Wrocław: - Zabieramy sobie powietrze! - mieszkańcy protestują przeciw sprzedaży zielonych terenów na osiedle domków

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Robert Suligowski złożył petycję do prezydenta i radnych wrocławskich w sprawie ochrony cennych przyrodniczo terenów
Robert Suligowski złożył petycję do prezydenta i radnych wrocławskich w sprawie ochrony cennych przyrodniczo terenów Ratujmy Las Mokrzański
Udostępnij:
Miasto planuje sprzedać blisko 5 hektarów terenów zielonych położonych na granicy lasu Mokrzańskiego. Na tym obszarze miałoby powstać osiedle domów jednorodzinnych. Mieszkańcy apelują do Jacka Sutryka o odwołanie przetargu i zapowiadają protesty. Ostrzegają też przyszłych inwestorów, że są zdeterminowani, by walczyć o te tereny.

Zielone tereny przy lesie Mokrzańskim idą pod młotek. Przeciwko planom sprzedaży blisko pięciu hektarów łąki protestują wrocławianie. Miejskie plany przewidują powstanie na tym terenie - wzdłuż ul. Prężyckiej w Leśnicy - osiedla domków jednorodzinnych. Przedstawiciele komitetu społecznego “Ratujmy Las Mokrzański” złożyli dziś podpisaną przez ponad 2300 osób petycję w tej sprawie do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka i przewodniczącego rady miejskiej Sergiusza Kmiecika.

Robert Suligowski przewodniczący rady osiedla Leśnica i członek komitetu “Ratujmy Las Mokrzański” przekonuje, że łąki, które stanowią część lasu Mokrzańskiego, są kluczowym z punktu widzenia bioróżnorodności, klimatu i ochrony przyrody miejscem, a ich znaczenie potwierdzają wrocławscy przyrodnicy.

- Wrocław niestety takich miejsc nie chroni. Wrocław musi zacząć myśleć o tym, jak chronić bioróżnorodność, jak adaptować się do zmian klimatycznych, jak chronić wrocławskie lasy. Las Mokrzański jest poddany potężnej presji człowieka, presji zabudowy, presji deweloperów - mówił przed złożeniem petycji Suligowski i podkreślał, że na terenie Wrocławia jest zaledwie 7,5 procent lasów, a spośród polskich aglomeracji jedynie Kraków ma mniej.

Pod petycją nadal można się podpisać - dostępna jest po kliknięciu: petycja Łąki Leśnicy nie dla betonu!

Zabudowanie okolicy lasu Mokrzańskiego zdaniem przedstawicieli komitetu i wrocławian, którzy podpisali petycję, doprowadzi do zniszczenia siedlisk przyrodniczych, do przecięcia korytarzy migracyjnych zwierząt.

- Zabieramy zwierzętom dom, zabieramy sobie powietrze, niszczymy najbardziej cenne obszary we Wrocławiu i pora powiedzieć stop! - grzmiał Robert Suligowski.

Społecznicy apelują, aby w pierwszej kolejności Jacek Sutryk odwołał zaplanowany na 17 stycznia przetarg. Następnie domagają się natychmiastowej zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego: - Apelujemy do pana prezydenta, żeby były ustanowione użytki ekologiczne tak, żeby miejsca te trwale służyły ludziom, zwierzętom i przyrodzie i klimatowi - mówił Suligowski. - Mamy dość miejsca we Wrocławiu na to, żeby budować mieszkania. To nie musi odbywać się zawsze kosztem natury i zwierząt. Pamiętajmy, że tysiące ludzi przyjeżdża tam odpoczywać, spacerować z psami, medytować, nawiązywać kontakt z naturą - wyjaśniał Robert Suligowski i zachęcał radnych do rozmowy, przypominając, że w sprawie lasu Mokrzyckiego udało się porozumieć z nadleśnictwem i obecnie społecznicy wspólnie z leśnikami pracują nad planem urządzania lasu na kolejne 10 lat.

Czytaj więcej:Wycinka lasu Mokrzańskiego: Społecznicy zadowoleni po spotkaniu, ale Lasy Państwowe zwiększą wyręb

Komitet społeczny “Ratujmy Las Mokrzański” zapowiada dalsze działania: protest na przetargu, jeśli się on odbędzie oraz zaskarżanie decyzji administracyjnych wydawanych dla tych obszarów.

- Chciałbym, żeby każdy inwestor, który we Wrocławiu kupuje bioróżnorodne tereny po to, żeby je przekształcać na cele inwestycyjne, miał z tyłu głowy to, że są mieszkańcy we Wrocławiu, którzy na taką politykę zgody nie wyrażają i będą walczyć tak długo, aż uda się te obszary uratować. Jesteśmy zdeterminowani do tego - ostrzegał Robert Suligowski.

Sprzedaż terenów położonych pomiędzy ul. Dolnobrzeską i Marszowicką miasto zaplanowało na 17 stycznia. Na wystawionej w przetargu nieruchomości o powierzchni 46 tysięcy metrów kwadratowych znajdują się 42 działki budowlane o powierzchni około 1000 metrów kwadratowych każda. Cena wywoławcza to 17 mln zł. Przetarg ma odbyć się w siedzibie urzędu miejskiego przy pl. Nowy Targ w sali nr 215 o. godz. 10.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysztof
6 stycznia, 13:26, Gość:

Zabudowa typu domki jednorodzinne, bliźniaki itp. nikomu nie zabiera powietrza, ani nie zmniejsza znacząco terenów zielonych. Zieleń w przydomowych ogródkach jest zwykle zadbana i pielęgnowania. Czego nie można powiedzieć o zalesionych terenach na obrzeżach miasta, które często służą okolicznym mieszkańcom jako wysypisko śmieci. Mamy tu do czynienia z typowym ekoterroryzmem. Bardzo powszechnym zjawiskiem w całej Europie.

7 stycznia, 20:28, Gość:

I taka jest prawda. Jestem optymistą. Nadejdą czasy , że ekoterroryści zapełnią więzienia.

No tak, postawią płoty, wysypią żwirek żeby chwasty nie rosły. Przydomowe ogródki? Przecież na nie nie będzie miejsca. Człowieku, obudź się.

G
Gość
6 stycznia, 13:26, Gość:

Zabudowa typu domki jednorodzinne, bliźniaki itp. nikomu nie zabiera powietrza, ani nie zmniejsza znacząco terenów zielonych. Zieleń w przydomowych ogródkach jest zwykle zadbana i pielęgnowania. Czego nie można powiedzieć o zalesionych terenach na obrzeżach miasta, które często służą okolicznym mieszkańcom jako wysypisko śmieci. Mamy tu do czynienia z typowym ekoterroryzmem. Bardzo powszechnym zjawiskiem w całej Europie.

I taka jest prawda. Jestem optymistą. Nadejdą czasy , że ekoterroryści zapełnią więzienia.

G
Gość
Naprawdę współczuję mieszkańcom tamtych terenów, że wierzą jeszcze w to, że Sutryk ich poslucha... Sądzę, że mieszkacie za daleko od rynku i nie docierają do Was wieści o tym jak aktualny prezydent ma głęboko w d*pie prośby mieszkańców hahahah :D Możecie sobie te apele wsadzić.
K
Krzysztof
5 stycznia, 21:40, KOKA-Inka:

ZASTANAWIAM SIĘ , KTO GO WYBRAŁ? TO NIE NARZEKAĆ , TYLKO MODLIĆ SIĘ , ABY TACY BYLI NA STOŁKU PO RAZ OSTATNI

6 stycznia, 10:57, Gość:

Zmień zioło... Tu nie chodzi o Sutryka lecz o pazernych deweloperów, dla których niemal wszystko co zielone betonują. Piszę "niemal wszystko" bo wyjątek stanowią dolary....

Ale Sutryk ma na to wszystko wpływ. Deweloperzy nie decydują o wyglądzie miasta a organy do tego powołane.

K
Krzysztof
Po co zieleń? po co drogi dojazdowe? wszędzie beton i korki. Tak wygląda ekologia władz miasta.
G
Gość
Sutrykalna betonoza!
G
Gość
Domy tych co protestują pewnie powstały na terenach od wieków zabudowanych
G
Gość
5 stycznia, 21:51, dlugo_pis:

kazdy pas zieleni czy rezerwy komunikacyjnej pada ofiara patodeweloperki...nie ma sensownego planu zagospodarowania na miare XXIw miasto to nie dzialki jednorodzinne a madrze budowane familoki z ogrodami i garazami...czy miasto pomyslalo by zwiekszyc tereny ROD w miescie?sa cale pasy zasmieconych terenow zielonych w obrebie osobowic i kozanowa...niczyje a drobne z dzierzawy zaspokoilyby apetyt magistratu na dudki...pomyslmy zanim cos polozymy sprzedajac...

6 stycznia, 10:59, Gość:

Bo na tym polega właśnie lewacki aktywizm wszelkiej maści - od zielonych po LGBT - dużo wrzasku, zebrać kasę na lewo i zwiać, a na dodatek wmówić wszystkim, że są średniowieczem.

Szefowa Zielonych jest z Wrocławia - niczego sensownego nie zrobiła,a jej jedyny wyczyn to zdjęcia ze Schetyną :-)

PiSiorkowy rozum ci to podpowiedział? Zakładaj dwie prawe skarpetki żeby ci czasem lewacka lewa stopa się nie aktywizowała. Ty rzeczywiście do tego średniowiecza pasujesz

G
Gość
Zabudowa typu domki jednorodzinne, bliźniaki itp. nikomu nie zabiera powietrza, ani nie zmniejsza znacząco terenów zielonych. Zieleń w przydomowych ogródkach jest zwykle zadbana i pielęgnowania. Czego nie można powiedzieć o zalesionych terenach na obrzeżach miasta, które często służą okolicznym mieszkańcom jako wysypisko śmieci. Mamy tu do czynienia z typowym ekoterroryzmem. Bardzo powszechnym zjawiskiem w całej Europie.
G
Gość
5 stycznia, 21:51, dlugo_pis:

kazdy pas zieleni czy rezerwy komunikacyjnej pada ofiara patodeweloperki...nie ma sensownego planu zagospodarowania na miare XXIw miasto to nie dzialki jednorodzinne a madrze budowane familoki z ogrodami i garazami...czy miasto pomyslalo by zwiekszyc tereny ROD w miescie?sa cale pasy zasmieconych terenow zielonych w obrebie osobowic i kozanowa...niczyje a drobne z dzierzawy zaspokoilyby apetyt magistratu na dudki...pomyslmy zanim cos polozymy sprzedajac...

Bo na tym polega właśnie lewacki aktywizm wszelkiej maści - od zielonych po LGBT - dużo wrzasku, zebrać kasę na lewo i zwiać, a na dodatek wmówić wszystkim, że są średniowieczem.

Szefowa Zielonych jest z Wrocławia - niczego sensownego nie zrobiła,a jej jedyny wyczyn to zdjęcia ze Schetyną :-)

G
Gość
5 stycznia, 21:40, KOKA-Inka:

ZASTANAWIAM SIĘ , KTO GO WYBRAŁ? TO NIE NARZEKAĆ , TYLKO MODLIĆ SIĘ , ABY TACY BYLI NA STOŁKU PO RAZ OSTATNI

Zmień zioło... Tu nie chodzi o Sutryka lecz o pazernych deweloperów, dla których niemal wszystko co zielone betonują. Piszę "niemal wszystko" bo wyjątek stanowią dolary....

G
Gość
Skoro można oddać kawał parku narodowego jakimś kapucynom to dlaczegóż nie można sprzedać kawałka miejskiego lasu deweloperom. Deweloperzy przynajmniej nie kryją pedofili.
G
Gość
5 stycznia, 21:43, Gość:

Jakby ludziom faktycznie zależało to by nikt takiego mieszkania potem nie kupił. Ale skoro kupują to znaczy, że wolą mieszkania dla siebie niż dla żuczka czy innych bio

Kupią a potem będą zbierać podpisy, żeby nikt inny już tam nie stawiał bloku. Typowo pisowska zagrywka. W końcu ta co skłamała, że ma wyższe wykształcenie zdobyła jakieś tam 20%

G
Gość
Z Sutrykiem nie ma co rozmawiać, to marionetka. On nawet nie ma pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi. Wie tylko tyle, że ktoś kazał mu coś podpisać, to podpisał.
G
Gość
Dajcie spokój. Przecież to inicjatywa proboszcza. Ma w planie postawić tam 3 markety i night club. A tu nowi biedo-parafianie z patokredytem.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie