MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wrocławska klinika bezpłatnie usunie swastykę siłą wytatuowaną Rafałowi G. w więziennej celi

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Wrocławska klinika medycyny estetycznej MedBeauty & Orthos bezpłatnie usunie swastykę wytatuowaną przemocą Rafałowi G. w czasie gdy odsiadywał w więzieniu wyrok za oszustwa. Dyrektor kliniki Grzegorz Pawlak zgłosił się do nas, gdy opisaliśmy historię młodego mężczyzny oszpeconego przez kolegów z celi.

„Usuniemy mu bezpłatnie to dziadostwo” - napisał na naszym facebookowym profilu pod artykułem o tragedii Rafała G. W poniedziałek umówiono już termin wizyty na przyszły tydzień. Zabieg przeprowadzi wybitny specjalista medycyny estetycznej dr Andrzej Kępa. Pracuje we Wrocławiu, ale też w Niemczech i Szwecji. Klinika ma bardzo nowoczesny laser Foton Stalwalker używany m.in. do usuwania tatuaży.

Dyrektor Pawlak jest pewien, że wystarczą dwa zabiegi i po swastyce nie będzie śladu. Ale więcej będzie wiadomo, jak doktor Kępa zbada pana Rafała. Już od kilku miesięcy były więzień stara się o usunięcie swastyki z czoła. Był kilka razy na zabiegach z wykorzystaniem lasera ale - póki co - bez efektu. Teraz ma być inaczej.

Rafał pochodzi ze Śląska. Został skazany na 8 lat za oszustwo. Od kilku tygodni przebywa we wrocławskim domu socjalnym. Sąd wypuścił go na warunkowe przedterminowe zwolnienie.

Szefowie domu socjalnego wystarali się o pieniądze z Sądu Okręgowego we Wrocławiu na kontynuowanie usuwania tatuażu. Ale i tak mówiono mu, że może to potrwać nawet kilka miesięcy. Tymczasem Rafał G. chciał zacząć normalne życie, pójść do pracy. Chodzi w chustce na głowie tak, by swastyka nie była widoczna. Ale w tej chustce zwraca na siebie uwagę.

- A wystarczy, że wiatr ją zwieje i co mam zrobić? Każdy patrol policji mnie zatrzyma za mowę nienawiści i propagowanie hitlerowskiego symbolu - mówi.

Mimo wszystko stara się normalnie żyć. Znalazł sobie pracę. Na razie będzie chodził w tej chustce, a na wszelki wypadek będzie miał przy sobie dokument wyjaśniający krótko okoliczności powstania tatuażu.

A stało się to w 2016 roku kiedy odsiadywał wyrok w więzieniu w Strzelcach Opolskich. Trafił do celi dziesięcioosobowej. Pod koniec lipca 2016, wieczorem podeszło do niego dwóch skazanych. Oznajmili, że będą go tatuować. Gdy odmówił, od jednego z więźniów usłyszał, że odsiaduje dożywocie, więc nie będzie miał problemu, żeby rozwalić mu głowę stołkiem.

- Kazali mi się położyć na krzesłach – opowiada Rafał. Zaczęli mu tatuować głowę. Mieli specjalną maszynkę i tusz. Następnego dnia rano służba więzienna zauważyła tatuaż. Rafał powiedział, kto mu to zrobił. Ale służba więzienna nie uwierzyła mu. Również prokuratura umorzyła śledztwo. Inaczej podszedł do sprawy wrocławski Sąd Okręgowy. Rafał G. trafił do więzienia we Wrocławiu i tu złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie. Wrocławscy sędziowie uwierzyli mu, że padł ofiarą przemocy. A służba więzienna zaczęła szukać sposobów na usunięcie kłopotliwego tatuażu. Teraz - dzięki pomocy kliniki - to się wreszcie może udać.

Kardynał Henryk Gulbinowicz i i arcybiskup Marian Gołębiewski - dziś już emerytowani, wieloletni zwierzchnicy wrocławskiego Kościoła Katolickiego znaleźli się na czarnej liście polskich biskupów, którzy mieli ukrywać pedofilię wśród księży. Raport w tej sprawie przed kilkoma dniami trafił do papieża Franciszka. Przygotowała go fundacja "Nie lękajcie się" zajmującą się piętnowaniem i zwalczaniem pedofilii wśród kapłanów. - Ci biskupi powinni być wydaleni ze stanu kapłańskiego - uważa szef fundacji Marek Lisiński.Czytaj dalej na kolejnym slajdzie - posługuj się klawiszami strzałek, myszką lub gestami.

Kardynał Gulbinowicz krył pedofilię? Raport u papieża Franciszka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska