Wrocławska AWF najlepszą sportową uczelnią w kraju. Po raz trzeci z rzędu!

Wojciech Koerber
Rektor wrocławskiej AWF, prof. dr hab. Juliusz Migasiewicz.
Rektor wrocławskiej AWF, prof. dr hab. Juliusz Migasiewicz. Tomasz Hołod
Udostępnij:
Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu wysoko w prestiżowym rankingu Perspektyw.

Nasza AWF zajęła najwyższe miejsce w rankingu uczelni akademickich 2014, gdy chodzi o uczelnie sportowe (w... kategorii open zwyciężył Uniwersytet Warszawski). Niżej uplasowały się AWF-y z Warszawy czy Krakowa.

- Staram się nie przeceniać rankingów, ale ten jest jednak najpoważniejszy. Daje zatem dużą radość i satysfakcję. Pracujemy już na kolejny rok, by spróbować wygrać po raz czwarty – mówi nam rektor wrocławskiej AWF, prof. dr hab. Juliusz Migasiewicz. Z czego jest dumny najbardziej?

- Najważniejsze, by podstawowe elementy rozwijały się równomiernie. Mamy trzy odnogi fundamentu, na którym stoi uczelnia: nauczanie i kształcenie studentów, uprawianie nauki oraz sport. Próbujemy robić tak, by funkcjonowały jak najlepiej. Cieszy, że dajemy sobie radę pomimo reform i wielu cięć ekonomicznych. Niebawem zyskamy dwa nowe kierunki, w sumie będzie ich już osiem. Specjalności mamy sporo ponad dwadzieścia, właśnie uchwaliliśmy na senacie powstanie dwóch nowych: dietetyka i żywienie sportowców oraz trener personalny – wykłada nam prof. Migasiewicz.

Liczby potwierdzają, że na wrocławskiej AWF chce się szkolić wielu. - Nie mamy najmniejszych problemów z naborem, rok w rok zamierza u nas studiować grubo ponad 3 tysiące chętnych, na jedno miejsce przypadają cztery osoby. Tylko się cieszyć. Paleta naszych ofert nie jest mała i możemy spokojnie myśleć o przyszłości, właśnie uchwaliliśmy strategię do 2020 roku. Wiadomo, że państwowa uczelnia bez studentów nie ma racji bytu – zaznacza rektor wrocławskiej AWF.

Co jest do zrobienia na już? - Najbardziej palący temat to porządkowanie elementów naszej infrastruktury. Jest ileś rzeczy, których chcielibyśmy się pozbyć lub które należałoby skomunalizować. To np. stadion lekkoatletyczny, który nam tak bardzo potrzebny nie jest, Wrocławiowi i Dolnemu Śląskowi natomiast bardziej. Można z niego stworzyć europejski obiekt i jesteśmy po naprawdę dobrych rozmowach z panem prezydentem. Poza tym większych zmartwień na horyzoncie nie ma. To efekt kilkuletnich trudnych działań, ciągłego cięcia kosztów. Łatwiej bowiem komuś coś dać, zdecydowanie trudniej później odebrać – dodaje Juliusz Migasiewicz.

A może do najlepszej sportowej uczelni w kraju zechciałaby przywędrować lubinianka Natalia Czerwonka, srebrne medalistka olimpijska z Soczi, obecnie studentka krakowskiej AWF? - Pracuje nad tym rektor Andrzej Rokita i mam informacje, że szansa jest spora. Decyzja należy do niej, a my trzymamy miejsce, licząc, że Dolnoślązaczka stanie się studentką dolnośląskiej uczelni – kończy rektor naszej AWF.

Zatem na lodzie panna Czerwonka by nie została. A ze sztabem wrocławskiej AWF widzimy się 31 maja (sobota) w kompleksie Stadionu Olimpijskiego. Wspomniany Andrzej Rokita, Grzegorz Żurek i orkiestra szykują II Dolnośląskie Święto Sportu. Uroczyste otwarcie o godz. 10 na Polach Marsowych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie