Wrocławski Batalion Obrony Terytorialnej powstanie we wrześniu - zapowiada wojsko. Jest spóźniony dziewięć miesięcy.

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Przysięga wojsk obrony terytorialnej
Przysięga wojsk obrony terytorialnej Fot. Malgorzata Genca / Polska Press
We wrześniu ma się rozpocząć formowanie wrocławskiego batalionu Wojsk Obrony Terytorialnej. Z dziewięciomiesięcznym opóźnieniem w stosunku do planów. Bo jednostka miała powstać już w styczniu. Dolnośląska – ostatnia w Polsce – brygada ochotniczego wojska ma mieć numer 16. W Wojskowej Komendzie Uzupełnień we Wrocławiu jest już ponad 300 osób zapisanych jako chętni. Być może już niedługo zacznie się rekrutacja.

Obrona terytorialna przez złośliwych nazywana jest „weekendowym wojskiem”. To ochotnicza służba wojskowa, którą można pogodzić z pracą w cywilu czy nauką. Żołnierze WOT mają pomagać podczas klęsk żywiołowych a w razie wojny wspierać regularne wojsko na swoim terenie. żołnierze obrony terytorialnej mają wojskowe zajęcia przed jeden weekend w miesiącu. Nie licząc szesnastodniowego wstępnego szkolenia. Raz do roku będą też czternastodniowe ćwiczenia „podsumowujące” to czego żołnierz nauczył się w ciągu roku. Pełniący służbę w Obronie Terytorialnej dostawać będą „uposażenie” - miesięcznie 320 zł za gotowość do służby i dodatkowe pieniądze za wyjazdy na weekendowe ćwiczenia.

Dowództwo 16 Brygady WOT będzie we Wrocławiu. Lada dzień ma być wyznaczony jej dowódca. Jeden z batalionów ma mieć swoją siedzibę we Wrocławiu. Będzie to batalion 161. I to od niego zacznie się formowanie jednostki. Potem dojść mają bataliony w innych miastach regionu. Gdzie? To będzie oficjalnie ogłoszone wraz z wyznaczeniem dowódcy. Przedstawiciele dowództwa WOT odwiedzali w ubiegłym roku Jelenią Górę, Kłodzko, Głogów, Legnicę, Wałbrzych. Rozmawiali z miejscowymi władzami i szukali miejsc na koszary.

Kandydat do służby w Obronie Terytorialnej przejdzie badania lekarskie i jeśli zostanie dopuszczony do służby otrzyma powołanie na kurs podstawowy, zakończony przysięgą. Żołnierzem obrony terytorialnej można być do sześciu lat z możliwością przedłużenia. Cały cykl szkolenia żołnierza tej formacji trwa trzy lata.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy pod artykułem o OT naprawdę trzeba zamieszczać zdjęcie z przysięgi Wojsk operacyjnych z podpisem że to przysięga Obrony terytorialnej. Amatorszczyzna dziennikarska.
G
Gość
16 września, 12:49, Gość:

A po co? W dzisiejszych czasach takie pospolite ruszenie jest kompletnie bez sensu. Chyba, że paru gości na górze (czytaj pisowcy) ma zapędy wodzowskie i chce się w wojenkę pobawić.

Powiedz to innym krajom europejskim jak Wielka Brytania, Norwegia czy choćby Szwajcaria gdzie 90% wojska to właśnie Obrona terytorialna. Wpisz np. SAS Wielka Brytania - przeczytasz o "weekendowych komandosach". Zdziwiony?

M
Marian
16 września, 07:32, Gość:

TYLKO PO CO ??????????

16 września, 8:06, Tomek:

By cwierćwałki z wsi, bez wykształcenia i umiejętności znalezienia jakiejkolwiek pracy miały szanse cokolwiek robić w życiu. Poziom intelektualny i światopoglądowy kogoś kto jako ochotnik idzie służyć pod ludźmi pokroju Paszczaka pozostawiam już bez komentarza jako oczywistą oczywistość :)))

16 września, 15:21, DGL:

Kolego, większość ochotników (okolo70%)to ludzie z wyksztalceniem wyzszym/srednim/technicznym.

Wiec proszę, nie rób z nich głupków..

Jakiś były komuszy pociotek się wypowiada bo nie może już rządzić.

G
Gość
16 września, 21:38, Artur:

Obecnie WOT dostaje broń przeciwpancerną i przeciwlotniczą. Jakby każdy pluton miał jeszcze ciężki karabin maszynowy i potrafiliby ten cały sprzęt sprawnie używać to naprawdę mogą być skuteczni. Niech się formują i ćwiczą. Pozdrawiam

I teraz wytłumacz mi, jaki jest sens pompowania tej broni dla amatorów, którzy nie potrafią się nią posługiwać, w sytuacji gdzie zawodowcy z utęsknieniem czekają na taki sprzęt i go nie dostają, bo ponoć pieniędzy brakuje?

A
Artur
Obecnie WOT dostaje broń przeciwpancerną i przeciwlotniczą. Jakby każdy pluton miał jeszcze ciężki karabin maszynowy i potrafiliby ten cały sprzęt sprawnie używać to naprawdę mogą być skuteczni. Niech się formują i ćwiczą. Pozdrawiam
G
Gość
Niech MON podliczy kodzty udziału ""apolitycznej" armii w ciągłych weekendowych piknikach, podczas których lansują się przedstawiciele jedynie słusznej partii. Żołnierze nie mają weekendów, bo wysyłani są na sobotnio niedzielne akcje promocji....czyjej promocji? Ciekawe jaki sprzęt możnaby kupić za tę kasę?
J
JW4106
16 września, 13:27, Gość:

Nasza Marynarka Wojenna nie istnieje. Mamy parę okrętów o zerowej wartości bojowej, które można wykorzystać jedynie w funkcjach reprezentacyjnych i co najwyżej patrolowych. Nasze lotnictwo leży, większość floty to poradziecki szrot, który już dawno powinien wylądować w muzeach. Nieliczne nie przestarzałe F-16 ze względu na awarie i braki części zamiennych są uziemione. Te, które latają i tak niewiele pomogą w razie konfliktu, bo są niemal bezbronne dzięki genialnemu przetargowi, gdzie kupiono maszyny, a nie kupiono odpowiedniego oprogramowania systemów pokładowych. Wojska pancerne podobnie - leżą. Nieliczne Leopardy które mogłyby konkurować z nowoczesnymi czołgami potencjalnych wrogów nie są przystosowane do używania najnowszej amunicji, przez co nie są w stanie przebijać pancerzy np. nowych, rosyjskich czołgów, a pieniędzy na modernizację nie ma. Nie wspomnę już o genialnych rozkazach szaleńca Antoniego M., który zniszczył elitarną Dywizję Pancerną z Żagania, która była dumą naszych wojsk lądowych. Szczyciliśmy się Wojskami Specjalnymi - ale i to niejaki Antonii M. zrujnował, swoimi niezrozumiałymi roszadami personalnymi skłócając ze sobą komandosów, przez co np. z Gromu odeszło mnóstwo doświadczonych fachowców.

Ale spoko, znalazły się miliardy na bezsensowną Obronę Terytorialną. Ktoś widzi w tym sens?

Marynarka wojenna? Może od razu jakiś lotniskowiec i atomowy okręt podwodny? Tylko po co ? To już było i jak się skończyło? Vide 1939. Potrzebujemy silnej obrony przeciwpancernej i -lotniczej. Typowej broni obronnej i dostarczającej, tak, aby atak potencjalnemu przeciwnikowi nie opłacał się, gdzie straty miałby wyższe niż potencjalne zyski, no chyba, że ktoś chce iść "na Moskwę"

J
JW4106
Czy Nysa będzie mieć "swój" batalion?
D
DGL
16 września, 07:32, Gość:

TYLKO PO CO ??????????

16 września, 8:06, Tomek:

By cwierćwałki z wsi, bez wykształcenia i umiejętności znalezienia jakiejkolwiek pracy miały szanse cokolwiek robić w życiu. Poziom intelektualny i światopoglądowy kogoś kto jako ochotnik idzie służyć pod ludźmi pokroju Paszczaka pozostawiam już bez komentarza jako oczywistą oczywistość :)))

Kolego, większość ochotników (okolo70%)to ludzie z wyksztalceniem wyzszym/srednim/technicznym.

Wiec proszę, nie rób z nich głupków..

G
Gość
Nasza Marynarka Wojenna nie istnieje. Mamy parę okrętów o zerowej wartości bojowej, które można wykorzystać jedynie w funkcjach reprezentacyjnych i co najwyżej patrolowych. Nasze lotnictwo leży, większość floty to poradziecki szrot, który już dawno powinien wylądować w muzeach. Nieliczne nie przestarzałe F-16 ze względu na awarie i braki części zamiennych są uziemione. Te, które latają i tak niewiele pomogą w razie konfliktu, bo są niemal bezbronne dzięki genialnemu przetargowi, gdzie kupiono maszyny, a nie kupiono odpowiedniego oprogramowania systemów pokładowych. Wojska pancerne podobnie - leżą. Nieliczne Leopardy które mogłyby konkurować z nowoczesnymi czołgami potencjalnych wrogów nie są przystosowane do używania najnowszej amunicji, przez co nie są w stanie przebijać pancerzy np. nowych, rosyjskich czołgów, a pieniędzy na modernizację nie ma. Nie wspomnę już o genialnych rozkazach szaleńca Antoniego M., który zniszczył elitarną Dywizję Pancerną z Żagania, która była dumą naszych wojsk lądowych. Szczyciliśmy się Wojskami Specjalnymi - ale i to niejaki Antonii M. zrujnował, swoimi niezrozumiałymi roszadami personalnymi skłócając ze sobą komandosów, przez co np. z Gromu odeszło mnóstwo doświadczonych fachowców.

Ale spoko, znalazły się miliardy na bezsensowną Obronę Terytorialną. Ktoś widzi w tym sens?
G
Gość
16 września, 10:31, Pan XXI wiek:

Rozumiem, że ochotnicze oddziały cyber obrony już są. Tak samo jak roboty bojowe. Jednostki do przenikania na teren wroga, inwigilacji miejscowej ludności oraz sabotowania mamy już wyszkolony. To zostały tylko oddziały WOT do przeszkolenia? Cieszę się, że jest tak dobrze. Nasza siatka szpiegów jest wtopiona w struktury organizacji rządowych największych wrogów - teraz tylko siedzieć i patrzeć jak się motają w haosie dezinformacji.

A może śmigłowce w końcu są?

G
Gość
A po co? W dzisiejszych czasach takie pospolite ruszenie jest kompletnie bez sensu. Chyba, że paru gości na górze (czytaj pisowcy) ma zapędy wodzowskie i chce się w wojenkę pobawić.
p
pospolite ruszenie
Sama idea nie jest zła, pod warunkiem, że mamy silną i sprawną służbę zawodową. Jednak obawiam się, że od czasów kiedy sam pełniłem służbę, niewiele się zmieniło.
G
Gość
Nasza zawodowa armia leży i kwiczy. Nie ma kasy na nowoczesny sprzęt. A miliardy złotych pompuje się w zbieraninę amatorów, którzy są mniej niż mięsem armatnim. Uprzedzając głupkowate teksty, że w USA Gwardia Narodowa świetnie funkcjonuje - Amerykanie mają potężną, świetnie wyposażoną armię. Mogą pozwolić sobie na utrzymywanie "formacji pomocniczych". My powinniśmy doprowadzić swoją armię do jakiejkolwiek wartości bojowej i dopiero później bawić się w formacje pomocnicze. Teraz to jak montowanie spojlerów do wartburga z nadzieją, że to poprawi jego osiągi -.-
r
rududu
16 września, 11:14, Gość:

Minigun na podczerwień z drona potrzebuje chyba ok.2min, żeby zlikwidować taki batalion stacjonujący nocą w lesie. Szacun dla polskiej idei partyzantki w XXIw.

Eeee, strategu z VIIb! Skąd u ciebie te "chyba ok. 2min" ?. Z smarfonika to wziąłeś, czy dla tego, że twój rowerek ma dwa koła. A, ten minigun, to co to takiego? Packa na muchy? Lepiej idź odrobić lekcje. To pani nauczycielka cię pochwali.

Dodaj ogłoszenie