MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wrocław. Wolontariusze pomagający uchodźcom w Starym Terminalu docenieni. Spotkali się w Centrum Historii Zajezdnia [TYLKO U NAS]

Maciej Rajfur
Maciej Rajfur
Spotkanie wolontariuszy w Centrum Historii Zajezdnia.
Spotkanie wolontariuszy w Centrum Historii Zajezdnia. Maciej Rajfur
W Centrum Historii Zajezdnia odbyło się spotkanie wolontariuszy, którzy pomagali ukraińskim uchodźcom w Starym Terminalu we Wrocławiu. Był to czas doceniania ich pracy i wymiany doświadczeń.

Poświęcali swoje wolne chwile dla uciekających przed wojną Ukraińców. Bankowcy, menadżerowie, ochotnicy administracji zespolonej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz ci z ramienia urzędu Miasta Wrocławia, a także parafianie z kościoła pw. św. Faustyny we Wrocławiu i kościoła pw. św. Andrzeja Boboli w Kostomłotach.

Dzisiaj w C.H. Zajezdnia fundacja PKO Bank Polski oraz fundacja Obserwatorium Społeczne, które koordynowały działania wolontariuszy w Starym Terminalu, podziękowały grupie za zaangażowanie i wszelką pomoc.

Na czym polecały działania wobec uchodźców?

- Opłacaliśmy transport busami po Polsce oraz wyjazdy zagraniczne do Włoch. Zbieraliśmy chętnych po różnych punktach we Wrocławiu i wysyłaliśmy ich do Włoch. Ostatecznie udało się przetransportować ponad 70 osób. Oprócz tego pozyskiwaliśmy potrzebny sprzęt AGD, współpracując z naszymi partnerami. A na przykład wolontariusze z parafii pw. św. Faustyny przygotowywali posiłki - mówi Wojciech Iwanowski z fundacji „Obserwatorium Społeczne”.

Wolontariusze spotkali się w Centrum Historii Zajezdnia, gdzie po wystawie stałej oprowadzał ich Andrzej Jerie, również zaangażowany w działania w Starym Terminalu. Opowiadał im o czasach "Solidarności" we Wrocławiu. Dla pracowników banku najciekawszym fragmentem opowieści była historia 80 milionów, które wybrali z banku działacze "S".

- To świetne miejsce, by mówić o solidarności, która wybuchła pięknie w ostatnich tygodniach - stwierdził A. Jerie, wicedyrektor Centrum Historii Zajezdnia.

Kiedy dostał prośbę, by pomóc w przyjęciu i wyekspediowaniu grupy uchodźców do Włoch, bo potrzebny był tłumacz polsko-włoski, z przyjemnością podjął się tej pracy. - Lubię mówić po włosku - wspomina A. Jerie. Przyznaje, że napotykał parę problemów organizacyjnych, które trzeba było wyjaśniać. - Uchodźcy bali się jechać w nieznane. Przyjazd do Polski to dla nich coś dużo łatwiejszego niż podróż w głąb Europy. Trzeba było ich przekonywać i wiele spraw wyjaśniać. Znajdować także osoby, które chciałby pojechać. A jednocześnie wytłumaczyć Włochom zawiłości naszej polskiej sytuacji związanej z uchodźcami. Wszystko ostatecznie skończyło się dobrze - wspomina.

W imieniu społeczności ukraińskiej Polakom podziękowała Natalia Masel z Ukrainy, tłumaczka w Starym Terminalu.

- Wielki ukłony dla was za okazane wsparcia. Dziękujemy, że przyjmujecie naszych ludzi i że jesteście w tym szczerzy - przyznała p. Natalia.

Większość tej grupy wolontariuszy tworzyła kadra menadżerska banku PKO BP, która pomagała wieczorami i nocami, nie bojąc się żadnej pracy.

- Dla mnie to naturalna sprawa i odruch, by pomóc drugiemu człowiekowi, który jest w potrzebie. Szczególnie kobietom i dzieciom. Kosztem swojego czasu i swojej wygody musimy ich wspierać. A swoją drogą, to wspaniali ludzie, pełni pokory. To było niesamowite obserwować, jak oni w cichości znosili tragedię, która ich dotknęła. Cudowne było się z nimi spotkać, ponosić im walizki, przynieść jedzenie, zawieść do lekarza, wytłumaczyć coś po rosyjsku. Ubogacające doświadczenie - opowiada Szczęsny Maziarski, specjalista PKO BP, który pracował zarówno dniami, jak i nocami.

- Z potrzeby serca zdecydowałem się zaangażować w wolontariat. Wojna to sytuacja wyjątkowa. Liczba ludzi, którzy potrzebowali pomocy, była niewyobrażalna. Nie da się tego do końca opisać. Na początku mieliśmy przydzielone zadania, ale sytuacja była niezwykle dynamiczna, więc robiliśmy wszystko. Od przyprowadzania ludzi, noszenia walizek, ubierania pościeli i sprzątania brudnej pościeli, po przygotowywanie i organizowanie posiłków. Były takie momenty, że np. o 3 w nocy przyjeżdżało 40 zmęczonych osób i trzeba było się o nie zatroszczyć - mówi Konrad Kubiak, dyrektor ds. współpracy z Bankiem PKO Leasing.

Spotkanie wolontariuszy w Centrum Historii Zajezdnia.

Wrocław. Wolontariusze pomagający uchodźcom w Starym Termina...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pierwszy trening polskich piłkarzy pod okiem 2500 kibiców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska