Wrocław: Wypadek na Jedności Narodowej. Samochód przeleciał na boku 100 metrów

JJ
Wypadek na skrzyżowaniu ul. Jedności Narodowej i Żeromskiego we Wrocławiu. Zderzyły się tam renault i skoda. Siła uderzenia była ogromna, bo po zderzeniu skoda koziołkowała i przeleciała na boku blisko sto metrów. Zatrzymała się na dachu dopiero na skrzyżowaniu z Daszyńskiego. W wypadku poszkodowane zostały dwie osoby.

Tramwaje linii 6, 11 i 23 w obu kierunkach przez blisko 3 godziny objazdem przez Nowowiejską, Piastowską, Sienkiewicza i Paderewskiego do pętli Stadion Olimpijski. Uruchomiono autobusy "za tramwaj" w relacji Dworzec Nadodrze - Kromera - Kowale. Od godz. 9.50 tramwaje jeżdżą już normalnie przez Jedności Narodowej.

Według wstępnych ustaleń, kierowca renault wyjeżdżając na ulicę Jedności Narodowej ze skrzyżowania w pobliżu ulicy Ustronie nie ustąpił pierwszeństwa skodzie jadącej ulicą Jedności Narodowej w stronę centrum miasta. W wyniku zderzenia kierowca skody stracił panowanie nad samochodem, samochód wywrócił się na bok i dachował. Skoda zatrzymała się przy skrzyżowaniu z Daszyńskiego.

Zobacz także

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wolno, ale bezpiecznie!

G
Gość
16 września, 9:20, Gość:

Buspasowi rajdowcy na Jedności :) ??

Ba Jedności ... na Grabiszyńskiej to samo.

Tak się ostatnio zastanawiam może ja skoczę na buspas .., jak nikt nie pilnuje kto tym jeździ. Nigdy u nas nie widziałem aby policja wlepiła komuś mandat za jazdę buspasem :) .

16 września, 11:11, ubaw:

na Traugutta też pod nosem Policji :P

No na Traugutta ... jak stałem grzecznie w korku .. .to od pędu Taxi na buspasie aż autem zabujało ... wiec nie dziwię się że ktoś tam wymusi pierwszeństwo taryfiarzowi jak ten zapiernicza tam a auto z podporządkowanej nie ma wystarczającej widoczności na pojazdy poruszające się więcej niż te 50 km/h.

G
Gość
16 września, 9:02, Gość:

Prędkość skody to pewnie nie 50 km/h .. albo one takie "lipne". Jak auto szybko jedzie bardzo łatwo używając małej siły zmienić mu "trajektorie lotu".

Bo jakoś uszkodzenia Renault to jak na takie 100 metrów lotu skody "drobne".

16 września, 11:15, Szrot:

Renault tak drobne :P nie licząc tej taśmy klejącej :P

ciekawe która stacja diagnostyczna dopuściła to do ruchu ?

A kopcące auta .... najgorsze te na siwo kopcące. Ostatnio jechać za takim się nie dało .... musiałem przeczekać aż sobie pojedzie ... bo nie uśmiechał mi się kolejny start ze świateł w cuchnącym obłoku spalonego oleju silnikowego.

G
Gość
16 września, 9:20, Gość:

Buspasowi rajdowcy na Jedności :) ??

Ba Jedności ... na Grabiszyńskiej to samo.

Tak się ostatnio zastanawiam może ja skoczę na buspas .., jak nikt nie pilnuje kto tym jeździ. Nigdy u nas nie widziałem aby policja wlepiła komuś mandat za jazdę buspasem :) .

16 września, 13:01, Gość:

Jazda buspasem wydaje się atrakcyjna i wręcz TANIA, ale inni kierowcy nie spodziewaja sie kolejnego ZA PIER DA LACZA na buspasie, wiec to nie tylko prowokacja wypadku, ale problemu z ubezpieczalnią po kolizji.

Prawda :) ... ubezpieczenie znajdzie jeden powód by nie wypłacić z OC sprawcy i bujasz się po sądach ... a w takiej sytuacji nikt ci nie powie że masz wygraną w ręku.

G
Gość
16 września, 12:59, Gość:

Kolejny ZA PIE R DALACZ w Skodzie? Dlaczego mnie to nie dziwi. Jakby jechal mniej niż 50km/h, to by zdazyl jeszcze obtrąbic.

16 września, 14:22, Gość:

Wkrótce zabiorą buspas, bo bedzie ścieżka rowerowa

I bdb ... autostradę sobie z tego taxi zrobiło.

G
Gość
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

16 września, 15:38, Gość:

Drogi użytkowniku różnorakich pe da łów (byłem zmuszony podzielić polskie słowo, przez kretynów z gazety). Jeżdżę tylko samochodem, bo moje zdrowie nie pozwala na używanie roweru. Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi. Natomiast byłbym daleki od rozważania sensu posiadania prawa jazdy, ponieważ po drugiej stronie są również (a jest ich wielu) rowerzyści, których zachowanie ewidentnie kwalifikuje się do zabrania dokumentu uprawniającego do jazdy na rowerze po drogach publicznych. Onegdaj pani rowerzystka wraz ze swym dorosłym synem jechała chodnikiem wzdłuż ogrodu botanicznego i miała ogromne pretensje, że zwraca jej się uwagę na to, że chodnikiem to można ale z małolatem. I to chyba jest najlepiej zdefiniowana hipokryzja w pańskiej opinii.

16 września, 16:55, Gość:

"Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi", 90% kierujących tak uważa łącznie z kierowcą Skody, proszę więc milczeć.

17 września, 7:58, Gość:

Wyobrażasz sobie jazdę , gdzie głównym zajęciem kierowcy nie jest kontrolowanie sytuacji na drodze a ciągłe gapienie się na prędkościomierz? To czy pojedziesz parę kilometrów na godzinę szybciej, czy wolniej akurat nie jest patentem na uniknięcie wypadku, co najwyżej na zmniejszenie strat. A to czy pojadę Legnicką 60 km/h , czy 49 km/h nie pomoże mi w niczym bo i tak mój przejazd jest regulowany przez samochody przede mną i światła na skrzyżowaniach. Jedności Narodowej jest specyficzną ulicą, na której z racji licznych skrzyżowań i dziwnych rozwiązań budowlanych czasami dochodzi do zdziczenia. Natomiast generalizowanie jest nadużyciem i tak należy oceniać ten wypadek.

Na Jedności w jednym miejscu jest nawet 30 .... a buspasem biała taryfa zapier... dobre x3 tyle co organicznie.

Takich co z buspasa robię sobie tam autostradę ( uprawnione taxi i auta elektryczne) jest wile i nie tylko na tym buspasie.

G
Gość

Latający samochód?

G
Gość
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

16 września, 15:38, Gość:

Drogi użytkowniku różnorakich pe da łów (byłem zmuszony podzielić polskie słowo, przez kretynów z gazety). Jeżdżę tylko samochodem, bo moje zdrowie nie pozwala na używanie roweru. Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi. Natomiast byłbym daleki od rozważania sensu posiadania prawa jazdy, ponieważ po drugiej stronie są również (a jest ich wielu) rowerzyści, których zachowanie ewidentnie kwalifikuje się do zabrania dokumentu uprawniającego do jazdy na rowerze po drogach publicznych. Onegdaj pani rowerzystka wraz ze swym dorosłym synem jechała chodnikiem wzdłuż ogrodu botanicznego i miała ogromne pretensje, że zwraca jej się uwagę na to, że chodnikiem to można ale z małolatem. I to chyba jest najlepiej zdefiniowana hipokryzja w pańskiej opinii.

16 września, 16:55, Gość:

"Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi", 90% kierujących tak uważa łącznie z kierowcą Skody, proszę więc milczeć.

Wyobrażasz sobie jazdę , gdzie głównym zajęciem kierowcy nie jest kontrolowanie sytuacji na drodze a ciągłe gapienie się na prędkościomierz? To czy pojedziesz parę kilometrów na godzinę szybciej, czy wolniej akurat nie jest patentem na uniknięcie wypadku, co najwyżej na zmniejszenie strat. A to czy pojadę Legnicką 60 km/h , czy 49 km/h nie pomoże mi w niczym bo i tak mój przejazd jest regulowany przez samochody przede mną i światła na skrzyżowaniach. Jedności Narodowej jest specyficzną ulicą, na której z racji licznych skrzyżowań i dziwnych rozwiązań budowlanych czasami dochodzi do zdziczenia. Natomiast generalizowanie jest nadużyciem i tak należy oceniać ten wypadek.

G
Gość
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

16 września, 15:38, Gość:

Drogi użytkowniku różnorakich pe da łów (byłem zmuszony podzielić polskie słowo, przez kretynów z gazety). Jeżdżę tylko samochodem, bo moje zdrowie nie pozwala na używanie roweru. Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi. Natomiast byłbym daleki od rozważania sensu posiadania prawa jazdy, ponieważ po drugiej stronie są również (a jest ich wielu) rowerzyści, których zachowanie ewidentnie kwalifikuje się do zabrania dokumentu uprawniającego do jazdy na rowerze po drogach publicznych. Onegdaj pani rowerzystka wraz ze swym dorosłym synem jechała chodnikiem wzdłuż ogrodu botanicznego i miała ogromne pretensje, że zwraca jej się uwagę na to, że chodnikiem to można ale z małolatem. I to chyba jest najlepiej zdefiniowana hipokryzja w pańskiej opinii.

16 września, 16:55, Gość:

"Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi", 90% kierujących tak uważa łącznie z kierowcą Skody, proszę więc milczeć.

16 września, 21:04, cat brand:

Nie trzeba szybko jechać, żeby tak wydzwonić. A jesli chodzi o rowery poruszajace sie po ulicach, to powina byc specjalna kategoria prawa jazdy i obiwiazkowe OC i badania techniczne rowerów.

Albo to prowokacja gimbusa albo powinieneś się leczyć.

Rzadko który pirat zapierdallający ile sie da wycisnąć leci więcej niż 100 m

Pewnie myślał że przy tej prędkości wszyscy go zobaczą i nikt nie wyjedzie z podporządkowanej.

Jednego pirata mniej, co wiele nie zmienia dla BRD

Natura ma mechanizmy do eliminacji złych genów.

Jeden z nich to agresja i nerwowość.

Ty tez jesteś na tej równi pochyłej

c
cat brand
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

16 września, 15:38, Gość:

Drogi użytkowniku różnorakich pe da łów (byłem zmuszony podzielić polskie słowo, przez kretynów z gazety). Jeżdżę tylko samochodem, bo moje zdrowie nie pozwala na używanie roweru. Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi. Natomiast byłbym daleki od rozważania sensu posiadania prawa jazdy, ponieważ po drugiej stronie są również (a jest ich wielu) rowerzyści, których zachowanie ewidentnie kwalifikuje się do zabrania dokumentu uprawniającego do jazdy na rowerze po drogach publicznych. Onegdaj pani rowerzystka wraz ze swym dorosłym synem jechała chodnikiem wzdłuż ogrodu botanicznego i miała ogromne pretensje, że zwraca jej się uwagę na to, że chodnikiem to można ale z małolatem. I to chyba jest najlepiej zdefiniowana hipokryzja w pańskiej opinii.

16 września, 16:55, Gość:

"Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi", 90% kierujących tak uważa łącznie z kierowcą Skody, proszę więc milczeć.

Nie trzeba szybko jechać, żeby tak wydzwonić. A jesli chodzi o rowery poruszajace sie po ulicach, to powina byc specjalna kategoria prawa jazdy i obiwiazkowe OC i badania techniczne rowerów.

L
Legalny

Biedny UBER .. nawet mi go trochę żal ....

G
Gość
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

16 września, 15:38, Gość:

Drogi użytkowniku różnorakich pe da łów (byłem zmuszony podzielić polskie słowo, przez kretynów z gazety). Jeżdżę tylko samochodem, bo moje zdrowie nie pozwala na używanie roweru. Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi. Natomiast byłbym daleki od rozważania sensu posiadania prawa jazdy, ponieważ po drugiej stronie są również (a jest ich wielu) rowerzyści, których zachowanie ewidentnie kwalifikuje się do zabrania dokumentu uprawniającego do jazdy na rowerze po drogach publicznych. Onegdaj pani rowerzystka wraz ze swym dorosłym synem jechała chodnikiem wzdłuż ogrodu botanicznego i miała ogromne pretensje, że zwraca jej się uwagę na to, że chodnikiem to można ale z małolatem. I to chyba jest najlepiej zdefiniowana hipokryzja w pańskiej opinii.

"Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi", 90% kierujących tak uważa łącznie z kierowcą Skody, proszę więc milczeć.

M
Marco
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

16 września, 14:21, Gość:

Niestety więcej poszkodowanych pieszych na chodnikach przez rowerzystów - czas wziąć się " za tą elitę niedowartościowanych"

Też uważam, że należy zlikwidować te chodniki dla rowerzystów w formie ścieżek pieszo-rowerowych. Rowerzysta nie powinien jeździć po chodniku, ale w rzeczywistości uczy się tego rowerzystów stawiają durnowate ścieżki pieszo-rowerowe na wąskich chodnikach najczęściej nagle kończące się i zaczynające na chodniku, więc nawet rowerzysta nie ma jak zjechać/wjechać.

Chodniki nie powinny być zakończeniami dróg rowerowych. Zakończeniem drogi rowerowej powinien być zjazd na jezdnię.

G
Gość
16 września, 13:41, Kierowca i rowerzysta:

Drodzy koledzy, którzy jeździcie tylko samochodem i nie używacie roweru w ogóle. Nie chce mi się już słuchać tej hipokryzji jak to źle jeżdżą rowerzyści, kiedy widzę takie zdjęcia jak tutaj. Jaki sens ma posiadanie prawa jazdy przy jeżdżeniu z takimi prędkościami ul. Jedności Narodowej, czy przejeżdżaniu na czerwonym świetle?

Drogi użytkowniku różnorakich pe da łów (byłem zmuszony podzielić polskie słowo, przez kretynów z gazety). Jeżdżę tylko samochodem, bo moje zdrowie nie pozwala na używanie roweru. Staram się jeździć z prędkościami bliskimi przewidzianymi przez zarządcę drogi. Natomiast byłbym daleki od rozważania sensu posiadania prawa jazdy, ponieważ po drugiej stronie są również (a jest ich wielu) rowerzyści, których zachowanie ewidentnie kwalifikuje się do zabrania dokumentu uprawniającego do jazdy na rowerze po drogach publicznych. Onegdaj pani rowerzystka wraz ze swym dorosłym synem jechała chodnikiem wzdłuż ogrodu botanicznego i miała ogromne pretensje, że zwraca jej się uwagę na to, że chodnikiem to można ale z małolatem. I to chyba jest najlepiej zdefiniowana hipokryzja w pańskiej opinii.

D
Daria

To był kierowca UBER a . Dlatego mnie to nie dziwi

Dodaj ogłoszenie