Wrocław: wszystkie drogi rowerowe w jednym miejscu [POBIERZ MAPĘ]

mk
Pawel Relikowski / Polska Press
Drogi rowerowe dla praktyków. Aktualna mapa rowerowa przynosi dużą wiedzę o ścieżkach rowerowych we Wrocławiu i garść innych praktycznych informacji, z których skorzystają rowerzyści.

Aktualna mapa rowerowa Wrocławia jest dostępna. Pokazuje ona wszystkie drogi dla rowerów w mieście, z podziałem na ich rodzaj, stacje roweru miejskiego z dzielącymi je odległościami oraz pozostałe elementy infrastruktury istotne dla rowerzystów.

Na mapę wydaną przez gminę Wrocław, a opracowaną przez studio Plan naniesiono kontrapasy i miejsca, gdzie jest możliwy dla rowerów kontraruch, czyli takie drogi rowerowe, gdzie można jechać pod prąd. Praktycznie zastosowanie mogą znaleźć informacje mówiące o miejscach, do których od centrum można dojechać w 15 i 30 minut.

Zaktualizowana mapa rowerowa zawiera też trasy turystyczne: 54-kilometrową trasę wokół Wrocławia prowadzącą przez ponad 30 obiektów militarnych; szlak Odry; Eurovelo 9, czyli liczącą niemal 2000 km trasę Bałtyk – Adriatyk z Gdańska do Puli w Chorwacji. We Wrocławiu trasa ta biegnie od Pawłowic przez Psie Pole, Zacisze, pl. Grunwaldzki, pl. Dominikański, pl. Kościuszki, pl. Powstańców Śląskich, al. gen. J. Hallera, do Muchoboru Wielkiego i dalej w stronę Krzeptowa.

Mapę można pobrać stąd: --> KLIK

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

1 lutego, 21:02, Gość:

Przesadzasz. Ile było wypadków z udziałem rowerzystów jadących jezdnią zgodnie z przepisami? Staram się śledzić doniesienia prasowe, ale jakoś nie naliczyłem ani jednego. Najczęściej rowerzyści giną na przejściach dla pieszych i chodnikach. Nawet na ddrkach (pamiętam głośny wypadek z Legnickiej, gdzie kierowca wypadł samochodem z jezdni i zabił prawidłowo jadącego rowerzystę). Okazuje się, że jazda jezdnią jest w rzeczywistości bezpieczniejsza.

Jeżdżę zgodnie z przepisami ponad 10 lat niemal codziennie (także poza miastem, gdzie ddrek oczywiście nie ma) i jakoś czuję się bardzo bezpiecznie na jezdni. Chodnikowanie to niczym nieuzasadnione, irracjonalne tchórzostwo po prostu.

2 lutego, 09:01, Gość:

Lepiej być uznanym za tchórza, ale żyć. Jazda po ulicy wiąże się z ciągłym mijanie na centymetry i zajezdzaniem drogi. Oczywiście nie wszyscy kierowcy tacy są, nie ma co generalizować, ale osobiście nie polecam, musiała by się poprawić tutaj kultura jazdy.

Tylko, że to tchórzostwo przed zupełnie wyimaginowanym zagrożeniem. Jazda chodnikami i przejściami dla pieszych nie uchroni Cię przed śmiercią, bo to właśnie tam giną rowerzyści, a nie na jezdni. To jest złudne poczucie bezpieczeństwa, zwykła fobia. Nie ma żadnych przesłanek jakoby jazda prawidłowo jezdnią miałaby być bardziej niebezpieczna. Sporo ludzi jeździ zgodnie z przepisami i jakoś zero trupów w tej populacji. Jak to wyjaśnić? Niby tacy samobójcy, tylko jakoś skuteczność 0%.

G
Gość
1 lutego, 11:31, Gość:

A gdzie mapa miejsc parkingowych w zamian za zabrane pod ściezki rowerowe?

1 lutego, 14:11, Gość:

A które miejsce zabrali pod ściezkę rowerową?

Przecież za 8 tygodni koniec z darmowym parkowaniem więc nie wiadomo co ci się marzy.

Komuna ci się marzy?

Płatne parkingi ci zlikwidowali?

2 lutego, 8:11, Gość:

Komuna to właśnie teraz na nowo się wprowadza. Kierowcy płacą za korzystanie z infrastruktury drogowej podatkiem wliczonym w cenę benzyny. Współcześni bolszewicy zamiast za uzyskane w ten sposób środki remontować i rozbudowywyć infrastrukturę drogową, wprowadzają nowe, dodatkowe opłaty. To jest bolszewia w czystej postaci, wzorem lenina i kim dzong una. Zabrać i jeszcze za zabrane domagać sie dodatkowej opłaty. Ciekawe, czy swoją główką bolszewika coś z tego zrozumiałeś.

Bo, pytanie , "A które miejsce zabrali pod ściezkę rowerową?", świadczy o bardzo ograniczonych zdolnościach intelektualnych. W GazWroc na ten temat było wiele informacji. Informacji o kosztownych dewastacjach dróg i ulic w celu budowy lub poszerzania ścieżek rowerowych.

Jako kierowca uważam że opłaty od marca będą wciąż o wiele za niskie, żeby dało się spokojnie zaparkować w okolicy centrum.

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

1 lutego, 21:02, Gość:

Przesadzasz. Ile było wypadków z udziałem rowerzystów jadących jezdnią zgodnie z przepisami? Staram się śledzić doniesienia prasowe, ale jakoś nie naliczyłem ani jednego. Najczęściej rowerzyści giną na przejściach dla pieszych i chodnikach. Nawet na ddrkach (pamiętam głośny wypadek z Legnickiej, gdzie kierowca wypadł samochodem z jezdni i zabił prawidłowo jadącego rowerzystę). Okazuje się, że jazda jezdnią jest w rzeczywistości bezpieczniejsza.

Jeżdżę zgodnie z przepisami ponad 10 lat niemal codziennie (także poza miastem, gdzie ddrek oczywiście nie ma) i jakoś czuję się bardzo bezpiecznie na jezdni. Chodnikowanie to niczym nieuzasadnione, irracjonalne tchórzostwo po prostu.

Lepiej być uznanym za tchórza, ale żyć. Jazda po ulicy wiąże się z ciągłym mijanie na centymetry i zajezdzaniem drogi. Oczywiście nie wszyscy kierowcy tacy są, nie ma co generalizować, ale osobiście nie polecam, musiała by się poprawić tutaj kultura jazdy.

G
Gość
1 lutego, 11:31, Gość:

A gdzie mapa miejsc parkingowych w zamian za zabrane pod ściezki rowerowe?

1 lutego, 14:11, Gość:

A które miejsce zabrali pod ściezkę rowerową?

Przecież za 8 tygodni koniec z darmowym parkowaniem więc nie wiadomo co ci się marzy.

Komuna ci się marzy?

Płatne parkingi ci zlikwidowali?

Komuna to właśnie teraz na nowo się wprowadza. Kierowcy płacą za korzystanie z infrastruktury drogowej podatkiem wliczonym w cenę benzyny. Współcześni bolszewicy zamiast za uzyskane w ten sposób środki remontować i rozbudowywyć infrastrukturę drogową, wprowadzają nowe, dodatkowe opłaty. To jest bolszewia w czystej postaci, wzorem lenina i kim dzong una. Zabrać i jeszcze za zabrane domagać sie dodatkowej opłaty. Ciekawe, czy swoją główką bolszewika coś z tego zrozumiałeś.

Bo, pytanie , "A które miejsce zabrali pod ściezkę rowerową?", świadczy o bardzo ograniczonych zdolnościach intelektualnych. W GazWroc na ten temat było wiele informacji. Informacji o kosztownych dewastacjach dróg i ulic w celu budowy lub poszerzania ścieżek rowerowych.

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

Przesadzasz. Ile było wypadków z udziałem rowerzystów jadących jezdnią zgodnie z przepisami? Staram się śledzić doniesienia prasowe, ale jakoś nie naliczyłem ani jednego. Najczęściej rowerzyści giną na przejściach dla pieszych i chodnikach. Nawet na ddrkach (pamiętam głośny wypadek z Legnickiej, gdzie kierowca wypadł samochodem z jezdni i zabił prawidłowo jadącego rowerzystę). Okazuje się, że jazda jezdnią jest w rzeczywistości bezpieczniejsza.

Jeżdżę zgodnie z przepisami ponad 10 lat niemal codziennie (także poza miastem, gdzie ddrek oczywiście nie ma) i jakoś czuję się bardzo bezpiecznie na jezdni. Chodnikowanie to niczym nieuzasadnione, irracjonalne tchórzostwo po prostu.

G
Gość

Pobudowali autostrady rowerowe i pustki na nich ale co tam pieszy chodzi nierównymi chodnikami ale oni są w mniejszości

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

1 lutego, 14:01, Gość:

Niestety rowerzyści jak święte krowy

Sztywne karki, nie potrafią popatrzeć w lewo ani w prawo - dla własnego bezpieczeństwa . Nauczyli sie pędzić po chodnikach między pieszymi stwarzając duże zagrożenie kalectwem - zwłaszcza dla małych dzieci. Nikt im nic nie zrobi , bo nie złapie ani nie zapisze numeru roweru, bo takowego nie posiada. Nie istnieją dla nich światła , przejścia dla pieszych. Czas zrobić z nimi porządek i konsekwentnie wymagać przestrzegania Kodeksu Drogowego.

1 lutego, 15:00, Gość:

No to powodzenia. Może i fajnie się pisze na klawiaturze nie znając sytuacji, ale wybraź sobie że jazda ulicą na rowerze w tym mieście to jak próba samobójcza. Kierowcy nie widzą nawet jak jesteś w oświetlony w żółtej kamizelce. Dlatego nie ma wyjścia, bezpieczniej jest jechać chodnikiem tam gdzie nie ma ścieżki. A rowerami na ulicę we Wrocławiu to wysyłaj sobie proszę swoje dzieci.

najlepiej trzeba wysłać ciebie może jakiś idio*a taki jak ty cię rozjedzie, buhahahahaha

G
Ghost Oko

Fajna wiewiórka , nie dość ze bez kasku to jeszcze rozmawia przez telefon :)

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

1 lutego, 14:01, Gość:

Niestety rowerzyści jak święte krowy

Sztywne karki, nie potrafią popatrzeć w lewo ani w prawo - dla własnego bezpieczeństwa . Nauczyli sie pędzić po chodnikach między pieszymi stwarzając duże zagrożenie kalectwem - zwłaszcza dla małych dzieci. Nikt im nic nie zrobi , bo nie złapie ani nie zapisze numeru roweru, bo takowego nie posiada. Nie istnieją dla nich światła , przejścia dla pieszych. Czas zrobić z nimi porządek i konsekwentnie wymagać przestrzegania Kodeksu Drogowego.

No to powodzenia. Może i fajnie się pisze na klawiaturze nie znając sytuacji, ale wybraź sobie że jazda ulicą na rowerze w tym mieście to jak próba samobójcza. Kierowcy nie widzą nawet jak jesteś w oświetlony w żółtej kamizelce. Dlatego nie ma wyjścia, bezpieczniej jest jechać chodnikiem tam gdzie nie ma ścieżki. A rowerami na ulicę we Wrocławiu to wysyłaj sobie proszę swoje dzieci.

G
Gość
1 lutego, 11:31, Gość:

A gdzie mapa miejsc parkingowych w zamian za zabrane pod ściezki rowerowe?

A które miejsce zabrali pod ściezkę rowerową?

Przecież za 8 tygodni koniec z darmowym parkowaniem więc nie wiadomo co ci się marzy.

Komuna ci się marzy?

Płatne parkingi ci zlikwidowali?

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

1 lutego, 14:01, Gość:

Niestety rowerzyści jak święte krowy

Sztywne karki, nie potrafią popatrzeć w lewo ani w prawo - dla własnego bezpieczeństwa . Nauczyli sie pędzić po chodnikach między pieszymi stwarzając duże zagrożenie kalectwem - zwłaszcza dla małych dzieci. Nikt im nic nie zrobi , bo nie złapie ani nie zapisze numeru roweru, bo takowego nie posiada. Nie istnieją dla nich światła , przejścia dla pieszych. Czas zrobić z nimi porządek i konsekwentnie wymagać przestrzegania Kodeksu Drogowego.

1 lutego, 14:05, Gość:

Nie nadajesz się na rowerzystę.

Na rowerzystę nadają sie głupcy ale nie aż tak głupi jak ty

Zaraz byś zginął w przeciwieństwie do tych którzy ci się wydają głupimi

Najmądrzejsi to są ci co zabijają pieszych i rowerzystów a także kierowców.

Zabijają kilka tysiecy osób rocznie a często i siebie.

Tylko idiota czyli głupiec tego nie wie albo udaje, że nie wie a to też głupota.

Ciekawe czy on wie.

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

1 lutego, 14:01, Gość:

Niestety rowerzyści jak święte krowy

Sztywne karki, nie potrafią popatrzeć w lewo ani w prawo - dla własnego bezpieczeństwa . Nauczyli sie pędzić po chodnikach między pieszymi stwarzając duże zagrożenie kalectwem - zwłaszcza dla małych dzieci. Nikt im nic nie zrobi , bo nie złapie ani nie zapisze numeru roweru, bo takowego nie posiada. Nie istnieją dla nich światła , przejścia dla pieszych. Czas zrobić z nimi porządek i konsekwentnie wymagać przestrzegania Kodeksu Drogowego.

Nie nadajesz się na rowerzystę.

Na rowerzystę nadają sie głupcy ale nie aż tak głupi jak ty

Zaraz byś zginął w przeciwieństwie do tych którzy ci się wydają głupimi

G
Gość
1 lutego, 11:15, Rowerzysta:

Średnio rowerem przejeżdżam rocznie 1500 kilometrów więc się wypowiem. Na ścieżki wydzielone z ulicy niech sobie sami politycy wyjeżdżają. Po pierwsze nie będę się truł spalinami, a po drugie nie chcę zginąć.

Dużo jezdziśz ale nie znasz słownictwa z kodeksu ani terrminoligii rowerowej.

Nie mozna wydzielić ściezki z ulicy bo ściezka zawsze wchodzi w skład ulicy (drogi).

Można wydzielić tylko z jezdni.

Tylko że akurat ścieżki wydzielone z jezdni to nie są te o których myślisz bo pewnie myślisz o pasach rowerowych.

Ścieżki wydzielone z jedni to są separowane drogi dla rowerów "na chodnikach".

Niewydzielone to są pasy w jezdni.

Zatem jak chcesz kogoś krytykować to nie pisz odwrotnie niż jest.

Są fora rowerowe gdzie naprostujesz swoją terminologię i np dowiesz się dlaczego buduje się pasy rowerowe.

Jeśli dobrze rozumiem krytykujesz pasy rowerowe. To jedz sobie po jezdniach bez pasów i po chodnikach. Tam zapewne spalin nie ma.

Dziwne że nie chcesz zginąć tam gdzie są pasy rowerowe a chcesz zginąć tam gdzie nie ma pasów

Zapewniam cie ze prawdopodobieństwo śmierci jest większe tam gdzie chcesz jezdzić niż tam gdzie nie chcesz.

Jakby nie było jak pisze to nie budowano by pasów rowerowych

Natomiast zdziwiłbyś sie ile jest wypadków na ściezkach separowanych od jezdni.

Wytłumaczeneim są konflikty na przejazdach rowerowych

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

Niestety rowerzyści jak święte krowy

Sztywne karki, nie potrafią popatrzeć w lewo ani w prawo - dla własnego bezpieczeństwa . Nauczyli sie pędzić po chodnikach między pieszymi stwarzając duże zagrożenie kalectwem - zwłaszcza dla małych dzieci. Nikt im nic nie zrobi , bo nie złapie ani nie zapisze numeru roweru, bo takowego nie posiada. Nie istnieją dla nich światła , przejścia dla pieszych. Czas zrobić z nimi porządek i konsekwentnie wymagać przestrzegania Kodeksu Drogowego.

G
Gość
1 lutego, 13:39, Gość:

Google maps dosyć dobrze pokazuje mapę ścieżek rowerowych we Wrocławiu i wyznacza nimi trasę, żeby jak najmniej trzeba było jechać chodnikiem (bo ulicą w tym mieście to polecam samobójcom)

No to sobie sprawdź jakie głupoty są na Jantarowej i w okolicach

Widzę chodniki na ogrodzonych osiedlach jako drogi dla rowerów

https://www.google.pl/maps/place/Aleja Piastów 54, 52-425 Wrocław/@51.0924654,17.0131715,18z/data=!4m5!3m4!1s0x470fc17fc46629bf:0x486adf080c8e074b!8m2!3d51.0760308!4d16.9729831!5m1!1e3

Jak google wyznacza trasę jak nie ma bazy ulic z jazdą pod prąd rowerem?

Dodaj ogłoszenie