Wrocławianie piją coraz wymyślniejsze piwa. Powstał nawet Wrocławski Szlak Piwny

Weronika Skupin
Michał Macherek pokazuje piwnicę Kontynuacji: za żelaznymi drzwiami znajdziemy 26 gatunków piwa
Michał Macherek pokazuje piwnicę Kontynuacji: za żelaznymi drzwiami znajdziemy 26 gatunków piwa Janusz Wójtowicz
Wrocławianie lubią pić piwo. I nie chodzi tu o to, że w każdy piątek i sobotę w centrum spotkamy tłumy podchmielonych młodych ludzi, a o to, że pijemy coraz wymyślniejsze trunki. Coraz więcej jest pubów z piwem, którego nie znajdziemy w sklepach. Powstał nawet Wrocławski Szlak Piwny.

- Przychodzą do nas ludzie, którzy w życiu nie spotkali się z takimi smakami piw: wiśniowym, cytrynowym, na słodzie pszenicznym, kawowym czy karmelowym. Najpierw degustują po kilka, a potem rozsmakowują się w nich i już nie mogą pić koncernowego piwa - mówi Michał Macherek, współwłaściciel pubu Kontynuacja przy ul. Ofiar Oświęcimskim, który można znaleźć na Wrocławskim Szlaku Piwnym. Na trasie jest jeszcze sześć klubów: Academus przy ul. Kiełbaśniczej, Lamus i Stacja Pub - na Bogusławskiego, Szynkarnia - św. Antoniego oraz Pod Latarniami i Zakład Usług Piwnych na Ruskiej. Wszystkie są multitapami - pubami, które serwują piwa z więcej niż dwóch kraników. Nie są to trunki koncernowe, a rzemieślnicze, warzone przez małe browary na małą skalę.

Zobacz też: Strażacy ściągali z drzewa 17-latkę. Nie wie, po co tam weszła (ZDJĘCIA)

Szlakiem piwa po centrum
Kontynuacja jest największym multitapem we Wrocławiu. Oferuje 26 rodzajów piwa w cenie najczęściej 10-15 zł za kufel. Nie najtaniej, ale takiego piwa w sklepach nie znajdziemy. Jest ono trzymane w chłodnej piwnicy za żelaznymi drzwiami, które prowadziły kiedyś do skarbca. Stamtąd rurkami pompowane jest do nalewaków na dwóch górnych barach.

- Ciekawie się ogląda siedzących przy jednym stoliku znajomych, z których jeden ma czerwone, drugi jasnożółte, a trzeci brązowe piwo. Każde jest inne, a żadne smakiem i barwą nie przypomina tradycyjnego słomkowożółtego piwa, jakie znamy ze sklepu - mówi Michał Macherek z Kontynuacji.

Skąd nazwa pubu? Kiedyś, jeszcze w XIX wieku, istniał tu pub Conrada Kisslinga, który za ostatnie pieniądze założył puby w centrum Breslau. Dawna ul. Ofiar Oświęcimskich była zamieszkana przez bogatych mieszczan. Dlatego Kissling szybko się dorobił, a dzisiejsi właściciele kontynuują jego dzieło. Jeszcze niedawno w tym miejscu była filia banku.

Gdy wyruszymy na szlak z Kontynuacji, możemy iść na przykład kolejno do pubów: Academus, który już od 12 lat serwuje piwa rzemieślnicze; Pod Latarniami, gdzie skosztujemy kilkudziesięciu piw butelkowych i 8 z nalewaków; Zakładu Usług Piwnych, gdzie prócz 12 nalewaków piw rzemieślniczych warto przyjść na warsztaty, czy degustacje; Szynkarni, które jest połączeniem multitapu, sklepu ze zdrową żywnością i restauracji; Stacji Pub, gdzie jest 12 nalewaków głównie z czeskimi piwami z małych browarów, a na końcu do Lamusa, gdzie oprócz stałego "piwnego menu" co kilka dni na nalewaku jest nowe, "prawdziwe" piwo.

CZYTAJ DALEJ: Jak pić, to kulturalnie
Jak pić, to kulturalnie
Nie każdy lubi piwo puszkowe, dlatego szuka alternatyw. Jednak przyzwyczajonym do koncernowych trunków może być ciężko się przestawić na piwa rzemieślnicze z małych browarów. Mają one specyficzny smak z charakterystyczną goryczką chmielu, ale właśnie tak smakuje to prawdziwe piwo.

- O wiele lepszy jest złoty trunek z beczki niż z butelki. Z kolei piwo z puszki to dla mnie ostateczność - mówi Jerzy Skoczylas, wrocławski radny miejski i członek Kabaretu Elita, który lubi piwo i stara się wybierać to dobrej jakości. Podróżując po świecie tęsknił za wrocławskimi i europejskimi browarami. - Pamiętam piwa australijskie i amerykańskie, tego się nie dało pić! Mają zupełnie inny smak - śmieje się Jerzy Skoczylas.

Zobacz: Znak z ul. Ruskiej został ukradziony. A straż miejska i tak założyła blokady

- Moda na piwa specjalistyczne i niszowe, czyli z browarów rzemieślniczych i restauracyjnych zatacza coraz szersze kręgi. Na świecie jest blisko 100 stylów piwa. Znanych w Polsce jest jedynie kilka. To dlatego, że przez długi czas Polacy mieli szeroki dostęp tylko do piw koncernowych, które nie reprezentowały sobą ani dobrej jakości, ani wysokich walorów smakowych - mówi Joanna Daniluk z Wrocławskiego Szlaku Piwnego. Dodaje, że obsługa każdego z pubów potrafi dobrać piwo do indywidualnych preferencji smakowych klientów.

To niejedyna "piwna" inicjatywa we Wrocławiu. Od pięciu lat organizowany jest Festiwal Dobrego Piwa, na którym jest kilkaset trunków do skosztowania. W tym roku V edycja odbędzie się w dniach 9-11 maja. Ale uwaga - nie jak dotychczas przed Zamkiem w Leśnicy, a na Stadionie Miejskim na Pilczycach.

Sobota z piwem w ręku

  • 12.00 - pub Pod Latarniami zaprasza na wykład o doborze odpowiedniego szkła do różnych stylów piwa.
  • O godz. 14.00 - w Szynkarni odbędzie się pokaz gotowania z użyciem piwa.
  • O godz. 16.00 Zakład Usług Piwnych wraz z Wrocławską Inicjatywą Piwowarską przeprowadzi warsztaty "Chmiel i piwo dwa bratanki"
  • O 18 - Kontynuacja zaprosi na degustację przekąsek do piwa dawnego Breslau. Każdy będzie mógł odebrać w dowolnie wybranym lokalu swoje karty turysty. Kto zdobędzie pieczątki we wszystkich lokalach na szlaku, weźmie udział w losowaniu nagród, m.in. szklanek, koszulek.

Dotacja pomogła im w rozkręceniu lokalu

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Ten co wie

Przyjęło się iż multitapem określa się lokal z minimum 10 nalewakami !!! Nie jak jest w tekście, że wystarczy więcej niż dwa.

s
stłucz słoik

wielkiego miasta

C
Cynik

Dobre, regionalne piwo można w sklepie znaleźć za 3 PLN z ogonkiem, za 5 PLN to już można sobie wybrzydzać do woli a powyżej 8 to już niewiele można (z polskich) znaleźć. W hurcie te ceny są odpowiednio niższe. Więc jeżeli pub kupuje piwo płacąc w okolicach 3 PLN za pół litra a sprzedaje po 15 PLN, to jest to jednak pewna przesada.

h
haiku

może trochę urośnie konkurencja dla tych przemysłowych szczyn, które leją do butelek koncerny, dodając z roku na rok coraz więcej procentów. (pamiętam, że kiedyś przeciętne piwo miało, jak czeskie jakieś 4,8%, a dziś 6% to już norma. Smakiem chyba nikt się nie przejmuje. grunt, żeby szybko sponiewierało.

;-)

... jest od dawna w każdym autobusie i tramwaju.

G
Gość

Skończ Gazeto nagonkę i "ujawnianie" na swoich tabloidowych łamach chuligańskich zachowań, nieodpowiedzialnych wybryków, zadym, napadów, rozbojów, bójek i innych patologicznych, niepożądanych i agresywnych zdarzeń jakich dopuszczają się watahy naprutych młodzieniaszków a w opisywaniu jakich się wasza brukowa gazeta lubuje.
Wszak wszystkie one nieodłącznie łączą się z alkoholem i/lub narkotykami.

To jak to tak? To wy jak te DAMY? Raz temu damy, a raz temu damy, temu dziś nie damy, ale za kilka dni już damy?

j
jasne

Wszystkie są multitapami - pubami, które serwują piwa z więcej niż dwóch kraników.

Kłamstwo, multitap zaczyna się od 10 kranów.

.

Takie puby z piwem za 10 - 15 zł za kufel nie mają prawa bytu na 'obrzeżach' wrocławia. Tam potrzebna jest Biedronka z Kenigerem za 1.45 zł.

D
Doplacam

Hahahaha Perla hahaha

K
Ktoś

Łomża i Perła = koncernowe ścieki, lepiej omijać to z daleka! Namysłów, Lwówek i Racibórz to rzeczywiście regionalne browary, ale jest ich o wiele więcej.

G
Gość

Brochowie, Krzykach, Biskupinie. Ja podobnie jak tysiące wrocławian omijam ten obleśny rynek bez zieleni.

M
Maciej

Co roku jeżdżę do Włoch, lecz nie w tym rzecz, bo nie o kawę tu chodzi. Chodzi o to, że 12-15 złotych za dobre regionalne piwo to nie jest dużo.

M
Mieszkaniec Wrocławia

Hurr durr tylko mały koncern, bo jak nie to dostane raka - gnije ze studenciaków wielkich koneserów piwa, do niedawna zaśmiecających centrum miasta butelkami po perłach. Tylko wóda, a jak zbrzydnie to grants z biedronki i stock84 na zmiane.

j
ja

Co do nazewnictwa, to z jednej strony racja, ale pisząc knajpa, miałem na myśli takie potoczne określenie restauracji. W restauracjach też zazwyczaj podają piwo, ale jednak restauracja, to już nie do końca to samo co pub. Ale co do reszty, to racja, z tym, że ja np bardzo lubię się napić dobrego piwka pod chmurką. Teraz z w sklepach jest do wyboru masa różnych piw, nie tylko koncernowych siuśków, ale także dobrych piw z małych, regionalnych i mniej znanych browarów. Takie piwa są oczywiście droższe od koncerniaków, ale dalej cena w sklepie jest kilka razy niższa jak w tych pubach/knajpach. ;) Ja np wiosną i latem często kupuję jakieś dobre piwka w sklepie i wypijam je ze znajomymi gdzieś nad wodą, czasem przy grillu. ;)

P
Pseudonim

Pub i knajpa, to to samo. Tylko jedno jest po angielsku a drugie po polsku. Wiec pisanie "pub i knajpa" jest powtarzaniem sie :)
A co do cen to ma Pan(i) racje. Ale jak sie nie pije na samym rynku i zna sie troche Wroclaw, to mozna dobrego piwa tanio sie napic. Mowie oczywiscie o milych barach, a nie picu pod chmurka. To jest jeszcze tansze i czynione z kultura, nikomu raczej nie szkodzi :)

Dodaj ogłoszenie