Wrocław: Zderzenie rowerzysty z autem osobowym na Podwalu

MON
Przed godziną 10 doszło do zderzenia rowerzysty z autem osobowym na Podwalu, na wysokości Eureki. Jadący rowerem wjechał w pasażera osobówki, który niespodziewanie otworzył drzwi auta i chciał wysiąść. Kierowca jednośladu został zabrany na przebadanie do szpitala. Okazało się jednak, że nic poważnego mu się nie stało.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 46

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

v
vinner

swojej starej wpakuj w dupsko tachograf pokurczu.

p
patyczak

nawet nie mam zamiaru

,

Znajdż sobie jakiegoś dobrego psychiatrę.Koniecznie.

p
pieszy

jak widzę tych co pedałują to boję się wielokrotnie przechodzić obok- szaleńcy ryzykują zdrowie i życie swoje (nie warto współczuć samobójcy na rowerze) i innych. Gdyby wprowadzono tachografy do rowerów policja miałaby dowód na to jak naprawdę poruszają się rowerzyści. Nie wspomnę o tym jak nagminnie zajeżdżają drogę samochodom albo jeżdżą w miejscach niedozwolonych, np ul Legnicka (nie po drodze dla rowerów ale po jezdni). Gdzie jest Policja ? Kiedy weźmie się za tych bandytów i zrobi z tym porządek ??

k
kierowca/rowerzysta

Właśnie to mi się podoba. Od rowerzysty nie wymaga się posiadania prawa jazdy, ani niczego takiego, a jednak musi wiedzieć więcej od kierowcy, aby bezpiecznie poruszać się po drodze. Zwłaszcza, że często jest prawnie zobligowany do korzystania z jezdni, gdzie przez kierowców jest traktowany jak intruz. Zauważyłem, że najbardziej denerwuje on kierowców MPK, którym zdarza się nawet trąbić, żeby taki zjechał na pobocze lub najlepiej wyparował. Ostatnio miałem właśnie na rowerze sytuację, gdy zaczął mnie wyprzedzać na podwójnej linii ciągłej autobus przegubowy. Ruch był niewielki, ja jechałem około 30kmh, a za kilkanaście metrów już była linia przerywana. Jednak tak się mu śpieszyło, że chyba zapomniał że jedzie długim autobusem i tyłem prawie przygniótł mnie do dość wysokiego krawężnika. Udało mi się wtedy wyhamować, ale to nie jest odosobniona sytuacja. Naprawdę jazda ulicą momentami jest bardzo niebezpieczna. Z jednej strony chodnikiem, nawet powolutku i ostrożnie, nie wolno, a z drugiej jadąc ulicą ma się niewielki wpływ na własne bezpieczeństwo. Kierowców chroni w razie czego tona żelastwa, a rowerzystę? Pomyśl proszę o tym pod tym kątem.

g
garym

wymyślasz jakieś niesamowite scenariusze, ale nawet je uwzględniając rowerzysta nie pojawiłby się po prawej stronie samochodu, gdyby tenże samochód stał przy krawężniku.

podałem te przepisy bo pojawiły się głosy, jakoby rowerzyści nie znają poRD. a tu okazuje się, że większe problemy ze znajomością przepisów mają kierowcy, którzy są niby przeszkoleni.
jak widać szkolenie na PJ wcale nie przekłada się na znajomość przepisów, nie mówiąc już o ich przestrzeganiu.

G
Gość

wymijanie, omijanie i wyprzedzanie.
Po drugie: Rowerzyści mają prawną możliwość omijania i wyprzedzania aut które stoją lub jadą z niewielką prędkoscią przed skrzyżowaniem Z PRAWEJ STRONY. (z lewej też).
Po trzecie: Wysiadanie z pojazdu pozostającego w ruchu (mimo zatrzymania, np. auta na jezdni) jest niedopuszczalne.

k
kur

bo nie wiadomo, ile było miejsca, czy rowerzysta w ostatniej chwili nie postanowil jednak zmienic strony z której ominie auto, moze nie bylo miejsca i sie wciskal,
na pewno nie da sie tego ocenic przed kompem bazujac na PORD bez przeanalizowania jak to bylo od poczatku do konca.
moze sprawdzi, nikogo po prawej nie ma , otworzyl drzwi a w tym momencie rowerzysta jadacy srodkiem drogi zjechal do kraweznika, albo zjechal z chodnika albo .... i tak mozna teoretyzowac w ilu sytuacjach winny jest rowerzysta.

ale NIE MOZNA NIKOGO WYZYWAC OD DEBILI i TEPYCH PAŁ jednoczesnie samemu pisząc bzdury ze to wymijania albo wyprzedzanie, tak ?

w
wr

wypowiedziałeś się jak debil i z faktami nie wygrasz

w
wr

co za roznica czy w korku czy gdzies? wysiadal wiec samochod stał. rowerzysta mial prawo go ominąć

k
kur

powiedz jeszcze na jakiej podstawie wyzywasz pasażera od debili, no i który art. mówi o omijaniu, bo na pewno nie 24

g
garym

Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;

nie ma nic o tym, że nie można omijać prawą stroną

Art. 45. 1. Zabrania się:

3) otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

wiec chyba dla każdego jest już jasne kto zawinił, niezależnie czy samochód był omijany po lewej lub prawej stronie.

i jeszcze jeden przepis:

Art. 46. 2. Kierujący pojazdem, zatrzymując pojazd na jezdni, jest obowiązany ustawić go jak najbliżej jej krawędzi oraz równolegle do niej.

więc jakby stanął przy krawężniku, to rowerzysta nie omijałby go z prawej strony, bo nie miałby miejsca

t
terminator

Jeśli pasażer wysiadał, to z prawej strony (fakt domniemany i niepodważalny) - czy pasażer upewnił się, że ma wolne?
Pytanie kolejne: ile miejsca zostawił kierowca z prawej strony auta i czy upewnił się, że może wypuścić pasażera.
I następne: jeśli wypuszczał kierowca pasażera z lewej strony, to j.w.
Zapewne kierowca stał przed sygnalizatorem świetlnym i zapomniał o całym bożym świecie poza tym, że pasażer mu wysiada i tenże taranuje rowerzystę, nie upewniając się czy może wysiąść.
A co policja na to: nałożyła mandat na kierowcę za niebezpieczną sytuację, powodującą wypadek rowerzysty, który miał prawo tamtędy jechać.
Gdyby w stojącym aucie pasażer uderzyłby drzwiami w inne przejeżdżające auto, to czyja byłaby wina? To pytanie retoryczne, ale niestety niektórym trzeba uświadomić, że sprawcami tego zdarzenia są te osoby w nieruchomym pojeździe a nie w tym poruszającym się.

Mój kolega miał podobną sytuację i mandat dostał wychodzący z auta.
Jak ktoś ma jeszcze problem ze zrozumieniem, to zachęcam do lektury PoRD.

F
Ferdek

Po co ten rowerzysta chciał wjeżdżać komuć do samochodu rowerem ? Już normalnie sobie wysiąść z auta nie można ;)

s
stary_dziadu

co?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3