas remontu obiekt doczekał się również modernizacji drenażu, co było niezbędne w realizacji całego projektu. Jeśli specjalna komisja powołana przez PZM stwierdzi, że rozwiązanie okaże się skuteczne, przyzna ona systemowi certyfikat. Oznacza to, że od 2018 roku wszystkie kluby w najwyższej lidze w Polsce będą musiały stosować tę metodę.

Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław byli zmuszeni cierpliwie czekać na swój pierwszy mecz w PGE Ekstralidze w nowym sezonie. W 1. kolejce podopieczni Rafała Dobruckiego mieli zmierzyć się w Lesznie z miejscową Fogo Unią, a w 2. z ROW-em w Rybniku. Na przeszkodzie stanęły jednak wówczas niekorzystne warunki pogodowe.

Pierwszy poważny sprawdzian formy „Spartan” na dobrą sprawę dopiero przed nimi. Wrocławianie wygrali wszystkie przedsezonowe treningi punktowane, choć trudno wyciągać z nich daleko idące wnioski. Zespoły często traktują je jako formę sprawdzania nowego sprzętu i jego ustawień. Nie zmienia to jednak faktu, że w tegorocznych występach brylował Tai Woffinden, który po raz kolejny powinien pełnić rolę lidera wrocławskiej ekipy. Dziś Brytyjczyk wystąpi w inauguracyjnej rundzie cyklu Grand Prix w słoweńskim Krsku (godz. 19). W ostatniej edycji „Tajski” sięgnął po tytuł indywidualnego wicemistrza świata.

W turnieju wystąpi również Maciej Janowski, który przed sezonem zmagał się z kontuzją obojczyka. Od lekarzy otrzymał już jednak zgodę na powrót do treningów, a jego pierwsze starty spod taśmy po wyleczeniu kontuzji mogą nastrajać optymistycznie. Jeszcze przed inauguracją sezonu PGE Ekstraligi Tomasz Jędrzejak i Szymon Woźniak wygrali mistrzostwa Polski par klubowych, a Maksym Drabik zajął wysokie czwarte miejsce w finale Złotego Kasku.

Torunianie jako jedyni w tym sezonie pojechali swoje mecze zgodnie z pierwotnie planowanym terminarzem. Oba spotkania przegrali (44:46 z Cash Broker Stalą Gorzów i 36:54 z Ekantor.pl Falubazem Zielona Góra - przyp. red.). Zawodzą zwłaszcza dotychczasowi liderzy Get Wellu, czyli Greg Hancock i Chris Holder. Co prawda obaj znaleźli się w awizowanym składzie na mecz z Betardem Spartą, aczkolwiek jeszcze jedno potknięcie któregokolwiek z nich może sprawić, że w ich miejsce wskoczy Paweł Przedpełski. Dzisiejsze Grand Prix Słowenii, w którym wystąpi Amerykanin i Australijczyk, może dać menedżerowi Jackowi Gajewskiemu odpowiedź na pytanie, kto jest najsłabszym ogniwem drużyny.

Awizowane składy:
Betard Sparta: 9. Woffinden, 10. Lebiediew, 11. Janowski, 12. Jędrzejak, 13. Milik, 14. Dróżdż, 15. Drabik.
Get Well: 1. Hancock, 2. Holder, 3. Walasek, 4. Jensen, 5. Miedziński, 6. Kaczmarek, 7. Kopeć-Sobczyński.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fr
Komplet na tym stadionie po przebudowie to 10 tys.
s
spartanin79
jutro komplet widzów i pewne zwycięztwo naszych "rajderów" TYLKO SPARTA!!!
Dodaj ogłoszenie