Wrocławski szpital ma certyfikat. Rzeczywiście jest taki świetny?

Agata Wojciechowska
Piotr Pobrotyn, dyrektor szpitala, z certyfikatem .
Piotr Pobrotyn, dyrektor szpitala, z certyfikatem .
Szpital przy ul. Borowskiej ma się czym pochwalić. Uzyskując certyfikat jakości DIAS, dołączył do grona elitarnych europejskich lecznic. Przez kilka tygodni międzynarodowy zespół audytorów przyglądał się pracy personelu, zaglądał w zakamarki, a przede wszystkim zadawał liczne pytania.

Celem zmian było usprawnienie leczenia, ze szczególnym uwzględnieniem zakażeń wewnątrzszpitalnych. W efekcie placówka stała się lepszym zapleczem dydaktycznym. - Wyznaję zasadę, że jakość kosztuje, ale jej brak rujnuje - wyjaśnia Piotr Pobrotyn, dyrektor szpitala.

Wydatki, jakie szpital musiał ponieść na wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań, sięgnęły pół miliona złotych. Dzięki nim zaoszczędzono jednak do tej pory ok. 3 mln zł.

Chodzi o wprowadzenie standardów zgodnych z najnowszymi osiągnięciami medycyny i kontrolę wszystkich aspektów życia szpitala, od momentu gdy pacjent przekroczy jego próg. - Jestem przeciwnikiem pozornych oszczędności w służbie zdrowia - wyjaśnia dyrektor Pobrotyn.

Które z sektorów oceniono najwyżej, a które najniżej? - Audytorzy zwrócili uwagę na dobrą kadrę i sprzęt, ale mieli zastrzeżenia do ich nadzoru. Polecono nam usprawnić system wydawania leków i komunikację zarówno między poszczególnymi pracownikami, którzy opiekują się chorymi, jak i między pacjentem a lekarzami - wyjaśnia Izabela Witczak, dyrektor ds. jakości w szpitalu. Dodajmy, że szpital ma skrócić czas oczekiwania chorego na zabiegi.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu jako pierwszy w Polsce dostał międzynarodowy certyfikat jakości

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nb
No, jest. A już myślałem , ze macki tego pana Was też objęły..
n
nb
Dziękuję moderatorowi za wstrzymanie mojego postu. Was Pobrotyn też już kupił?
n
nb
Pobrotyn zlikwidował 50 łóżek chirurgicznych przy Curie Skłodowskiej 66; no to sobie teraz pacjenci poczekają na operację....zwłaszcza, że uciekają mu anestezjolodzy. I to nie z powodów płacowych, bynajmniej, tylko z powodu relacji interpersonalnych w USK. Po prostu, na stanowiska kierownicze dyrektor desygnuje największych ch..jów, zeby zastraszać pracowników. Ale czasy niewolnictwa minęły, tylko ze ten kielecki menel tego jeszcze nie pojął.
g
gość
może dlatego że dyrektor by dojść do takich oszczędności zredukował personel pracujący do minimum - np. jeden noszowy na cały szpital przez weekend, rezydenci z tzw. przesuniętym czasem pracy tzn. 8 godzin, 8 godzin w nocy, i dzień przerwy (niepłatny!) - no i miałaś szczęście że akurat w dniu wypisu na niego trafiłaś....
Najważniejsze że jest 7 dyrektorów i z przodu szpitala nie widać co się na SORze dzieje!
c
ciekawy
"żony" ??...
to ile ich jest?
p
pacjent
A dach szpitala w Brzegu Dolnym kryty eternitem.
S
Smerf
Cztery lata wstecz trafiłem na Borowską z urazem prawej nogi ,pogruchotane kolano ,połamana strzałka i staw skokowy.Czekałem 5 dni na operację a noga gniła .Po operacji nikt się nie interesował moim stanem ,nie wykonano podstawowych badań (w wojskowym to standart) ,miałem gorączkę prawie 40 ,doktorek powiedział żebym zmienił termometr bo ten jest zły.Moja żona pielęgniarka pobrała mi krew i zawiozła do prywatnego laboratorium ,wyszło że mam gronkowca złocistego ,Lekarze byli oburzeni jakim prawem żona pobrała mi krew i wykonano badania bez ich zgody .Gdy zdecydowano wreszcie o powturzeniu badań to byli zdziwieni że ja jeszcze żyję .Mój pobyt w szpitalu miał wynosić pare dni a gniłem tam 32 dni ,zarąbisty szpital ,personel który nie wie że używa się rękawiczek ,sale należy sprzątać itd.Przełożona pielęgniarek uważała że jest OK ,zapłciła mandat 3,5 tyś .inna pielęgniarka została zwolniona dyscyplinarnie ale pan Pobrotyn uważal że nic się nie stało.
a
alia
Papier jest cierpliwy i wszystko wytrzyma. Znam niestety prywatnie lekarzy tam pracujących i nie chciałabym trafić w ich łapy jako pacjentka.
j
joda
a gabinet stomatologiczny żony pana dyrektora Pobrotyna też otrzymały certyfikat unijny na usługi ginekologiczne
w
wdowa
To jakas kpina. !!!!!!! Ten kliniczny szpital powinien brac przyklad ze szpitali prowincjonalnych, gdzie studenci nauczyli by sie wlasciwego stosunku do pacjenta
W
Wrocławianka
Na badanie PET-CT ze skierowaniem w trybie PILNE chory na nowotwór prostaty musi czekać co najmniej trzy miesiące . Czy rak też poczeka?
A
Agata
A sławetny SOR to już mega nieporozumienie.Panie Pobrotyn i inni z szefostwa tego szpitalika pofatygujcie sie choc raz w życiu przyjśc na SOR popołudniu,wieczorem lub w nocy to sie dowiecie jaka jest opinia o tym szpitaliku z dziesiątek ust pacjentów oczekujacych na pomoc po kilka i kilkanascie godzin i to równiez tych przywiezionych przez Pogotowie.
k
krasnolud
Naprawdę jest prysznic z ciepłą wodą?????!!!!!!! No to widzę że już jesteśmy w Europie!!!!!
G
Gość
i miałem doskonały kontakt z lekarzem (lekarzami), pielęgniarki też działały bez zarzutu. Szpital jest nowoczesny i dobrze wyposażony (np. prysznic z gorącą wodą przez całą dobę, co w naszych szpitalach nie jest standardem). Są też minusy: oczywiście kiepskie jedzenie, a także kiepska informacja wewnątrz szpitala - a jest on ogromny i można zabłądzić. Pozdrawiam nefrologię a szczególnie lekarzy L.
m
mama
Ale po co mieli rozmawiać z pacjentami ? Pacjent wiadomo awanturujący się jest, głupi i jeszcze ma roszczenia co do właściwej opieki....
Dodaj ogłoszenie