Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wrocławski sąd wypuścił z aresztu Irakijczyków oskarżonych o wspieranie ISIS

Magda Groń
Magda Groń
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Marcin Oliva Soto - zdjęcie ilustracyjne
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej wypuścił z aresztu dwóch Irakijczyków oskarżonych o finansowanie terrorystów z Państwa Islamskiego. Czy oskarżeni uciekną? Zdaniem sądu to nie problem, bo sprawę można rozpoznawać pod ich nieobecność. Ten sam sąd, nie chce teraz udostępnić akt tej sprawy „Gazecie Wrocławskiej”, bo - jego zdaniem - to dziennikarze, a nie oskarżeni, mogą negatywnie wpłynąć na tok postępowania.

Pochodzący z Iraku Ameen Q.-B. i Rawoofa R-Q przez kilka lat mieszkali we Wrocławiu m.in. przy ul. Hallera. Nie mieli tu rodzin. Jeden pracował w banku, drugi w restauracji. Ich działania obserwowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Podczas przeszukania w mieszkaniu oskarżonych, funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. telefony, w których były kontakty do znanych bojowników Państwa Islamskiego, kopie przekazów pieniężnych na zagraniczne konta, a także bardzo brutalne nagrania (zawierające m.in. sceny tortur) kończące się stwierdzeniami: „Allah jest wielki. Muzułmanie, Arabowie, ratujcie nas”. W telefonach były także zdjęcia zwłok i materiały gloryfikujące bojowników ISIS. Na jednym z nagrań przedstawiających eksplozje samochodu słychać głos mężczyzny krzyczącego „Allah Akbar”.

Prokurator: Przekazywali pieniądze bojownikom ISIS

Akt oskarżenia w ich sprawie trafił do Sądu Rejonowego Wrocław-Fabryczna w ubiegłym roku. Funkcjonariusze ABW ustalili, że mężczyźni za pomocą systemu finansowego Hawala wspierali działania bojowników Państwa Islamskiego.

Według śledczych - Irakijczycy odbierali pieniądze we wrocławskich bankach (przekazy dla nich były wykonywane z Niemiec i Belgii), a następnie przekazywali je osobom działającym w ramach tzw. Państwa Islamskiego na terenie Syrii i Iraku.

Po zapoznaniu się ze sprawą i wysłuchaniu wersji oskarżonych, wrocławski sąd zdecydował, że wypuści ich obu z aresztu, w którym przebywali od ok. 9 miesięcy. Otrzymali za to dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

- Z aresztu wyszły osoby, które wspierały finansowo międzynarodowy terroryzm - mówi nam funkcjonariusz, znający kulisy tej sprawy.

Informacje potrzebne polskim śledczym przekazali także Belgowie, którzy od lat tropili dwie osoby: syna, który działał w ISIS na terenie Syrii i jego ojca, który udzielał mu wsparcia finansowego. To właśnie z nimi współpracowali przebywający na Dolnym Śląsku Irakijczycy będący pośrednikami w transakcjach między członkami rodzin bojowników.

Śledczy ustalili też, że oskarżeni byli zwolennikami ideologii wspierającej Państwo Islamskie „wykazując jawną nienawiść i pogardę dla niewiernych i społeczeństwa państw zachodnich”.

Obaj Irakijczycy nie przyznali się do winy. Grozi im do 12 lat więzienia.

Powody decyzji sądu - o uwolnieniu mężczyzn z aresztu - przekazał nam sędzia Marek Poteralski. Z uzasadnienia możemy się dowiedzieć, że w ocenie sędziego, Irakijczycy nie będą uzgadniać wspólnej wersji wydarzeń, bo już złożyli wyjaśnienia.

Czy mogą uciec? Sędziemu z Wrocławia raczej wszystko jedno: - Gdyby z jakichkolwiek względów oskarżeni zdecydowali się na opuszczenie Polski, ich nieobecność na dalszym etapie postępowania nie będzie stanowiła przeszkody do rozpoznania niniejszej sprawy - przekazało nam biuro prasowe sądu.

Terrorysta nie zaszkodzi, dziennikarz tak

Gdy ustaliliśmy, że sąd wypuścił z aresztu Irakijczyków oskarżonych o wspieranie terroryzmu, zwróciliśmy się z wnioskiem o udostępnienie nam do wglądu akt tej sprawy. Termin wyznaczono nam jednak na... październik. Uzasadnienie było krótkie:

- Na obecnym etapie postępowania brak jest możliwości zapoznania się z aktami, ponieważ w przedmiotowej sprawie słuchani będą świadkowie i mogłoby to negatywnie wpłynąć na tok postępowania - przekazał nam sędzia Marek Poteralski.

Tyle że ten sam wrocławski sąd, gdy uzasadniał uwolnienie Irakijczyków z aresztu, stwierdził, że nie będą oni wpływać na świadków, bo został złożony wniosek, aby zeznania odczytano bez wzywania na rozprawę: - W akcie oskarżenia co do znakomitej większości świadków został zawarty wniosek o zaniechanie wezwania ich na rozprawę i poprzestanie na odczytaniu zeznań złożonych w toku postępowania przygotowawczego, a co do pozostałych świadków - nie są to osoby z bliskiego otoczenia oskarżonych - tak decyzję o wypuszczeniu obu mężczyzn z aresztu uzasadnił nam wrocławski sąd, który teraz nie chce pokazać nam akt.

Hawala - śledczy wyjaśniają

W akcie oskarżenia, który sporządzili prokuratorzy, dokładnie opisano system finansowego wspierania bojowników z Państwa Islamskiego.

- Od początku międzynarodowej współpracy dotyczącej przeciwdziałania finansowania terroryzmu, system Hawala pełni rolę nieformalnej bankowości, wykorzystywanej przez terrorystów w rozliczeniach na całym świecie. Za pomocą Hawali dokonywano między innymi transferów dla pilotów - zamachowców podczas przygotowywania ataków na World Trade Center i Pentagon w 2001 roku czy w czasie organizowania zamachów na amerykańskie ambasady w Kenii i Tanzanii w 1998 roku - napisali. - Współcześnie system Hawala opiera się na sieci pośredników zwanych Hawaladare lub bankami Hawala, działającymi zazwyczaj nieoficjalnie, pod przykryciem innej działalności gospodarczej, np. biura podróży, kantoru wymiany walut, pralni, restauracji, barów typu kebab, firmy spedycyjnej i tym podobnych - zaznaczają śledczy i dodają, ten system działa na całym świecie - od Stanów Zjednoczonych po kraje Dalekiego Wschodu. - Pośrednik Hawala prowadzi de facto podziemny bank, udzielając pożyczek, przyjmując wpłaty i realizując przelewy na całym globie, praktycznie bez użycia oficjalnego systemu bankowego, używając jednorazowych haseł, na przykład cytatów z Koranu, imion, umówionych słów lub kodu cyfr, które wpłacający w jednym państwie wskazuje pośrednikowi, a odbierający pieniądze w innym państwie podaje przy odbiorze przekazanej w ten sposób sumy.

Najważniejszą cechą systemu Hawala jest szybkość dokonywanych transferów, anonimowość, możliwość przekazania praktycznie dowolnej kwoty, brak jakiejkolwiek formalności czy dokumentów oraz pozostawanie całkowicie niewidocznym dla oficjalnego systemu bankowego.

Transakcje Hawala dokonywane są niezwłocznie po przyjęciu gotówki u pośrednika i podaniu hasła. Pośrednik, przyjmując gotówkę od wpłacającego, zleca natychmiast poprzez faks, pocztę elektroniczną, rozmowę telefoniczną, czat, wpis na portalu społecznościowym, ogłoszenie w internecie, lub w inny niebudzący jakichkolwiek podejrzeń sposób, wypłatę środków w innym państwie. Przyjęte pieniądze nie wędrują przez żaden system bankowy - opisali śledczy w akcie oskarżenia skierowanym do sądu.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu nie uwzględnił zażalenia prokuratury na uchylenie aresztowania Irakijczyków. Kolejne terminy rozpraw w sądzie rejonowym wyznaczono na drugą połowę lipca i we wrześniu.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska