Wrocław: Wpadł 20-latek, który okradał altanki ogrodowe na Psim Polu

MH
KWP Wrocław
Wrocławscy policjanci zatrzymali 20-latka, który włamywał się do ogródków działkowych w rejonie osiedla Psie Pole. Kradł wszystko, co wpadło mu w ręce, a potem sprzedawał przedmioty w skupie złomu. Teraz grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Kilka dni temu policjanci z komisariatu Wrocław Osiedle dostali zgłoszenie o włamaniu do jednej z altanek ogrodowych. Sprawca zerwał kłódkę i zabrał co wartościowsze przedmioty: pompę wodną, akumulator samochodowy oraz elementy miedziane. Straty wyniosły ok. 500 zł.

Policjanci namierzyli podejrzanego, który jak się okazało dokonał nie jednego, a sześciu włamań na terenach ogródków działkowych. Kradł z nich elektronarzędzia elementy miedziane, wanny żeliwne, przewody elektryczne. Wszystko sprzedawał w punktach skupu złomu. Właściciele oszacowali straty na kwotę ponad 2 tysięcy złotych.

- Sprawca wchodził na teren ogródków bez większych problemów - mówi nadkom. Krzysztof Zaporowski z policji wrocławskiej - Działał głównie w porze wieczorowej. Twierdził, że przyszedł odwiedzić wujka. Przez okna zaglądał do wnętrza altanek i sprawdzał co znajduje się w nich wartościowego.

Mężczyźnie za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci apelują do działkowców, aby właściciele ogródków działkowych nie zostawiali w altankach bez żadnego dozoru wartościowych przedmiotów.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaro

Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy jest on mało produktywny dla społeczeństwa :)

Zgodzę się, że kara powinna zaczynać się przede wszystkim od odpracowania poczynionych szkód. Chociaż pewnie to taka sama utopia jak przywrócenie kar ze średniowiecza...

a
abrakadabra

Stawka bezrobotnego jest większa - to nie tylko zasiłek i ubezpieczenie, ale utrata zdolnego do produkcji członka społeczeństwa. Skuteczniejsze byłoby raczej odpracowanie długu, na przykład na okradzionych działkach.

J
Jaro

Znacznie skuteczniejsze byłaby któraś ze średniowiecznych kar - np. odrąbanie dłoni, czy kilku palców. Ewentualnie na pierwszy raz wypalenie znamienia na czole. Szybkie, proste i gwarantowałoby, że delikwent nie kradłby w przyszłości. Zabezpieczyłoby i jego samego, i społeczeństwo przed jego dalszymi czynami karalnymi.

I to bez żadnej resocjalizacji, zbędnych kosztów, itp. Nawet, gdyby później miał być na bezrobociu, to stawka jest pewnie niższa, niż koszt utrzymania więźnia, więc i pod względem finansowym taka kara byłaby znacznie lepsza.

Dodaj ogłoszenie