Wrocławianie: Protestujemy! Nie chcemy zwężenia mostu Osobowickiego!

Celina Marchewka
Celina Marchewka
Mieszkańcy nie zgadzają się na zwężenie mostu Osobowickiego
Mieszkańcy nie zgadzają się na zwężenie mostu Osobowickiego Fot. Tomasz Holod / Polskapresse
Mieszkańcy i radni z północnych osiedli Wrocławia nie zgadzają się na planowane przez wrocławski ratusz zwężenie jezdni na moście Osobowickim, które ma zostać wykonane podczas remontu przeprawy. Miasto chce tam zrobić dwukierunkową trasę rowerową kosztem ruchu samochodowego. - Spowoduje to paraliż komunikacyjny. Proponowane wytyczne są pomysłem szkodliwym i niepoważnym - denerwują się wrocławianie.

Radni osiedli Lipa Piotrowska, Karłowice-Różanka, Sołtysowice i Polanowice-Poświętne-Ligota złożyli dzisiaj do prezydenta Jacka Sutryka protest w sprawie planowanego remontu mostu Osobowickiego. Nie zgadzają się ze zwężeniem jezdni. Zamiast drugiego, umownego obecnie pasa dla samochodów, ma powstać tam trasa rowerowa. Dziś jezdnia jest szeroka, więc mieszkańcy zwyczajowo jeżdżą obok siebie, choć według przepisów, nie powinni.

- Uważamy, że pomysły są nieprzemyślane i podjęte pochopnie. Przedstawione wytyczne zostały stworzone przez osoby, które nigdy nie podróżowały tym mostem w godzinach szczytu. Już teraz stworzenie tam buspasów na ul. Reymonta i na moście Osobowickim przyniosło ogromne utrudnienia komunikacyjne. Aby dojechać do północnych osiedli w korku stoi się już od skrzyżowania ulicy Pomorskiej z Dubois. Projektowane zmiany nie usprawnią w żaden sposób komunikacji - przekonuje przewodniczący zarządu osiedla Karłowice - Różanka, Grzegorz Maślanka.

Rozbieżności w ofertach

Projekt na przebudowę mostu ogłosiły Wrocławskie Inwestycje. Spółka otworzyła koperty z ofertami. Teraz trwa ich weryfikacja. Pojawiły się spore rozbieżności między chętnymi firmami. Najtańsza oferta opiewa na niespełna milion złotych, a najdroższa została wyceniona na około 2 i pół miliona złotych.

Według założeń, most po remoncie ma odzyskać historyczny wygląd. Znikną szpecące go rury ciepłownicze, odbudowane zostaną natomiast latarnie i wieżyczki. Jedną z wytycznych jest także przeprowadzenie inwestycji zgodnie z Wrocławską Polityką Mobilności. To oznacza zwężenie jezdni, tak, by znalazło się tam miejsce na dwukierunkową drogę rowerową. Na pasie w kierunku centrum dopuszczony zostanie ruch autobusowy na torowisku, a z centrum - jeden pas będzie przeznaczony tylko dla kierowców, a na drugim znajdzie się wbudowane torowisko, po którym będą jeździć autobusy i samochody.

Radni osiedlowi są jednak zdania, że takie rozwiązanie jest pomysłem szkodliwym i niepoważnym, a w tym miejscu nie potrzeba tak szerokiej drogi dla rowerzystów.

- Zwężenie jezdni, które ma zostać wykorzystane na wprowadzenie dwukierunkowej trasy rowerowej wzdłuż jezdni po wschodniej stronie jezdni przy zachowaniu obustronnych chodników jest pomysłem chybionym, biorąc pod uwagę niewielki ruch pieszych i rowerzystów na tym moście oraz fakt, że na pobliskim moście Trzebnickim z powodzeniem funkcjonują wspólne ciągi pieszo-rowerowe - wylicza Grzegorz Maślanka.

W ramach remontu stworzona ma być także nawrotka dla aut na ulicy Bałtyckiej z kierunku od mostu Osobowickiego, która umożliwi jazdę ulicą Osobowicką poniżej ulicy Jugosławiańskiej. Zdaniem wrocławian takie rozwiązanie przy pozostawieniu na ulicy Na Polance nakazu skrętu w prawo, może spowodować dodatkowy paraliż komunikacyjny na ulicy Bałtyckiej.

Mieszkańcy chcą remontu, ale nie zwężenia!

Radni przekonują, że remont jest potrzebny, ale nie w takiej formule, jak teraz proponuje to miasto.

- Chcemy, żeby został uwzględniony głos mieszkańców, którzy faktycznie korzystają z przeprawy. Potrzebujemy konsultacji. Wrocławianie mają swoje, ciekawe pomysły. Teraz posiadamy tak naprawdę tylko dwie przeprawy do centrum, czyli mosty Osobowicki i Trzebnicki. I teraz jeśli jeden z nich zostanie bardzo uszczuplony ze względu na komunikację, a na drugim dojdzie do jakiegoś wypadku, wówczas cała północ będzie sparaliżowana - mówi Joanna Stańczyk, rada osiedla Polanowice-Poświętne.

W opisie przedmiotu zamówienia czytamy, że "most Osobowicki jest istotnym elementem w strukturze miasta z punktu widzenia prowadzenia transportu zbiorowego. Prowadzi przez niego główny korytarz tramwajowy w kierunku północnych osiedli mieszkaniowych. W docelowym układzie mostu planowane jest wprowadzenie głównej trasy rowerowej łączącej właśnie te osiedla ze śródmieściem. Most Osobowicki objęty jest ochroną konserwatorską, tak więc jego przekrój ma ograniczoną możliwość podziału. Dlatego przekrój mostu po remoncie powinien w maksymalny sposób pogodzić uwarunkowania konserwatorskie z potrzebami różnych użytkowników. Remont powinien uwzględniać segregację ruchu transportu zbiorowego, ruchu pieszego oraz rowerowego od ruchu samochodowego".

- Miasto samo stwierdza, że most ma ograniczoną możliwość podziału i segregacji ruchu. Obecnie istniejąca organizacja ruchu na moście Osobowickim jest wystarczająca, a jakakolwiek zmiana i zawężenie jezdni do jednego pasa w obu kierunkach jest rozwiązaniem szkodliwym. Wobec tego apelujemy o zmianę wytycznych dotyczących remontu mostu Osobowickiego zawartych w przetargu nieograniczonym i uwzględnienie zgłoszonych przez nas postulatów - mówi Grzegorz Maślanka.

Radni podkreślają też, że nikt nie konsultował z mieszkańcami planowanego remontu, a przy tak dużej inwestycji, należałoby to zrobić.

Bartosz Nowak ze spółki Wrocławskie Inwestycje uspokaja, że żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Za kilkanaście dni zostanie wybrany wykonawca projektu, który będzie planował, co ostatecznie w ramach inwestycji może powstać, a co nie.

- Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że trasa rowerowa może w tym miejscu powstać bez uszczerbku dla innych uczestników ruchu, ale to projektant ostatecznie odpowie na pytanie, na ile jest to realne - mówi Bartosz Nowak.

Wrocławskie Inwestycje wybranemu wykonawcy powierzą określenie tego, jak przeprawa przez most ma dokładnie wyglądać, jak daleko idące prace remontowe są potrzebne, w jakim stanie technicznym są elementy konstrukcyjne mostu oraz jakie fragmenty historyczne uda się odtworzyć. Spółka obiecuje, że na etapie projektowania inwestycji do głosu zostaną dopuszczone także rady osiedli.

- Na tym etapie, podczas rad technicznych, bierzemy także pod uwagę głos strony społecznej. Będziemy zapraszać rady osiedla na spotkania i informować o tym, jak wygląda proces. Jeżeli przedstawią swoje uwagi, zastrzeżenia, albo nowe pomysły co do przeprowadzenia tej inwestycji, one będą zawsze przeanalizowane i wtedy uzyskamy merytoryczną odpowiedź na to, czy są technicznie, prawnie czy też konstrukcyjnie możliwe do przeprowadzenia - zapewnia Bartosz Nowak.

Jednym z takich pomysłów jest utworzenie kładki pieszo-rowerowej lub rowerowej przez most, aby nie zwężać jezdni. Wrocławskie Inwestycje jednak to rozwiązanie odrzucają. Tłumaczą, że przeprawa nie utrzyma kolejnego obciążenia.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy rozpocznie się sam remont. Być może jakiekolwiek terminy poznamy, kiedy wybrany zostanie wykonawca projektu.

Zobacz także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 386

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Biorą pod uwagę głos społeczeństwa po rozpisanym przetargu?

Kpina z mieszkańców!

Znowu!

Przetarg rozpisuje się na konkretne prace. Po zmianach, to już nie te same warunki przetargu (poza kosmetycznymi).

G
Gość

Radni osiedlowi są jednak zdania, że takie rozwiązanie jest pomysłem szkodliwym i niepoważnym, a w tym miejscu nie potrzeba tak szerokiej drogi dla rowerzystów.

-----------------

W Polsce przybywa idiotów .

Tylko dlaczego gazeta ich lansuje?

K
Kris

Sutryk chce i [obraźliwe]arze chca wiec morda w kubel i cicho tam.

G
Gość
15 stycznia, 13:16, Obserwator:

Ludzie kto wybrał Tego człowieka na Prezydenta..?ten cały sztab urzędników? Co oni myślą że drugą Holandię, Niderlandię zrobią.?..Już swoimi bezmyślnymi pomysłami.. podam przykład w jednym terminie robić remont na Popowicach i Nowy Dworze??? Inżynieria ruchu w tym mieście leży. Dojazd do szpitala wiecznie zakorkowany na Fieldorfa i nie tylko tam.. brak zielonych strzałek..pytam się.. komu to przeszkadzało...minutniki na skrzyżowaniach..i wiele podobnych absurdów..To towarzystwo jest mierne i do wymiany...Czas na zmiany...

15 stycznia, 13:21, Gość:

A którym miescie inzynieria ruchu jest dobra?

Wiadomo ze jak ludzie kupują auta to będzie się jeździć coraz gorzej

Tylko że we Wrocławiu został odtworzony poniemiecki układ ulic na tamten czas był ok ale pragnę zwrócić uwagę że mamy XXI wiek a tempo inwestycji powala...ach..widać brak pomysłu i prognozy rozwoju miasta..najlepiej zwęzić drogi to można szybko pod pretekstem eko-sreko..na pewno jadąc ścieżką między autami stojącymi w korku na Legnickiej wyjdzie to komuś na zdrowi..

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 9:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 9:52, Gość:

Na auto w tym mieście stać każdego kto tylko pracuje, czyli ponad 95% ludzi. Rzecz w tym, że nawet jeśli masz auto nie musisz jeździć nim jak na s.raczkę do sklepu 500m, codziennie tą samą trasą do pracy i narzekać na korki twierdząc że to wina innych

15 stycznia, 9:58, Gość:

Co się rozwija? Ja słyszę raczej że się zwija... torowisko albo trakcja codziennie. W Nowym Jorku autobusami jeżdżą tylko biedaki, tam podstawą są taksówki. Rower to może być rozrywka i rekreacja, a nie podstawowy środek transportu, to oczywiste.

15 stycznia, 10:18, Gość:

w czasach Google wypisywanie bzdur ma bardzo krotkie nogi:

Of all people who commute to work in New York City, 39% use the subway, 23% drive alone, 11% take the bus, 9% walk to work, 7% travel by commuter rail, 4% carpool, 1.6% use a taxi, 1.1% ride their bicycle to work, and 0.4% travel by ferry

15 stycznia, 11:33, Gość:

I tak udowodniłeś gościowi, że jest idiotą, bo auto stało się treścią jego życia.

15 stycznia, 12:43, Gość:

Z tego wynika ze ponad 60% dojeżdża samochodami

15 stycznia, 13:12, Gość:

No właśnie pokazując dokładne dane, wyszło, że to jednak nie autobusy i rowery są kluczem... metro i samochody :)

tamten matołek nie zna angielskiego to mu wyszło 60% ha ha

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 9:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 9:52, Gość:

Na auto w tym mieście stać każdego kto tylko pracuje, czyli ponad 95% ludzi. Rzecz w tym, że nawet jeśli masz auto nie musisz jeździć nim jak na s.raczkę do sklepu 500m, codziennie tą samą trasą do pracy i narzekać na korki twierdząc że to wina innych

15 stycznia, 9:58, Gość:

Co się rozwija? Ja słyszę raczej że się zwija... torowisko albo trakcja codziennie. W Nowym Jorku autobusami jeżdżą tylko biedaki, tam podstawą są taksówki. Rower to może być rozrywka i rekreacja, a nie podstawowy środek transportu, to oczywiste.

15 stycznia, 10:18, Gość:

w czasach Google wypisywanie bzdur ma bardzo krotkie nogi:

Of all people who commute to work in New York City, 39% use the subway, 23% drive alone, 11% take the bus, 9% walk to work, 7% travel by commuter rail, 4% carpool, 1.6% use a taxi, 1.1% ride their bicycle to work, and 0.4% travel by ferry

15 stycznia, 11:33, Gość:

I tak udowodniłeś gościowi, że jest idiotą, bo auto stało się treścią jego życia.

15 stycznia, 12:43, Gość:

Z tego wynika ze ponad 60% dojeżdża samochodami

15 stycznia, 13:12, Gość:

No właśnie pokazując dokładne dane, wyszło, że to jednak nie autobusy i rowery są kluczem... metro i samochody :)

15 stycznia, 13:30, Gość:

Mowa o Nowym Jorku, ktory nie słynie z infrastruktury rowerowej(wydaje mi się, że we Wrocławiu może już być wyższy odsetek rowerzystów)... samochodami jeździ łącznie 27%, reszta wybiera inne opcje, wszystko zależy jak się czyta dane

NY zaczął budować ścieżki to niedługo bedziemy im zazdrościć.

My też nie mamy się czego wstydzić bo za 4 lata ma byś system ddr-ów spięty w system

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 9:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 9:52, Gość:

Na auto w tym mieście stać każdego kto tylko pracuje, czyli ponad 95% ludzi. Rzecz w tym, że nawet jeśli masz auto nie musisz jeździć nim jak na s.raczkę do sklepu 500m, codziennie tą samą trasą do pracy i narzekać na korki twierdząc że to wina innych

15 stycznia, 9:58, Gość:

Co się rozwija? Ja słyszę raczej że się zwija... torowisko albo trakcja codziennie. W Nowym Jorku autobusami jeżdżą tylko biedaki, tam podstawą są taksówki. Rower to może być rozrywka i rekreacja, a nie podstawowy środek transportu, to oczywiste.

15 stycznia, 10:18, Gość:

w czasach Google wypisywanie bzdur ma bardzo krotkie nogi:

Of all people who commute to work in New York City, 39% use the subway, 23% drive alone, 11% take the bus, 9% walk to work, 7% travel by commuter rail, 4% carpool, 1.6% use a taxi, 1.1% ride their bicycle to work, and 0.4% travel by ferry

15 stycznia, 11:33, Gość:

I tak udowodniłeś gościowi, że jest idiotą, bo auto stało się treścią jego życia.

15 stycznia, 12:43, Gość:

Z tego wynika ze ponad 60% dojeżdża samochodami

15 stycznia, 13:12, Gość:

No właśnie pokazując dokładne dane, wyszło, że to jednak nie autobusy i rowery są kluczem... metro i samochody :)

W całym NY auta to okolu 20% ruchu.

Co do autobusów i rowerów to systuacja zmienia się w centrum.

Metro ma przystanki co około kilometra zatem rozwozi ludzi do domów.

Do poruszania się po centrum autobusy i rowery załatwiają sprawę przy wsparciu taxi, zatem ciekawe byłyby udziały w ruchu np na Manhattanie.

NY dopiero od paru lat wprowadza ruch rowerowy (po zatrudnieniu prof.Jahna z Kopenhagi) i pieszy.

Zamykają dla aut główne ulice

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 9:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 9:52, Gość:

Na auto w tym mieście stać każdego kto tylko pracuje, czyli ponad 95% ludzi. Rzecz w tym, że nawet jeśli masz auto nie musisz jeździć nim jak na s.raczkę do sklepu 500m, codziennie tą samą trasą do pracy i narzekać na korki twierdząc że to wina innych

15 stycznia, 9:58, Gość:

Co się rozwija? Ja słyszę raczej że się zwija... torowisko albo trakcja codziennie. W Nowym Jorku autobusami jeżdżą tylko biedaki, tam podstawą są taksówki. Rower to może być rozrywka i rekreacja, a nie podstawowy środek transportu, to oczywiste.

15 stycznia, 10:18, Gość:

w czasach Google wypisywanie bzdur ma bardzo krotkie nogi:

Of all people who commute to work in New York City, 39% use the subway, 23% drive alone, 11% take the bus, 9% walk to work, 7% travel by commuter rail, 4% carpool, 1.6% use a taxi, 1.1% ride their bicycle to work, and 0.4% travel by ferry

15 stycznia, 11:33, Gość:

I tak udowodniłeś gościowi, że jest idiotą, bo auto stało się treścią jego życia.

15 stycznia, 12:43, Gość:

Z tego wynika ze ponad 60% dojeżdża samochodami

Jak do tego wniosku doszedłeś?

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 9:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 9:52, Gość:

Na auto w tym mieście stać każdego kto tylko pracuje, czyli ponad 95% ludzi. Rzecz w tym, że nawet jeśli masz auto nie musisz jeździć nim jak na s.raczkę do sklepu 500m, codziennie tą samą trasą do pracy i narzekać na korki twierdząc że to wina innych

15 stycznia, 9:58, Gość:

Co się rozwija? Ja słyszę raczej że się zwija... torowisko albo trakcja codziennie. W Nowym Jorku autobusami jeżdżą tylko biedaki, tam podstawą są taksówki. Rower to może być rozrywka i rekreacja, a nie podstawowy środek transportu, to oczywiste.

15 stycznia, 10:18, Gość:

w czasach Google wypisywanie bzdur ma bardzo krotkie nogi:

Of all people who commute to work in New York City, 39% use the subway, 23% drive alone, 11% take the bus, 9% walk to work, 7% travel by commuter rail, 4% carpool, 1.6% use a taxi, 1.1% ride their bicycle to work, and 0.4% travel by ferry

15 stycznia, 11:33, Gość:

I tak udowodniłeś gościowi, że jest idiotą, bo auto stało się treścią jego życia.

15 stycznia, 12:43, Gość:

Z tego wynika ze ponad 60% dojeżdża samochodami

15 stycznia, 13:12, Gość:

No właśnie pokazując dokładne dane, wyszło, że to jednak nie autobusy i rowery są kluczem... metro i samochody :)

Mowa o Nowym Jorku, ktory nie słynie z infrastruktury rowerowej(wydaje mi się, że we Wrocławiu może już być wyższy odsetek rowerzystów)... samochodami jeździ łącznie 27%, reszta wybiera inne opcje, wszystko zależy jak się czyta dane

G
Gość
14 stycznia, 19:44, Gość:

Je.bane buspasy i chory królik który wozi du.pe harleyem sam. Nie wie co to rozwieść dzieci do różnych placówek i zdarzyć do pracy. Życie kawalera pede.rasty może toczyć się na buspasie lub lepiej ścieżce rowerowej tam się dobrze peda.luje

14 stycznia, 23:25, Egon:

I to właśnie sedno sprawy. Jedno dziecko wiozę do szkoły drugie do przedszkola. Po pracy w odwrotnej kolejności. Jak mam tego dokonać na rowerze lub MPK, zakładając, że pracuję 8 godzin, do pracy mam 15 kilometrów, a świetlica w szkole i przedszkole otwarte są po 9 godzin???

Wystarczy rano stanąć na moment przy jakiejkolwiek szkole, przedszkolu, żłobku by zobaczyć, że takich jak my są tysiące.

Ale cała gimbaza pluje tu jadem, bo nie doświadczyła tego na własnej skórze.

15 stycznia, 13:09, Gość:

Niestety, pluje pokolenie 18-26 głównie studenci którzy do Wrocławia przyjechali z pod sieradza czy innego zadupia. Za 10 lat wezmą kredyty na m2 porobią dzieci i zmieni im się punkt widzenia.

15 stycznia, 13:13, Gość:

I niech nie kłamie ze dba o powietrze i zdrowie mieszkańców. Drogi wylotowe powinny być dwupasmowe przynajmniej w kierunku z centrum aby upłynnić ruch z miasta do peryferyjnych osiedli. U Nas nawet łącznik z AOW i WOW zrobiono jednopasmowy ( buforowa)

Im szersze drogi tym szybciej rpzybywa aut.

Teoria potwierdzona w dziesiątkach wielkich miast na świecie

Sam stałem w korkach na 16 pasmowej drodze.

Na obwodnicach traciłem 3,5 godziny dziennie.

To obłęd bo im szersze i dłuższe drogi to na nich mieści się więcej aut a trasy dojazdu staja się coraz dłuższe.

Ludzie budują się poza miastem i droga do pracy jest coraz dłuższa

Im bardziej się miasto rozbuduje tym więcej osób na dłuższej trasie chce się dostać do centrum

Cały problem z autami zasadza się na tym że z coraz większego obszaru drogi naprowadzają na mały skrawek centrum.

A im szersza droga tym szybciej i więcej aut dojeżdża do korka gdzie cały zysk z szybkiej jazdy jest tracony

G
Gość
15 stycznia, 13:16, Obserwator:

Ludzie kto wybrał Tego człowieka na Prezydenta..?ten cały sztab urzędników? Co oni myślą że drugą Holandię, Niderlandię zrobią.?..Już swoimi bezmyślnymi pomysłami.. podam przykład w jednym terminie robić remont na Popowicach i Nowy Dworze??? Inżynieria ruchu w tym mieście leży. Dojazd do szpitala wiecznie zakorkowany na Fieldorfa i nie tylko tam.. brak zielonych strzałek..pytam się.. komu to przeszkadzało...minutniki na skrzyżowaniach..i wiele podobnych absurdów..To towarzystwo jest mierne i do wymiany...Czas na zmiany...

A którym miescie inzynieria ruchu jest dobra?

Wiadomo ze jak ludzie kupują auta to będzie się jeździć coraz gorzej

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 09:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 12:35, Gość:

Prognoza na kilka dni do przodu mówi o 11-13 stopniach.

Za dwa tygodnie będzie luty i będziemy wyglądać wiosny.

Dzień już dziś dłuższy ponad godzine od najkrótszego

Od początku października gdzie niby wg ciebie był koniec sezonu, minęło 3,5 miesiąca czyli dłużej niż jedna pora roku a słoneczko grzeje, nie ma wichur ani śnieżyc

Rok ma 365 dni a co najmniej 330 można jezdzić rowerem

Jak trafi się kiedyś sroga zima to i tak dla roweru pozostanie ponad 300 dni

Czyli w tym okresie korki będą mniejsze o kilkadziesiąt tysięcy aut.

Czy ty mógłbyś się wypowiadac na tematy w których masz jakieś pojęcie?

Znacznie rowerów z każdym rokiem będzie rosło bo będzie obywać aut.

Zamiast rowerów mamy jeszcze MPK ale wiemy ile w nie trzeba zainwestować.

Ruch rowerowy stłamsił Dutkiewicz bo mógł przekroczyć 10% ruchu już 10 lat temu.

Mało kto rozumie, że rowerami może jeździć 15 % ruchu czyli tyle ile jeździ w tramwajach lub autobusach i nie trzeba do tego dopłacać co roku setek milionów.

Jest to system odporny na awarie co tak dotyka KZ czy ruch aut

Rower jest idealny jak na warunki Wrocławia dlatego wożę w aucie składaka

15 stycznia, 12:53, Gość:

Po co wozisz rower? Jedź rowerem, po to jest.

Wożę towar w pracy a jak jestem gdzieś w ciekawej miejscowości lub w poblizu terenów odrzanskich to przy ładnej pogodzie zawsze korzystam.

Jak są jakieś korki to rowerek nie raz mnie wybawił w dotarciu na czas.

Ale generalnie jeżdżę na dużym rowerze gdy auto stoi.

Często wożę kumpla czy żonę to gdy ja załatwiam sprawy biznesowe to oni rowerkiem zwiedzają okolicę

Jeśli trasa zabiera do 35 minut to wybieram rower jesli nie jest to duża dostawa

Ze składaczkiem też łatwiej złapać stopa.

Jest po prostu więcej czasu do jazdy rowerem na miejscu jeśli się podrzuci autem.

Biorę też często na wycieczki niewprawnych do jazdy rowerem i nudne jest przejeżdżanie na drugą stronę miasta 20 km rowerem

Mi to nie przeszkadza ale kolegom tak bo nie cierpią miasta i po to się właśnie zapisują na wypad za miasto

Oczywiscie że można wsiąść do pociągu czy autobusu z rowerami ale mi najfajniej wychodzi gdy po załatwieniu spraw zawodowych mam przerwę godzinę czy dwie i mogę sobie zrobić rundkę rowerową.

Innym rozwiązaniem byłby rower cargo elektryczny ale modułowy aby po dostawie towaru odpiąć skrzynię i rowerkiem terenowym o kształcie zbliżonym do górala obskoczyć okolicę.Sądzę że już niedługo pospawam sobie taki rower choć najprościej byłoby ciągnąć jakąś przyczepę.Może napęd byłby w przyczepie aby rekreacyjnie nie jeździć ciężkim rowerem elektrycznym tylko w rowerze mieć manetkę do sterowania mocą silnika w przyczepie.

Wypożyczalnia takich przyczep to mógłby być biznes

O
Obserwator

Ludzie kto wybrał Tego człowieka na Prezydenta..?ten cały sztab urzędników? Co oni myślą że drugą Holandię, Niderlandię zrobią.?..Już swoimi bezmyślnymi pomysłami.. podam przykład w jednym terminie robić remont na Popowicach i Nowy Dworze??? Inżynieria ruchu w tym mieście leży. Dojazd do szpitala wiecznie zakorkowany na Fieldorfa i nie tylko tam.. brak zielonych strzałek..pytam się.. komu to przeszkadzało...minutniki na skrzyżowaniach..i wiele podobnych absurdów..To towarzystwo jest mierne i do wymiany...Czas na zmiany...

G
Gość
14 stycznia, 19:44, Gość:

Je.bane buspasy i chory królik który wozi du.pe harleyem sam. Nie wie co to rozwieść dzieci do różnych placówek i zdarzyć do pracy. Życie kawalera pede.rasty może toczyć się na buspasie lub lepiej ścieżce rowerowej tam się dobrze peda.luje

14 stycznia, 23:25, Egon:

I to właśnie sedno sprawy. Jedno dziecko wiozę do szkoły drugie do przedszkola. Po pracy w odwrotnej kolejności. Jak mam tego dokonać na rowerze lub MPK, zakładając, że pracuję 8 godzin, do pracy mam 15 kilometrów, a świetlica w szkole i przedszkole otwarte są po 9 godzin???

Wystarczy rano stanąć na moment przy jakiejkolwiek szkole, przedszkolu, żłobku by zobaczyć, że takich jak my są tysiące.

Ale cała gimbaza pluje tu jadem, bo nie doświadczyła tego na własnej skórze.

15 stycznia, 13:09, Gość:

Niestety, pluje pokolenie 18-26 głównie studenci którzy do Wrocławia przyjechali z pod sieradza czy innego zadupia. Za 10 lat wezmą kredyty na m2 porobią dzieci i zmieni im się punkt widzenia.

I niech nie kłamie ze dba o powietrze i zdrowie mieszkańców. Drogi wylotowe powinny być dwupasmowe przynajmniej w kierunku z centrum aby upłynnić ruch z miasta do peryferyjnych osiedli. U Nas nawet łącznik z AOW i WOW zrobiono jednopasmowy ( buforowa)

G
Gość
15 stycznia, 9:11, Misiek:

Dobra decyzja. Miasto jest zatkane samochodami. Komunikacja miejsca sie rozwija, większość nowych autobusów. Cierpliwości i hyc do komunikacji. Nawet jak zlikwidują bus pasy pobuduje piętrowe skrzyżowani w centrum to za 2-3 lata wszystko będzie zapchane. Przykład Amsterdamu i innych europejskich miast, jedyna słuszna droga to komunikacja miejska i rowerowa. A co do jakości komunikacji zapraszam do nowego jorku zrozumiecie śmierdzące autobusy..:

15 stycznia, 9:48, Paweł:

Co, nie udało się przeprowadzić od mamusi i kupić samochodu? Codzienne wykolejenia trampków, nie działające biletomaty, śmierdzące autobusy i wszechobecne spóźnienia. Dziękuję, wolę auto.

A na rowerze to można jeździć od kwietnia do października, a przez pozostałe miesiące ścieżki są bezuzyteczne. Szkoda, że budują puste ścieżki kosztem pasów ruchu.

15 stycznia, 9:52, Gość:

Na auto w tym mieście stać każdego kto tylko pracuje, czyli ponad 95% ludzi. Rzecz w tym, że nawet jeśli masz auto nie musisz jeździć nim jak na s.raczkę do sklepu 500m, codziennie tą samą trasą do pracy i narzekać na korki twierdząc że to wina innych

15 stycznia, 9:58, Gość:

Co się rozwija? Ja słyszę raczej że się zwija... torowisko albo trakcja codziennie. W Nowym Jorku autobusami jeżdżą tylko biedaki, tam podstawą są taksówki. Rower to może być rozrywka i rekreacja, a nie podstawowy środek transportu, to oczywiste.

15 stycznia, 10:18, Gość:

w czasach Google wypisywanie bzdur ma bardzo krotkie nogi:

Of all people who commute to work in New York City, 39% use the subway, 23% drive alone, 11% take the bus, 9% walk to work, 7% travel by commuter rail, 4% carpool, 1.6% use a taxi, 1.1% ride their bicycle to work, and 0.4% travel by ferry

15 stycznia, 11:33, Gość:

I tak udowodniłeś gościowi, że jest idiotą, bo auto stało się treścią jego życia.

15 stycznia, 12:43, Gość:

Z tego wynika ze ponad 60% dojeżdża samochodami

No właśnie pokazując dokładne dane, wyszło, że to jednak nie autobusy i rowery są kluczem... metro i samochody :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3