Wrocław: Wypadek na ul. Wyszyńskiego. Auto wjechało na chodnik i potrąciło pieszą

PWR
Udostępnij:
W sobotę rano na ul. Wyszyńskiego doszło do potrącenia pieszej. Kobieta z połamanymi nogami trafiła do szpitala. Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania z ul. Prusa. Kierowca jadący ul. Wyszyńskiego, by uniknąć zderzania z innym autem, które wymusiło na nim pierwszeństwo, zjechał na chodnik i potrącił kobietę. Kierowca auta wyjeżdżającego z ulicy podporządkowanej uciekł z miejsca zdarzenia. Policja jednak po kilkunastu minutach zatrzymała mężczyznę. Był on trzeźwy. Teraz w tej sprawie toczyć się będzie postępowanie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
NIe wiesz jak było to nie komentuj. Ten kto skomentował wypadk wie. Ja wiem jak to wszytko było....
G
Gość
Nie wiesz jak było to po co komentujesz ? Natomiast ja wiem i to ten jest winny, który spowodował wypadek, wiem ja było....
G
Gość
Jeśli nie wiesz jak było naprawdę to nie komentuj. Ten co spowodował pierwszeństwo jest winny
P
PJX
Kilka lat temu taki odruch ocali życie mnie, oraz mojej byłej przyszłej żonie. Na DK8 (2x1 pas) wyskoczył mi śpieszący się pajac na czołówkę. Miałem wybór albo w niego się władować (i zginąć, bo wedle moich szacunków jechał grubo powyżej 150km/h przy dozwolonych 90km/h), albo zjechać na pobocze unikając zderzenia. Tylko, że te było zasłonięte przez gościa, który chwilę wcześniej mnie wyprzedził.

Gdyby poboczem szedł pieszy, lub jechał rowerzysta to by zginął. No, ale nie szedł/nie jechał.
W warunkach miejskich brałbym gościa na maskę (chociaż potem też nie jest prosto z odszkodowaniem, zwłaszcza jak gość jest pijany i jeszcze wmawia zajechanie drogi, a sądy w Polsce działają POOOOWOOOOLIIII - głupia sprawa dotycząca kolizji może się ciągnąć ponad rok).
P
PJX
Twój poprzednik napisał o odruchu bezwarunkowym (uniknięcie obiektu, który na Ciebie zmierza, bez udziału ośrodka odpowiadającego za myślenie - błyskawiczne, ale nie zawsze optymalne rozwiązanie). Ty piszesz o braku odruchu warunkowego - a właśnie takim byłby odruch przyjęcia na siebie blachy zamiast uderzenia pieszego. Odruchy warunkowe są WYUCZONE.
.
to jeszcze nic! dopiero jakby rowerzysta jechal po chodniku to by pewnie nie przezyla, o wiele wieksze niebezpieczenstwo, ile z to ja sie naczytalem codziennei po kilka smiertelnych wypadkow na chodnikow spowodowanych przez rowerzystow!
a gdyby jeszczze byl pijany to juz kompletne szalenstwo!

a chodniki bym przerobil na parkingi, niech piesi jezdza samochodami!
g
gfd
za kółkiem nie ma czegoś takiego jak odruch warunkowy
jeśli nie panujesz nad swoimi odruchami nie siadaj za kółko
kierujący w takiej sytuacji powinien wybrać gięcie blachy a nie świeże mięso w postaci akurat tej kobiety
powinno się takim osobom zabierać prawo jazdy
ta kobieta powinna go podać do sądu
c
co nie
I dlatego chłopcze bez rozumu każdy powinien przed zdaniem na prawo jazdy przechodzić testy i razie stwierdzenia duże aktywności takich odruchów bezwarunkowych nie wydawać mu tego dokumentu dla dobra jego i innych użytkowników ruchu.
K
Kierowca
Widać że " Dla ciebie" nie ma prawa jazdy i nigdy nie jeździł samochodem oraz nie wie co to jest odruch bezwarunkowy
D
Dla ciebie
ważniejszy twój samochód niż życie pieszych idących chodnikiem?
Trzeba było walić w tego co wymusił pierwszeństwo.
Z jego ubezpieczenia masz kasę na remont swego ukochanego samochodzika, a straty moralne pokryjesz pozywając go z powództwa cywilnego.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie