Wrocław: W ZOO będą przetwarzać odchody i odpady na energię

Marcin Walków
Piotr Warczak
Kilkaset tysięcy złotych rocznie będzie mógł zaoszczędzić wrocławski ogród zoologiczny. Umożliwi to biogazownia i opracowana na potrzeby zoo technologia przetwarzania odchodów zwierząt i odpadów na energię elektryczną i ciepło. Nad takim rozwiązaniem pracują naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego.

- Naszym założeniem jest przetwarzanie jak największej ilości odpadów na energię. To zaś, co zostanie po produkcji biogazu, posłuży jako nawóz - tłumaczy prof. Andrzej Białowiec z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Podaje przykłady ogrodów zoologicznych w Heidelbergu, Monachium i Toronto, które korzystają z takich technologii.

W Polsce działa już co najmniej kilkadziesiąt biogazowni rolniczych, które produkują energię na przykład ze świńskiego obornika. Nie można jednak tych rozwiązań przenieść wprost do zoo. - Biogazownie działają w oparciu o jeden rodzaj wsadu. My dysponujemy odchodami od różnych zwierząt, które w różnym stopniu trawią pokarm, a co za tym idzie jest on w odmiennym stopniu biodegradowalny. Chcemy przetwarzać także resztki karmy, odpady ze ściółki, a nawet liście - mówi Radosław Ratajszczak, dyrektor wrocławskiego zoo.

Dlatego zadaniem naukowców jest przede wszystkim zbadanie właściwości odchodów zwierząt mieszkających w zoo i opracowanie rozwiązań, które pozwolą efektywnie przetwarzać te różne rodzaje odpadów na prąd i ciepło. - Ilość odpadów, które wytwarzamy w zoo na pewno nie pozwoli pokryć całego zapotrzebowania. Zaoszczędzić możemy jednak kilkaset tysięcy złotych rocznie, jeśli tę technologię wykorzystamy na potrzeby Afrykarium - dodaje Ratajszczak.

Pierwszym krokiem na tej drodze są prace badawczo-rozwojowe. Naukowcy złożyli już wniosek do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - potrzebują 10 mln zł. Decyzje zapadną na początku 2015 r. - Prace badawcze rozpoczęlibyśmy w połowie roku. Wówczas, po otrzymaniu wyników, szacujemy, że inwestycja mogłaby rozpocząć się w ciągu dwóch lat - dodaje prof. Białowiec.

Dyrektor zoo chwali rozwiązanie i możliwości, które da ono ogrodowi zoologicznemu. - Nie będzie konieczności utylizacji i wywożenia odpadów, co jest kosztowne. Biogazownia jest układem zamkniętym, więc nie będzie odoru, który mógłby przeszkadzać okolicznym mieszkańcom - mówi Radosław Ratajszczak. Naukowcy zwracają z kolei uwagę, że w przyszłości zoo mogłoby odbierać tego typu odpady również z terenu miasta, np. liście z parków i osiedli.

W projekt oprócz ZOO i Uniwersytetu Przyrodniczego zaangażowane są też Politechnika Wrocławska, Politechnika Warszawska, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i Przemysłowy Instytut Motoryzacji w Warszawie.

Wideo

Materiał oryginalny: Wrocław: W ZOO będą przetwarzać odchody i odpady na energię - Gazeta Wrocławska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adi

Duża ilość odchodów, niestety Ludzkich, zalega w okolicach cygańskiego koczowiska na Kamieńskiego.

c
czad ;)

Tylko czy nie przekroczą dwutlenku węgla z pakietu klimatycznego. Żeby się nie okazało że będą musieli dopłacać jak elektrownia.

C
CH4

Jeszcze nie wykonano badań a wykonawca jest już znany.

w
wieszcz

Bo ta w Kostkowicach jest za mało dynamiczna jak na potrzeby pana prezesa i jego mocodawcy.
Jak to? We Wrocławiu miała by zostać zamontowana jakaś standardowa instalacja? O, nie, to musi być oryginalnego; przynajmniej na miarę dwustronnego - wykonanego na specjalne zamówienie Wrocławia - tramwaju typu Skoda T19, który miał być wielkim Plusem wrocławskiej komunikacji miejskiej a okazało się, że kosztował + (plus) drugie tyle co tramwaje innych producentów. Ale o zakupie tramwajów z Pesy czy Protramu media tyle by nie trąbiły, a tak...
Stadionu Miejskiego też nie trzeba było budować tylko Olimpijski za 1/4, góra 1/3 tej ceny na Euro 2012 wyremontować. No, ale nie byłoby tego zadęcia, oto - dzięki najlepszemu prezydentowi - mamy nowy, ogromny (i przez większość roku pusty) stadion.
Myślicie, że ich listopadowe wybory otrzeźwiły? Nie, oni się tylko sprytnie przed II turą przyczaili.

z
zarazek

Po co znowu wydawać 10 mln na "prace badawcze", skoro takie instalacje już w Polsce są i działają - ot, choćby biogazownia w Kostkowicach, która wykorzystuje różnorodne odpady: obornik, gnojowicę, pozostałości po produkcji gliceryny, tłuszcze, osady rzepakowe, resztki poubojowe, kuchenne i spożywcze.

Na tamtą instalację wydaliśmy (jako podatnicy) ok. 6 mln.

S
Stańczyk, błazen królewski

- "W ZOO będą przetwarzać odchody i odpady na energię."
- "Kilkaset tysięcy złotych rocznie będzie mógł zaoszczędzić wrocławski ogród zoologiczny." Ale póki co - "Pierwszym krokiem na tej drodze są prace badawczo-rozwojowe. Naukowcy złożyli już wniosek do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - potrzebują 10 mln zł."
- "Zaoszczędzić możemy jednak kilkaset tysięcy złotych rocznie, jeśli tę technologię wykorzystamy na potrzeby Afrykarium - dodaje Ratajszczak", choć nie wiadomo jeszcze - ile będzie kosztowało wyprodukowanie i uruchomienie tej instalacji w ZOO, ani przez ile lat trzeba będzie ją spłacać, podobnie jak to Afrykarium, o kosztach eksploatacji nie mówiąc.
Nie mniej jednak cygan Ratajszczak z nożem już czeka.

Dodaj ogłoszenie