Wrocław zaraz po wojnie

    Wrocław zaraz po wojnie

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kiedy do Wrocławia przybyli pierwsi osadnicy, pojawił się poważny problem: nie mieli gdzie zamieszkać...
    1/4
    przejdź do galerii

    Kiedy do Wrocławia przybyli pierwsi osadnicy, pojawił się poważny problem: nie mieli gdzie zamieszkać... ©http://wroclaw.hydral.com.pl

    Kiedy skończyła się II wojna światowa, do Wrocławia natychmiast zjechali pierwsi Polacy. Ale nie zamierzali się tu osiedlić.
    - Tylko szabrowali, co się da - opowiada profesor Jerzy Maroń, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego.

    W pierwszych dniach po wojnie sytuacja we Wrocławiu była napięta. Po mieście wałęsały się uzbrojone grupy kryminalistów i szabrowników. Dochodziło do strzelanin. W potyczkach walczyli nawet Polacy z Rosjanami. Polska administracja nie zawsze potrafiła porozumieć się z Rosjanami.
    - Ci zachowywali się we Wrocławiu jak kolonizatorzy - opowiada Jerzy Maroń.

    Żołnierze Armii Czerwonej wywozili z miasta na wschód zrabowane dzieła sztuki, sprzęt wojskowy, a nawet wielkie instalacje z fabryk. Mimo że już od marca 1945 roku Wrocław miał polskie władze z prezydentem Bolesławem Drobnerem na czele. Krążyły pogłoski, że oficerowie Armii Czerwonej pomiatali Drobnerem. Miało dochodzić nawet do tego, że pierwszy wrocławski prezydent był publicznie policzkowany.
    - To możliwe, ale raczej tak nie było - uważa Maroń. - Rosjanie obawiali się wierchuszki - tłumaczy.

    Kiedy do Wrocławia przybyli pierwsi osadnicy, pojawił się problem, gdzie mają zamieszkać, bo ogromna część miasta była zrównana z ziemią. Wszystko dlatego, że do lutego 1945 roku Wrocław był regularnie bombardowany i ostrzeliwany. Rosjanie otrzymali bowiem wyraźny rozkaz, aby miasto zdobyć, zaś Niemcy mieli bronić Festung Breslau do ostatniej kropli krwi.

    Przez to wiele wrocławskich osiedli zamieniło się w dymiące sterty gruzów.
    - Cały plac Grunwaldzki był doszczętnie zniszczony - opowiada Danuta Orłowska z Towarzystwa Miłośników Wrocławia, którą Niemcy zesłali do Wrocławia jeszcze w czasie wojny. - Podobnie było w okolicy ulic Powstańców Śląskich czy Grabiszyńskiej - dodaje.
    1 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo