Wrocławski radny: Prezydent Sutryk i jego wybuchy emocji! Jesteśmy tym zmęczeni i zniesmaczeni

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Michał Kurczewski przekazuje stanowisko opozycji w radzie miasta na kilka kluczowych tematów dla Wrocławia.
Michał Kurczewski przekazuje stanowisko opozycji w radzie miasta na kilka kluczowych tematów dla Wrocławia. Maciej Rajfur
Udostępnij:
Rozmawiamy z Michałem Kurczewskim, przewodniczącym klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miejskiej Wrocławia. O działaniach opozycji, największych bolączkach miasta i niepokojących wybuchach emocji Jacka Sutryka.

Maciej Rajfur: Zanim przejdziemy do konkretów dotyczących rozwoju Wrocławia, podsumuje Pan tak krótko prezydenturę Jacka Sutryka? Jak mu idzie?

Michał Kurczewski: Sam fakt, że zaczynamy rozmowę od osoby Jacka Sutryka, a nie od tego w jakim kierunku zmierza miasto, jest już jakimś symptomem. Jego osobowość zdominowała zarządzanie miastem. Mamy konflikty, wybuchy agresji, to wszystko wygląda coraz gorzej. Wrocławianie są tym przytłoczeni, zmęczeni i zniesmaczeni. Życzyłbym sobie, żebyśmy mieli prezydenta, który chce rozmawiać z mieszkańcami, umie to robić, podchodzi do spraw miasta spokojnie, z refleksją i stara się zacierać podziały. A przy tym podejmuje postulaty mieszkańców, godzi ich, a nie konfliktuje.

Jako opozycja z czym w radzie miejskiej najbardziej nie zgadzacie z obozem prezydenta?

Przekaz kampanii wyborczej Jacka Sutryka mówił o lewicowej wrażliwości, my tymczasem widzimy w praktyce agresję i liberalną narrację. Na pierwszy plan wysuwa się sprawa społeczna – TBS-u i podwyżek, które są próbą wyciągnięcia nienależnych pieniędzy od lokatorów. Sądzę, że wielu sympatyzujących z nim wcześniej wrocławian jest skrajnie zawiedzionych postawą prezydenta. Nie widzę tu żadnej wrażliwości społecznej. Jacek Sutryk postawił mur w kwestii czynszów w TBS-ie.

Kolejna kwestia dla nas nie do zaakceptowania to rozwiązania komunikacyjne, które coraz częściej wykluczają ruch samochodowy. Jesteśmy zwolennikami równoważnia transportu zbiorowego oraz indywidualnego jakim są zarówno samochody jak i rowery. Wiele rozwiązań zanim powstanie z góry wiadomo, że zakorkuje miasto. Pomimo tego prze się na oślep w celu ich realizacji i popsucia życia mieszkańcom. W wielu miejscach koncentruje się cały ruch okolicy na pojedynczej drodze, zamiast go dzielić i odblokowywać ruch.

Dla przykładu podam tylko, że dziś jadąc do pana redaktora z Zakrzowa docierałem do centrum grubo ponad godzinę. Jeden autobus D nie przyjechał w ogóle, a drugi, do którego udało się wsiąść, stał w korku na Okulickiego. Rondo Lotników Polskich to klasyczny przykład celowego korkowania miasta. Praktycznie cały ruch na Psie Pole oraz częściowo na Zakrzów puszczono przez jedno, rachityczne rondo, zamiast ten ruch podzielić.

Gmina Wrocław pod rządami Jacka Sutryka z wielką łatwością wprowadza znaczące podwyżki. Mam tu na myśli chociażby drastyczne podwyżki cen biletów komunikacji zbiorowej, które były kontestowane przez całą opozycję w Radzie Miasta. Skoro mamy chętnie korzystać z komunikacji zbiorowej to także bilet jednorazowy ma być niedrogi.

Zdecydowanie różni nas z prezydentem podejście do zabytków. Nie można pozwalać deweloperowi na wyburzenia znacznych części doskonale zachowanych obiektów zabytkowych. Skoro budynki te przetrwały obie wojny, a teraz deweloper dostaje wolną rękę i zostawia dla potomnych jakieś "ochłapy", to jak można mówić o ochronie zabytków.

O jakie zabytki konkretnie chodzi?

W ubiegłym roku wojewoda dolnośląski unieważnił pozwolenie na budowę prywatnego akademika. Miał powstać w miejscu basenu olimpijskiego na terenie układu urbanistycznego z zespołem obejmującym tereny olimpijskie wraz z położonymi na nich obiektami oraz historycznie ukształtowanym terenem, wpisanym do rejestru zabytków. Dalej, Generalny Konserwator Zabytków uchylił decyzję prezydenta Wrocławia na prowadzenie prac w części odnoszącej się do budynku spichlerza (budynek A) przy ul. Kleczkowskiej 58 we Wrocławiu w Porcie Miejskim. Ewidentnie widać, że Miejski Konserwator Zabytków nie zdaje egzaminu. A to stanowisko jest zależne od prezydenta Wrocławia.

Zwracacie uwagę jako PiS, że działalność niektórych spółek komunalnych i nadzór nad nimi prezydenta Wrocławia budzi niepokój i sprzeciw. Przeprowadziliście kontrolę w TBS-ie. Będą następne kontrole?

Planujemy kolejne kontrole, w tym drugą w TBS-ie. Pierwsza pokazała, że wydatki nie są związane z działalnością, o której mówi ustawa, czyli nie powinny mieć miejsca. Dzisiaj otrzymałem informację, że TBS zarobił w ubiegłym roku ponad 8,4 zł miliona złotych. To nie jest spółka od zarabiania pieniędzy. Powinna wychodzić na zero, a jeśli zarabia, to oznacza, że mieszkańcy są nadmiernie obciążani. Zysk pojawił się w dodatku pomimo dużych wydatków reklamowych. Zakładam, że działania zarządu TBS Wrocław to realizacja wizji prezydenta Sutryka. Taka polityka jest dla nas nie do przyjęcia.

Prezes MPK Krzysztof Balawejder twierdzi, że najgorszy okres MPK ma za sobą. Może schować szaliczek do szafy, bo w końcu może się czymś pochwalić. Jak Pan postrzega komunikacje miejską?

Hasło „Torywolucja” jest dla mnie niedorzeczne. Infrastrukturę tramwajową trzeba po prostu utrzymywać na poziomie technicznym, który zapewnia bezpieczeństwo i komfort. Jeśli twierdzimy, że przeprowadzamy jakąś rewolucję, bo remontujemy tory, to coś tu jest mocno nie tak. Nasza wizja jeśli chodzi o spółki jest prosta. Mają być zarządzane profesjonalnie, gospodarnie i generalnie nie interesuje nas szczególnie osoba prezesa. W przypadku MPK pan Balawejder wyskakuje już z każdego możliwego medium. Nie potrzebujemy drugiego para-prezydenta. Potrzebujemy sprawnego zarządu, bez robienia show, które akurat prezesowi MPK niekoniecznie wychodzi.

Co budzi największe kontrowersje jeśli chodzi o inwestycje dot. infrastruktury komunikacyjnej we Wrocławiu?

Np. Most Osobowicki. Generalnie to dobrze, że miasto myśli o remoncie. Znacznie gorzej, że chce to zrobić w niedorzeczny sposób. Pomysł przebudowy mostu jest oderwany od rzeczywistości i magistrat w sposób arogancki próbuje tę wizję narzucić. Wydano środki na konsultacje, które... nie uwzględniały wariantu postulowanego przez mieszkańców i Rady Osiedli! Notabene najbardziej rozsądnego. Zabytkowa przeprawa może być po remoncie piękna, ale przede wszystkim musi być funkcjonalna. Jeżeli będziemy chcieli upchnąć zbyt wiele funkcji na tak wąskim moście, to skończy się to katastrową – wielkimi korkami. A mówimy o wydawaniu gigantycznych środków finansowych. Trzeba koniecznie zrobić niezależną kładkę pieszo-rowerową, a most odtworzyć później, w tym układzie jak ma to miejsce obecnie. Miasto nie chce przyznać się do błędu. Świadczy to tylko o bucie urzędników i parasolu prezydenta nad nimi.

Masterplan. Dobry pomysł? Z tym wiąże się pośrednio Strefa Płatnego Parkowania, która jest stale poszerzana. To wszystko tworzy jakąś wizję polityki miasta w stosunku do kierowców. Wy też chcecie wygonić kierowców z centrum?

Co do zamykania centrum dla kierowców – takie standardy obowiązują w zachodniej Europie. We Wrocławiu dyskusja na ten temat toczy się bez przedstawienia alternatywy wobec trasy W-Z. Połączmy pl. Strzegomski z pl. Społecznym Aleją Śródmieścia Południowego, wtedy można rozmawiać o ograniczeniu ruchu w ścisłym centrum.

Kierunek wynikający z uchwały, która daje radom osiedla inicjatywę w powiększaniu strefy płatnego parkowania, może oznaczać, że w przyszłości obszar praktycznie całego miasta będzie objęty płatną strefą parkowania. Rady działają zapewne w dobrej wierze, ale w skali makro robi się problem. Dochodzą do nas sygnały, że mieszkańcy danej ulicy w ścisłym centrum nawet z abonamentami nie są w stanie zaparkować własnego auta na przykład dlatego, że ogródki gastronomiczne zajmują przestrzeń parkingową.

Miasto odpycha od siebie problem, który narasta od lat. Urzędnicy nie przejawiają żadnej inicjatywy w kwestii budowy parkingów. Może nie ma pieniędzy na budowę np. kilkudziesięciu parkingów rocznie, ale tych parkingów nie buduje się w ogóle. Trudno w takim wypadku, żeby samochody nie przeszkadzały, skoro nie ma dla nich miejsc postojowych.

Miasto rozwiązało umowę z Kolejami Dolnośląskimi, co oznaczało koniec wspólnego biletu w ramach miejskiej karty Urbancard. Uważa Pan że to właściwy ruch?

Prezydent nie chciał z nami rozmawiać na ten temat. Rozwiązania, które są proste, łatwe i niedrogie sprzyjają transportowi zbiorowemu, a takim była możliwość przemieszczania się po mieście pociągami z kartą Urbancard. Ubolewamy, że to zostało wygaszone. To kolejna niezrozumiała decyzja Jacka Sutryka, przed którą postawiono mieszkańców.

Mówi Pan, że przedstawiciele osiedli wciąż traktowani są przed urząd miasta jako w pewnym stopniu jako darmowa siła robocza. Jak to zmienić?

Rady osiedli warto doinwestować poprzez obligatoryjne diety oraz dodanie im jednocześnie większych kompetencji. Darmowa praca społeczna nie jest dobrym standardem. Należy także zdjąć z osiedli ciężar biurokratyczny albo zapewnić każdej radzie etatowego pracownika do obsługi. Tam ludzie mają wiele świetnych pomysłów, jednak giną one w czeluściach urzędniczych gabinetów. A środki przeznaczone na rozwój osiedli są bardzo ograniczone. Zobaczmy na flagowy projekt prezydenta Sutryka: Fundusz Osiedlowy – pierwsza edycja. Na przykładzie osiedla Psie Pole-Zawidawie: 2 z 10 projektów zostały przyjęte do realizacji, z czego jeden jest jeszcze konsultowany. Stopień realizacji jest zatem bardzo niewielki. To po prostu nie działa. Ludzie czekają latami na pojedynczy chodnik.

Udaje się realizować jakieś działania ponad polityczne dla dobra miasta?

Niestety „temperament”, który prezydent ćwiczy na mieszkańcach w Internecie, jest również obecny w Radzie Miasta. A to nie sprzyja działaniom ponadpartyjnym. Urzędnicy prezydenta nie potrafią też wprost przyznać, że PiS ma na coś dobry pomysł. Takich działań więc jest bardzo niewiele.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Sencor

Sencor SCOOTER TWO 2021

2 552,25 zł1 999,00 zł-22%
miejsce #2

Enero

Enero Asiento Jr Czarno Niebieski

1 269,00 zł1 059,00 zł-17%
miejsce #3

Xiaomi

Xiaomi Mi Electric Scooter 3 2022 Czarny

2 349,00 zł2 095,00 zł-11%
miejsce #4

Motus

Motus Pro 11

15 999,00 zł14 999,00 zł-6%
miejsce #5

Motus

Motus Pro 10 2022

4 999,00 zł4 799,00 zł
miejsce #6

Motus

Motus Pro 10 Sport 2021

6 999,99 zł6 799,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie