Wrocław: Z Parku Grabiszyńskiego wytną 500 drzew

Karolina Banaszkiewicz
Janina Pławnicka obawia się, że Park Grabiszyński straci na wartości po masowej wycince drzew Karolina Banaszkiewicz
Ponad 500 drzew ma zniknąć z Parku Grabiszyńskiego. Rada osiedla protestuje. Urzędnicy z magistratu wyjaśniają, że wycinka jest niezbędna.

Wycinkę drzew dostrzegli mieszkańcy, którzy często spacerują Parkiem Grabiszyńskim. - Na początku stycznia zauważyliśmy, że drzewa znikają - mówi pani Elżbieta, mieszkanka okolicznego bloku. - Myśleliśmy, że wytną kilka i tyle, a teraz się okazuje, że wyciętych zostanie kilkaset.

Bywalcy parku boją się o tutejszą faunę. - Już teraz widać, że dziko żyjących tutaj zwierząt ubywa - mówi pan Wacław, który mieszka na Grabiszynie od lat. - Próżno szukać wiewiórki, czy dzikich ptaków. Park powoli umiera – dodaje.

Do tej pory w Parku Grabiszyńskim wycięto 303 drzewa, świerki i brzozy. Kolejne 211 ma zniknąć niebawem. Zaniepokojeni tym są członkowie rady osiedla. - Każdy park wymaga pielęgnacji i tego nikt nie neguje. Ale na pewno nie na taką skalę. Przede wszystkim my nic o tej wycince nie wiedzieliśmy - mówi Janina Pławnicka, wiceprzewodnicząca Rady Osiedla Grabiszyn-Grabiszynek. - Powinno się najpierw ocenić, czy dane drzewo nadaje się do wycinki i dlaczego.

- Największy niepokój budzi sposób prowadzonych prac - dodaje Małgorzata Subzda z Rady Osiedla Grabiszyn-Grabiszynek, członkini Stowarzyszenia „Wielki Grabiszyński”. - Jeszcze przed mrozami do parku wprowadzono ciężki sprzęt, przez co niszczone są środowiska roślin chronionych oraz poszycie. Niektóre grupy krzewów są nie do odtworzenia - mówi Małgorzata Subzda.

- Wszystkie drzewa zakwalifikowane do wycięcia w Parku Grabiszyńskim zostały skrupulatnie sprawdzone - zapewnia Małgorzata Szafran z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. Dodaje, że wycinka jest prowadzona wyłącznie ze względów sanitarnych. - Drzewa są suche, pojawił się na nich szkodnik, a cześć to pozostałości po ostatnich wichurach- wyjaśnia Małgorzata Szafran. - Wszystkie alejki po realizacji wycinki i oświetlenia w ramach WBO, zostaną przywrócone do stanu pierwotnego, naprawione i odtworzone.

Wycinkę drzew w Parku Grabiszyńskim popiera dendrolog. - Drzewa były suche lub zaatakowane przez korniki - wyjaśnia dr Przemysław Bąbelewski z Katedry Ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. - Przyczyną tego były lata 2015-2016, kiedy mieliśmy do czynienia z dużą suszą. Wiosną 2015 roku praktycznie nie było opadów. Wycinany jest zazwyczaj świerk pospolity, któremu klimat miasta nie do końca sprzyja. Jest suchy i mało wilgotny. Do tego dochodzi jeszcze zanieczyszczenie powietrza. Ten gatunek jest bardzo wrażliwy na te czynniki. Osłabione suszą drzewa zaczynają chorować i w efekcie są atakowane przez korniki. Usychają i wtedy kwalifikują się do tego, żeby je wyciąć. Stanowią one też zagrożenie np. podczas silnego wiatru. Ponadto, ich wycinka zapobiega rozprzestrzenianiu się szkodnika, który później przechodzi na kolejne, zdrowe drzewa - wyjaśnia dr Bąbelewski.

W ubiegłym roku na terenie parków i zieleńców we Wrocławiu wycięto 990 drzew (w tym drzewa z Parku Grabiszyńskiego). W ciągu ostatnich 3 lat na terenie całego miasta pojawiło się 15 000 drzew w parkach na skwerach i zieleńcach, a także 46 ha lasów.

Każdego roku Zarząd Zieleni Miejskiej sadzi co najmniej 3000 drzew parkowych oraz 10 ha lasów.

W 2016 roku we Wrocławiu posadzono na terenach miejskich ponad 5000 drzew, a w 2017 - około 5000.

Wideo

Komentarze 119

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2018-01-17T20:18:29 01:00, Rada osiedla:

Jak slysze rada osiedla to na mysl przychodzi mi tylko beton.

Wybrani kilkudziesiecioma lub kilkuset glosami chca decydowac o wszystkim

To trzeba chodzić na zebrania, wtedy głosów będzie więcej!

K
KW

Szkoda drzew, ale zgadzam się - usychają i chorują. Na mojej działce po ubiegłorocznej suszy zaczęły wysychać i chorować iglaki. A ukochana daglezja traci igły i opanowuje ją szkodnik. Jak opryskać 30-metrowe drzewo?

B
BetonAsfaltKamień

Trzeba powolutku robić miejsce na tarasy grabiszyńskie. :D

P
Piotrek

Urzędnicy wiedzą lepiej. Nie będzie jakaś wrocławska hołota ich pouczać co maja robić. Przecież oni lepiej się na wszystkim znają. Park to nieużytek, tam przecież powinny stać biurowce. A ile od inwestorów można dostać łapówek?!

M
Marecki Wrocław

Miś: Słuchaj! Ty będziesz robił dziadowskie oszczędności na sto - dwieście tysięcy, żeby nas byle łajza z kontroli wzięła za tyłek! Więc wbij sobie w ten twój oszczędny, kierowniczy, filmowy łeb: pieniądze należy zdobywać legalnie, a nie lewymi kombinacjami! Ten twój sznurek z helikoptera może sobie fruwać za ćwierć ceny z twoją żoną, a my, zapamiętaj sobie to, wynajmiemy helikopter na dziesięć godzin za pełną stawkę godzinową od instytucji. "Dziesięć godzin" - słownie.
Hochwander: Ale to jest kilkaset tysięcy!
Miś: Zapłacimy, zapłacimy! Film zrobi na zlecenie instytucja i zapłacimy. Rachunki mam z Cepelii na dwieście osiemdziesiąt tysięcy - zapłacimy. I nie sprzedamy misia żadnemu muzeum nawet Narodowemu za milion!
Hochwander: To znaczy nie chcesz zarobić?
Miś: Powiedz mi po co jest ten miś?
Hochwander: Właśnie, po co?
Miś: Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
Hochwander: Protokół zniszczenia...
Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach.
[Hochwander chwyta za butelkę koniaku]

a
amen

Park to nie puszcza i suche zjedzone przez korniki świerki trzeba wyciąć i tak stały suche już od dobrego roku. Pytanie, czy przy okazji nie usuwają innych drzew, które mogłyby zostać, nawet jeśli trochę chorują, czy są uszkodzone

A
Anka

Bardzo się cieszę, że wreszcie miasto wzięło się za usuwanie suchych drzew. Najwyższa pora. Żałuję tylko, że nie zrobiono tego 2 lata wcześniej, może gdyby na bieżąco wycinano zaatakowane drzewa, to takich zniszczeń w drzewostanie by nie było. Dziwni są ludzie, naprawdę. Bardzo dziwni - delikatnie stwierdzam. Kiedy przez lata miasto wycinało w tym parku dziesiątki leszczyn, krzewów, przycinało bez sensu drzewa, które po takich zabiegach umierały (vide dąb przy placu zabaw dla dzieci przy al. Romera lub aleja drzew przerobionych na żywopłot prowadząca do Pomnika Wspólnej Pamięci), kiedy niszczono lipy wielopienne, kiedy sadzono młode drzewa, które usychały, bo nikt ich nie pielęgnował we właściwy sposób albo haratali im korę kosiarkami, to jakoś nikt nie protestował. Bronią biednego poszycia rozjeżdżanego przez ciężki sprzęt a nie widzą, że koleś regularnie wywozi z parku wielkie wory bluszczu, który sobie spokojnie porankami wyrywa (pewnie dla kwiaciarni). Jakiś czas temu obsadzili park suchymi młodymi świerkami - ktoś protestował? Teraz kiedy rzeczywiście zrobił się w parku bałagan, bo wreszcie wjechał ciężki sprzęt, żeby zrobić porządek, podniósł się alarm. Bo pewnie buciki paniom na rozjechanych alejkach się brudzą. Bardziej się obawiam pomysłów na ten park : pawilony, fontanny i inne pierdoły.

g
gnago

Biurwy ochydne, czy drzewa chore czy suche można stwierdzić i na wyciętych pniach .I Tak Należy zrobić zweryfikować te stwierdzenia

W
Wojciech

Szanowny Panie.
Rada Osiedla jest potrzebna, a to, że obywatele nie chodzą do wyborów, oznacza, że nie chcą mieć wpływu na życie w ich najbliższej okolicy. Ja chodzę i głosuje.
W Polsce ludzie jeszcze przez lata nie zrozumieją, że mogą mieć wpływ na decyzje w ich najbliższym otoczeniu.

w
wrocławiak

Drzewa są nienowoczesne, a Wrocław ma być nowoczesnym europejskim miastem.
Wyciąć wszystkie drzewa w mieście i zagęścić zabudowę. Więcej betonowych blokowisk.
Wyższa kasta i tak mieszka w posiadłościach za miastem, a w blokowiskach będzie można upchnąć więcej hołoty do roboty. Drzewa tylko zawadzają. Im więcej będzie hołoty tym więcej będzie można zedrzeć kasy na walkę ze smogami.
Wrocław pięknieje nam z każdym rokiem, kogo stać ten stąd ucieka.
RIP Wrocław

R
Rada osiedla

Jak slysze rada osiedla to na mysl przychodzi mi tylko beton.
Wybrani kilkudziesiecioma lub kilkuset glosami chca decydowac o wszystkim

W
Wrocławianin

Czekałem na ten komentarz. Teraz przeczytaj cytat jeszcze raz i odrób zadanie z matematyki. 15 tysięcy w 3 lata to 5 tysięcy na rok. Nawet jeśli przyjmie się połowa "badylków" to mamy 2,5 tysiąca rocznie. Ogromne drzewa, uszkodzone i zarażone kornikiem stwarzają rownie ogromne niebezpieczeństwo. A zgadnij czym były kiedyś te ogromne obecnie drzewa. Czy nie właśnie badylkami? Pokolenie instant nie umie planować nawet na miesiąc do przodu więc nie spodziewam się, że zrozumiesz korzyści, które można z tego czerpać za parę lat.

I
Iwona

We Wrocławiu rządzi Dutkiewicz + .Nowoczesna. PIS jest w mniejszości. Tej wycinki nie da się zwalić na byłego ministra Szyszko. Zielonym departamentem w urzędzie kieruje paniusia z .Nowoczesnej

I
Iwona

Czyżby magistrat płacił dodatkowe 50 groszy za najgłupsze wpisy?

I
Iwona

A ty czytaj ze zrozumieniem:
W ubiegłym roku na terenie parków i zieleńców we Wrocławiu wycięto 990 drzew (w tym drzewa z Parku Grabiszyńskiego). W ciągu ostatnich 3 lat na terenie całego miasta pojawiło się 15 000 drzew w parkach na skwerach i zieleńcach
Poza tym - chcesz porównywać ścięcie ogromnego drzewa do zasadzenia małego badylka?

Dodaj ogłoszenie