Wrocław: Wypadek na Brucknera. Ciężarówka zepchnęła seata na barierki (ZDJĘCIA)

Jarosław Jakubczak
Fot. Jarosław Jakubczak
Wypadek na al. Brucknera we Wrocławiu. W pobliżu skrzyżowania z ulicą Kwidzyńską ciężarówka zderzyła się z seatem. Na szczęście nie było osób poszkodowanych, ale kierowcy musieli się liczyć z utrudnieniami w ruchu. Jak doszło do wypadku?

Oba pojazdy jechały al. Brucknera w kierunku mostów Jagiellońskich. Kierowca ciężarówki MAN chciał zmienić pas w pobliżu skrzyżowania z ul. Kwidzyńską. Prawdopodobnie nie zauważył jadącego równolegle z nim seata i zepchnął go na barierki oddzielające jezdnie. Samochód zawisł na wspomnianych barierkach. Na szczęście kierującej seatem kobiecie nic się nie stało.

Kierowca ciężarówki został ukarany mandatem za spowodowanie kolizji.

ZOBACZ TEŻ:
- Wrocław: Samochód straży jadący do pożaru potrącił rowerzystkę (FILM, ZDJĘCIA)
- Utrudnienia na kolei. Przez awarię trakcji pociągi jeżdżą objazdami

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ciężarówka
a Ty to może z Moskwy?
J
Jerry
To jest jeszcze Kochanowskiego,Brucknera zaczyna się od ul.Kwidzyńskiej do Krzywoustego.Ktoś posłużył się Google Map i chyba stąd taki tytuł.Google też czasami wprowadza w błąd,mówiąc delikatnie,zresztą wrocławska oficjalna mapa www.wroclaw.pl też kłamie.Wystarczy wejść na Google Street View,żeby zobaczyć na zdjęciu tabliczkę z nazwą al.Jana Kochanowskiego.
s
spokojnie
powiem wprost: chłopak, na skuterze, rowerzysta, kierowca Tira, osobówki, quada, motocykla - tu uśmiech do zwolenników , jest kierowcą i obowiązują go takie same prawa jak i przywileje. Tutaj wiele z wypowiedzi próbuje wskazać kto jest najgorszy, ale tak serio chyba tylko ten co nie jeździ i ma prawko w szafie schowane nie popełnia błędów. I tak cała batalia wyzwisk i oskarżeń a to Baba, a to spod Wrocławia, a to Mieszczuch, a znów rowerzyści, tirowcy, taksówkarze, motocykliści, Mpk, Pks itd.... wszyscy źli i winnii .. i po co to?? Wyluzujmy ...
W
W-w
kierowcą można być np. niedzielnym , z zielonym listkiem , natomiast tytuł zawodowy kierowca powinien nobilitować. To właśnie od zawodowych kierowców powinno się oczekiwać większych umiejętności i większej kultury na drodze, to oni poprzez pokazywanie dobrych praktyk powinni edukować innych uczestników ruchu . Natomiast to co pokazują to nieraz szczyty głupoty i bezmyślności
a
automobilista
Lekkie pyknięcie, krawężnik, i co Seat łapkę gubi ... ale złom .... ktoś może teraz zrobi remont zawieszenia.
z
zwracam uwagę, że
nie ma czegoś takiego jak zawodowy kierowca, kierowca to kierowca i darujcie tłumaczenia.
s
się zachciało
sarkazmu, co? A wyszedł srakazm i brak rozumienia podstaw mechaniki ruchu samochodu.
k
każdy
... medal ma dwie strony a kij dwa końce. Zawodowi kierowcy jeżdżący ciężarówkami również mają listę zarzutów dla kierowców osobówek. I tu i tu znajda się tacy którzy "prawo jazdy znaleźliw chipsach".
i
i złapał go za koło
i przerzucił na lewo
g
gosc
długi mocny pręt może przebić komorę silnika i wyjść z drugiej strony auta siejąc spustoszenie wśród pasażerów, a niekoniecznie wyrządzając widoczne szkody. Zresztą można przypomnieć sobie wypadek samochodowy Kubicy
Ś
Święte krowy!
Święte krowy wyjechały na ulice.
c
co widzisz na zdjęciach
to byś pojął, że Seat musiał być przy samym prawym przednim narożniku ciągnika. Powodzenia z wychylaniem się za okno z tamtej strony.
j
jak się
nie potrafi nawet zrozumieć oglądanego zdjęcia. Jakie "zmieniał pas na lewy", skoro Seat jest uderzony właśnie od lewej strony?
-
nawet, pysiaczki, nie macie świadomości że samochody, którymi wożą Was tatusiowie też mają martwe kąty obserwacji. Ale o prawidłowej technice jazdy tirem się wypowiadacie :->
I
I co z tego?
Formalnoprawnie "gruchot" jest homologowany z taką widocznością i wolno mu wyjechać na drogę. To raz. Dwa, co komu po formalnoprawnym maniu racji, jak się ma błotnik do klepania i urwane tylne koło? We własnym interesie trzeba myśleć na drodze, a nie napierać "bo przecież on ma obowiązek". A trzy, to każdemu kierowcy zdarza się co jakiś czas coś przeoczyć. Tylko jedni, jak ja, mają jaja żeby się przed samym sobą przyznać: "o w d*pę, mało brakowało, nie zauważyłem go", a inni, jak Ty, będą się zapierać że nigdy w życiu, zawsze wszystko widzą bo są uważni.
Dodaj ogłoszenie