Wrocław: Wypadek Polinki. Przerażeni studenci krzyczeli. Kolejka nieczynna do odwołania (ZDJĘCIA)

Marcin Hołubowicz
Przemysław Wronecki
W środę o godz. 9.30 koparka przewożona przez barkę uderzyła w wagonik Polinki nad Odrą. Na szczęście osobom podróżującym kolejką linową Politechniki Wrocławskiej nic się nie stało. Wagonik został bezpiecznie sprowadzony do stacji. Polinka jest jednak nieczynna do odwołania. Może się okazać, że zanim znów zacznie kursować, trzeba będzie wymienić cały wagonik. W czwartek nie zapadła decyzja, czy i kiedy kolejka zostanie ponownie uruchomiona.

Polinką ze stacji przy ul. Na Grobli do Wybrzeża Wyspiańskiego jechało kilka osób, głównie studentów Politechniki. Po uderzeniu wagonik mocno się rozkołysał. Pasażerowie byli przerażeni. Zaczęli krzyczeć. Gdy obsługa sprowadziła wagonik do stacji, pasażerowie opuszczali go w takim pośpiechu, że obsługa nie zdążyła ich nawet policzyć.

- Sprawa została zgłoszona do inspektora żeglugi, ponieważ ewidentnie dźwig na barce był zbyt wysoki. Z relacji świadków wynika, że miał podniesione ramię, a chwilę po zderzeniu obniżył je na dopuszczalną wysokość - twierdził po zderzeniu Andrzej Charytoniuk z Politechniki Wrocławskiej.

Polinka jest nieczynna do odwołania. Prawdopodobnie trzeba będzie wymienić cały uszkodzony wagonik, ale o tym zdecydują specjaliści z firmy Doppelmayr. - Obecnie czekamy na inspektorów transportu drogowego, którzy mają zdecydować o dopuszczeniu do ruchu drugiego, działającego wagonika Polinki - informuje Charytoniuk.

O zdarzeniu poinformowane zostały także policja, policja rzeczna i Urząd Żeglugi Śródlądowej. - Barka zawadziła ramieniem koparki o wagonik kolejki gondolowej i popłynęła dalej - mówi Kamil Rynkiewicz z biura prasowego policji dolnośląskiej.

Przed godziną 11 policja rzeczna odnalazła barkę, która przyczyniła się do wypadku. - Funkcjonariusze przebadali zarówno kapitana barki jak i operatora koparki na obecność alkoholu w organizmie. Byli trzeźwi. Teraz policjanci ustalają wszelkie okoliczności tego zdarzenia - mówi Kamil Rynkiewicz z biura prasowego policji dolnośląskiej. Policja sprawdzi więc też to, czy obsługa barki próbowała uciec, czy też odpłynęła, żeby zaparkować.

Politechnika twierdzi, że ma film, na którym widać, jak chwilę po zdarzeniu koparka przewożona przez barkę opuszcza swoje ramię na dopuszczalną wysokość.

Początkowo informowano, że na barce przewożono dźwig. Jak informuje Piotr Stachura, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, barka przewoziła koparkę, która jest wykorzystywana przy modernizacji Wrocławskiego Węzła wodnego, a konkretnie przy modernizacji bulwarów Odry Śródmiejskiej. Barka płynęła w kierunku Ostrowa Tumskiego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że pracownicy barki obliczyli, że koparka wraz z podniesionym ramieniem zmieści się pod linami kolejki gondolowej. Prawdopodobnie nie wzięli jednak pod uwagę tego, że w trakcie przepływania może przejechać po linach wagonik Polinki.
Aktualnie barka wraz z koparką znajduje się na wysokości Ostrowa Tumskiego.

ZOBACZ TEŻ: Kibice do piłkarzy Śląska: "Koniec chlania wódy na statkach pływających po Odrze"

Wideo

Komentarze 187

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czaczo
Studenci to lenie. Zamiast przejść się z buta szukają alternatywy, jakieś wagoniki byle na dupach siedzieć lenie. Ruszać się troche bo w wieku kilkudziesięciu lat na karku nie będziecie w stanie chodzić o własnych siłach.
m
marynarz rzeczny
Wskaż ten przepis (zacytuj ustawę, rozporządzenia) a potem zabieraj głos. Piszesz bzdety - nie ma takiego pojęcia jak "maksymalna wysokość barki" i Polinka nie przejeżdża "metr ponad" nieistniejacym maksimum.
d
dj pho
zderzenie kolejki górskiej i statku: tylko we Wrocławiu
...przytrzasnęło...
...łapkę jednej mewie co siadła na lince na kaku...smyk nadjechał wagonik...i poszły pazury z jednej płetewki...
...wszystkie biedronki
...co siadają i chodzą po tej lince...wagonik jedzie i trzask - pryska sok z żuczka...
w
woj.
Większość ludzi to idioci, nie tylko czytający.
w
woj.
Robol najsłabszym ogniwem.
L
Logi
Wpisujcie miasta. Wrocław
z
zxzx
To jeszcze niewiele widziałeś. Jutro będę Titanikiem koło Urzędu Wojewódzkiego "parkował" :))
s
sobie
kładkę, studenci
A
Adam
czy nie powinno być szkolenia tak jak stewardessa pasażerom samolotu mówi co mają zrobić, tak należy powiedzieć jak w razie wypadku otworzyć drzwi by nie utonąć? w końcu to w powietrzu i to. A jak jaki ptak w to uderzy bo będzie leciał "korytarzem ekologicznym" w dodatku będzie to ptak słusznej masy np. Łabędź to co wówczas? Nie powinny być np na okres lęgowy wstrzymana kolejka?
Ł
ŁOWCA GAMONI
Jestem zszokowany tą wiadomością, to news (njus) dnia, co dalej z wagonikiem, wredną koparą, jak uleczyć traumę tych młodych ludzi,co czuli, to może mieć wpływ na ich dalsze losy. Dajcie żyć.
Szok szok i jeszcze raz szok! Rektorze jestem z Panem!
s
sdf
przynajmniej będą mieli się czym pochwalić na fejsie teraz
w
wwwexxxxzzzz
Polibuda to panczni krzykacze i stąd ten szum. Słyszeliście kiedyś histerię kobiet-krzyki, wrzaski, pisk? To właśnie miało miejsce podczas wypadku
b
breslauer55
taka uczelnia, pomysły, projektanci i wypadek
Dodaj ogłoszenie