Wrocławski Dom Literatury ma nowego dyrektora

Małgorzata Matuszewska
Jan Choroszy i prezydent Rafał Dutkiewicz
Jan Choroszy i prezydent Rafał Dutkiewicz UM Wrocław
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Nowym dyrektorem Wrocławskiego Domu Literatury został dr Jan Andrzej Choroszy z Instytutu Filologii Polskiej UWr., wykładowca w Zakładzie Edytorstwa, wydawca, księgarz i dystrybutor publikacji niskonakładowych, redaktor, autor ponad 70 publikacji naukowych i popularnonaukowych. Prof. Andrzej Zawada, kierujący instytucją od stycznia zeszłego roku, czyli od początku jej istnienia, pozostanie w radzie programowej.

Nominację na dyrektora wręczył mu wczoraj (3 lutego) Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, dziękując prof. Andrzejowi Zawadzie za zorganizowanie i prowadzenie Domu Literatury.

– Wrocławski Dom Literatury jest świetną instytucją, dobrze wymyśloną i posadowioną na dobrych fundamentach, jest wielką szansą dla interesujących się kulturą nie tylko we Wrocławiu. Chcę jej nie zepsuć – powiedział dr Choroszy. – Nie będę dużo mówił o moich planach – zastrzegł, bo przed spotkaniem z dziennikarzami nie rozmawiał z pracownikami WDL. – Dom Literatury stanie się domem pracy twórczej nie tylko jego pracowników, ale ludzi, którzy będą tworzyć wspólnotę książki, wspólnotę literatury. Są nimi pisarze, wydawcy, tłumacze, redaktorzy, adepci edytorstwa, bibliotekarze. Zależy mi, żeby pracować nad zbudowaniem takiej wspólnoty, wydaje mi się, że Dom Literatury jest znakomitą płaszczyzną do realizacji takich celów – dodał.

Dr Choroszy podkreślił, że obowiązkiem Domu Literatury jest „troska o dobrostan wrocławskiego środowiska literackiego”. – Chcę, żeby Wrocławski Dom Literatury był płaszczyzną integracji różnych środowisk artystycznych, żeby wprowadzić zasadę „trzech w”: współmyślenie, współpraca i współdziałanie. Chcę zaprosić do współpracy aktorów scen wrocławskich, wprowadzić element żywego słowa do Klubu Proza, pomyśleć o książkach, których istotnym komponentem będą płyty z nagraniami muzyki wrocławskiej – deklarował.

I dodał, że pomysłów jest mnóstwo, a wszystkie wymagają refleksji. – Wydaje mi się, że Wydawnictwo Warstwy będzie w stanie wydawać rocznie ok. 20 do 30 tytułów. To jest skala pozwalająca dopieścić każdą książkę, przypilnować ważnych tematów i równocześnie pozwoli wspólnotę ludzi działających we Wrocławiu skupić przy Domu Literatury. Myślę o nawiązaniu i zintensyfikowaniu współpracy z dolnośląskimi instytucjami kultury, zwłaszcza z bibliotekami – stwierdził.

Wrocławski Dom Literatury pełen kultury

WDL działa od stycznia zeszłego roku, oficjalnie został otwarty jesienią. Skupia Wrocławskie Wydawnictwo Warstwy oraz grudniowe Wrocławskie Targi Dobrych Książek i wiosenne Targi Dobre Strony, w Przejściu Garncarskim działa literacko-muzyczny Klub Proza. – Nie ulega wątpliwości, że gdybyśmy nie byli Europejską Stolicą Kultury, nie byłoby tej instytucji, a wymyślił ją Jarosław Broda – powiedział Rafał Dutkiewicz.

- Prof. Andrzej Zawada instytucję stworzył, rozbudował, kierował nią do dziś. Już od dłuższego czasu „dręczył mnie”, mówiąc, że jest nadmiernie zapracowany i chciałby kontynuować współpracę z Domem, ale w radzie programowej. Obaj panowie zaproponowali doktora Choroszego, równie dobrego znawcę literatury jak pan prof. Zawada – powiedział i wręczył doktorowi Choroszemu akt powołania. Prof. Andrzej Zawada pozostanie w radzie programowej Domu i będzie, jak do tej pory, profesorem zwyczajnym w Zakładzie Dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WWR
Żydać, tfu rzygać się chce
p
po co powołał instytucję
Przecież Broda powołał instytucję tylko po to, żeby jego konkubina mogła zostać wicedyrektorką. Robi tam co chce, a kolejni dyrektorzy mają się nie wtrącać.
M
Mart
Co to za instytucja, po co i dla kogo??? To jakas bzdura do kwadratu. Komu to potrzebne. Miasto ma dbac o drogi, odsniezanie i parkingi.
m
maruda
profesorek od niskonadklowych bzudr bedzie dbal o dobrostan swoich literackich ziomali - a komu to sluzy poza nimi samymi? To jak te wszystkie nagrody literackie i poetyckie (100tys lekko na reke) czy instytuty Grotowskiego? Takie wlasnie bzdurne wydarzenia i instytucje przejada pewnie kilka milionow rocznie (dodajmy festiwal literacki PORT Wroclaw ktory zwial z Legnicy bo za malo kasy dostawali). Przy WKS to juz totalny pikus ale zawsze - kogo interesuje ten niech sobie placi na nagrody poetyckie. Co to daje 99,9% spoleczenstwa? NIC. To moze nagrody dla hafciarek od malych serii ?
c
chłopek z Mikstatu
Co to za nieogolony chłopek stoi przy panu dr ?
Dodaj ogłoszenie