Wrocław: W Dniu Bez Samochodu na ulicach było... więcej aut

Weronika Skupin
Janusz Wójtowicz
W poniedziałek obchodziliśmy Dzień Bez Samochodu. We Wrocławiu jednak, który także przyłączył się do akcji, aut na ulicach było więcej niż w poniedziałek, 16 września, a więc tydzień wcześniej. Co prawda może to wynikać z wielu powodów, ale jedno jest pewne - darmowa komunikacja wcale nie sprawiła, że tłumy kierowców zamieniły samochody na autobusy i tramwaje.

Zapewne znaleźli się wrocławianie, którzy wczoraj zrezygnowali z podróży samochodem, ale nie było ich na tyle wielu, żeby miało to wpływ na statystyki.

Porównaliśmy liczbę pojazdów przejeżdżających przez plac Dominikański, plac Jana Pawła II i skrzyżowanie ul. Grabiszyńskiej i al. Hallera w poniedziałki 15 i 22 września w porannych i popołudniowych godzinach szczytu. Widać gołym okiem, że wczoraj samochodów było więcej.

Dane pochodzą z centrum zarządzania ruchem, inspektorzy nadzoru ruchu wyciągnęli je z serwerów Inteligentnego Systemu Transportu. Oprogramowanie zainstalowane na skrzyżowaniach objętych systemem wykrywa i zlicza samochody czy motocykle wjeżdżające na skrzyżowanie. Jest podział na kierunek przyjazdu (z południa, północy, wschodu lub zachodu) oraz na typ pojazdu – zdecydowanie najwięcej jest samochodów osobowych, około 90 proc.

Poniżej zamówione przez nas dane:

PLAC DOMINIKAŃSKI

Plac Dominikańskiponiedziałek 15.09poniedziałek 22.09, dzień bez samochodu
Liczba pojazdów w godz. 7-831933254
Liczba pojazdów w godz. 16-1735223735

GRABISZYŃSKA/HALLERA

Grabiszyńska/Halleraponiedziałek 15.09poniedziałek 22.09, dzień bez samochodu
Liczba pojazdów w godz. 7-856195556
Liczba pojazdów w godz. 16-1754565953

PLAC JANA PAWŁA II

Plac Jana Pawła IIponiedziałek 15.09poniedziałek 22.09, dzień bez samochodu
Liczba pojazdów w godz. 7-840534134
Liczba pojazdów w godz. 16-1739194052

Z CZEGO WYNIKAJĄ DANE? SPRAWDŹ, NA KOLEJNEJ STRONIE

Jak widać, jedynie w przypadku skrzyżowania Grabiszyńskiej i Hallera (godziny poranne) zmniejszyła się liczba przejeżdżających pojazdów w porównania poniedziałek do poniedziałku. Pozostałe wartości wzrosły nawet o kilkaset samochodów.

Co na to Zbigniew Komar, doradca prezydenta ds. transportu? – Trzeba mieć trochę więcej danych, by zanalizować skąd się bierze taka tendencja – tłumaczy Komar. – Generalnie zawsze pod koniec sierpnia i pod koniec września, przed rozpoczęciem roku szkolnego i akademickiego z dnia na dzień wzrasta ruch w mieście – wyjaśnia.

Jak dodaje, nie jest to jedyny czynnik. – Wpływ może też mieć pogoda, wprowadzone objazdy, sposób sterowania cyklami świetlnymi – wylicza.

Dr Igor Gisterek z Zakładu Infrastruktury Transportu Szynowego Politechniki Wrocławskiej zgadza się z tym, że czynników zmian jest wiele i są złożone. – Czy przyjeżdżający studenci mają wpływ na ruch w godzinach szczytu? Pewnie jeszcze nie, choć aut jest coraz więcej – domniemywa Gisterek. – Ale pogoda wczoraj z tego co pamiętam nie była najlepsza. To zachęca do przesiadania się do samochodu – mówi.

Dodaje, że rzeczywiście do października wzrastać będzie liczba samochodów. – Potem część kierujących nauczy się jeździć komunikacją miejską, stwierdzi, że samochód nie jest potrzebny i sytuacja się unormuje – wyjaśnia Gisterek.

Po co dzień bez samochodu, skoro i tak nie ma to wymiernych skutków? – Można się kłócić, czy termin jest odpowiedni, ale sama idea – szczytna – uważa Igor Gisterek. – Znajduję przyczyny, dla których warto wprowadzać dni bez samochodu – mówi. Podaje, że jedną z nich jest choćby nauczenie kierowców bycia pasażerami. Podróżując MPK mogą przekonać się, że docierają w to samo miejsce taniej i nieraz szybciej, nie stojąc w korku.

Wrocław: W poniedziałek komunikacja miejska za darmo. A może by tak na zawsze?

Oczywiście, by wystąpił taki efekt, komunikacja musi być wydolna i konkurencyjna dla samochodów. Zachęcamy do dyskusji – czy dane z ITS pokazują bezzasadność dnia bez samochodu, czy warto go wprowadzać?

Wideo

Komentarze 60

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anuś

Ja o tym pamiętam co roku bo to ważne dla zakorkowanego miasta.
Podobnie korzystam z promocji na kolei.
Oczywiście UM nie stara się rozreklamować ale on robi dużo cięższe błędy prowadzące do tego ze Z MPK korzysta mniej osób niż by mogło.

W
Wrockanin

Więc proste pytanie skąd kierowca miał wiedzieć, że dziś jest za darmo jak on na co dzień nie korzysta z MPK? No a jeśli sprawa nie była promowana to jak można wyciągać takie wnioski jak Panowie wyciągacie? Aby jakoś porównywać ruch, trzeba by zrobić z tydzień taki i dobrze to wcześniej WYPROMOWAĆ. Po czymś takim można rzucać tezy, a nie po tej akcji, która może jest i co roku, ale kto o tym pamięta?

u
usługodawca

Polacy pija nagminnie.
Gdy jadę gdzieś aby np wypić piwko to przecież nie biorę auta tylko jadę MPK.
Gdy jadę na imprezę masową to przecież nie biorę auta aby 1-2 kim iść od miejsca gdzie go postawiłem ,a jadę MPK.
Gdy dziecko jedzie do miasta to nie daję mu auta, tylko na bilet MPK.
Gdy do mnie przyjeżdża rodzina w gości to nie jadą autem tylko pociągiem i MPK.
Gdy żona pojedzie gdzieś autem to nie czekam na nią tylko swoje sprawy jadę załatwić MPK.
Gdy maż i zona pracują w rożnych dzielnicach to jeden drugiego nie wozi autem tylko jadą do punktu gdzie jest duży węzeł komunikacyjny i się rozdzielają .
Gdy się mieszka w wieżowcu to zima nie okopuje się auta zasp bo jak się wróci to miejsca do zaparkowania się nie znajdzie więc jedzie się MPK.
Gdy ma się duży wózek dzieciecy to nie jedzie się autem tylko MPK.
Gdy auto w serwisie to nie siedzi się w domu tylko korzysta z MPK.
Gdy się wyjeżdża pociągiem to na dworzec nie jedzie się autem tylko MPK lub taxi.
Jak doża rodzina i dużo bagaży na wczasy to łatwiej MPK niż taxi .
Gdy bierzemy na wczasy psa, wózek dzieciecy , narty, sanki, czy rowery to MPK a nie taxi.
Gdy pracujemy w centrum to nie auto a MPK bo byśmy się nie wypłacili z parkowanie.
Co tu z idiotami gadać, którzy mówią że MPK jest brudne i niepunktualne.
Co tu straszyć wzrastającymi korkami, cena paliw czy ITS-em który będzie coraz częściej przepuszczał tramwaje kosztem aut.
Oni w zaślepieniu będą widzieć tylko drobne wady MPK czy kolei a autem będą jeździć do czasu aż stracą nogi w wypadku.
Tak być musi bo przecież MPK potrzebuję każdy mieszkaniec a aut 40% .
Pytanie w co inwestować.
Gdyby nie kasa z UE drogi mielibyśmy dziś nieprzejezdne.
Tylko ze UE teraz dotuje kolej i tramwaje i nawet autobusu nie chce dotować.
Chwilowo się polepszyło po oddaniu obwodnic i ludzie rzucili się kupować auta więc niebawem będzie gorzej niż było 10 lat temu.
Wiadomo że z czasem wjazd do centrum będzie ograniczony lub płatny i wtedy chcąc nie chcąc zaczniemy korzystać z KZ powszechniej niż dziś.
W Krakowie zamknięto centrum i tam od razu spadła w mieście liczba aut.
Teraz Warszawa się do tego przymierza i kilka innych miast.
Niedługo nie będę się mógł po mieście poruszać zawodowo przez idiotów którzy jeżdżą bez opamiętania.
Moi klienci nawet nie wiedzą że z powodu strat czasu na dojazdach płaca za usługi 2-3 razy więcej niż kiedyś. Ja mogę płacić za paliwo 10 zl a za parking 20 zł/h.
I tak za to klient musi zapłacić.
Korków się też nie boje bo włączam GPS gdyby klient pyskował że za długo jechałem i za dużo liczę za dojazd. Dawno przeszedłem z rozliczania z km na czas dojazdu.Za głupotę trzeba płacić
Auto czasem pomaga ludziom ale jakie szkody robi to nikt nie liczy.
Np ile kosztuje remont ulicy według straconego czasu kierowców?
Podejrzewam że więcej niż sam remont. Pracuje na jezdni góra kilkadziesiąt osób a klną tysiące stojących w korkach

K
Kierowca

MPK swiadczy bardzo niski poziom uslug to co sie dziwic ze wroclawianie nie chca z MPK korzystac
---------
MPK wozi codziennie około 500.000 osób jakiś cymbał udający wrocławianina mówi ze oni nie chcą jeździć MPK.
To wieśniaki przyjeżdżające tu do pracy stanowią spora grupę jeżdżących autami bo przecież z wiochy tramwajem nie przyjadą.
Już rzut oka na tablice rejestracyjne mówi ilu tu obcych

W tramwajach smierdzi zulami,
------
Jeżdżę rzadko MPK ale wiem że bardziej śmierdzi żulem z twojej wypowiedzi.
Jeden dureń karmi idiotyzmami innych durniów i coraz bardzeij weierza w to co piszą.
Co jest powodem ze tak namiętnie sadzą te kretynizmy?
Czy ten kretynizm to cecha wrodzona czy psychikę spaczyło nadmierne i nieumiejętne posługiwanie się autem?
Ja widzę jedyny powód pisania tych idiotyzmów w chęci aby auto zastąpiło nogi.
To zastanawiające.
To trochę tłumaczy dlaczego wypadki powodują idioci a nie zwykli kierowcy.
Idiota nie używa auta, że wsiada jedzie i wysiada, tylko dorabia do tego ideologię.
Wielu czułoby się nikim bez auta

rozklady sa tylko orientacyjne, ITS dziala przeciw wszystkim uczestnikom ruchu. Z rozkladu wypadaja sklady bez zadnych zapowiedzi, buduje sie niebezpieczne dla pasazerow przystanki wiedenskie. Mozna to nazwac taka dutkiewiczowska prowizorka zeby byla sztuka

M
M

Opatowice - Widawa, 6.00 wyjazd, powrót ok 16.00

W
Wroclawianin

W tramwajach smierdzi zulami, rozklady sa tylko orientacyjne, ITS dziala przeciw wszystkim uczestnikom ruchu. Z rozkladu wypadaja sklady bez zadnych zapowiedzi, buduje sie niebezpieczne dla pasazerow przystanki wiedenskie. Mozna to nazwac taka dutkiewiczowska prowizorka zeby byla sztuka

K
Koba

Tu na 3 przystanki czuć jakiegoś emeryta MO,ORMO itp kręgów mentalnych,nauczonych,że jak się skontroluje,zarządzi,wytłumaczy,że d..y mamy jednakowe,to będzie jak bogowie i partia postanowili,czyli GICIO !!! ;))

G
Gość

"Normalny kierowca nie rozumie co to oznacza" - tak, normalni kierowcy są g*****, a leipix jest mądrzejszy.
"o darmowej MPK nie słyszał, bo i gdzie" - normalny kierowca jeździ do pracy jak najszybciej, i pieprzy MPK.
"Miasto nie prowadzi żadnej polityki sterowania ruchem" - leipix uwielbia zakazywać, nakazywać i wszystkim centralnie sterować.
"Czy nie można by ogłosić że tego dnia służby mundurowe nie będą pobłażać nikomu kto nieprzepisowo zaparkuje w centrum?" - czyli wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu = idealny czerwony faszyzm. Luipix, opamiętaj sie.
"Wzrost pokazuje że auta używa się nie z potrzeby a dla wygody" - paszoł WON leipix, czerwony faszystowski trucicielu.
"Znaczy w tym dniu wybrali wygodę " - a co mieli wybrać, NIEWYGODĘ, faszystowski śmierdzielu leipix!!!
"Wrocław zamknął dla ruchu tylko jeden pas na odcinku 40-50 m" - leipix uwielbia zakazywać, nakazywać, zamykać - czerwony karzeł.

Coś mi ten leipix świedzi na odległość Patrykiem Wroną, parszyswym pismakiem lobbystą trwmwajowym MPK, wierzgającym na rzecz łapwonictwa w UM i MPK na remontach torowisk, trakcji, zakupach tramwajów po 7 baniek. Wrona w tym celu chciałby utrudniać ruch uliczny samochodom, taksówkom i rowerom. Wszystko po to aby więcej się nakraść na wydatkach państwowych pieniędzy.

A
Anik

W dzień bez samochodu skusiłam się na jazdę komunikacją miejską - efekt? Podróż autobusem K z przyst. Rynek na przystanek Borowska zajęła mi 28 minut. Wychodzi na to, że pokonanie odległości 1 przystanku zajmowało ponad 5 minut. Do tego tłum ludzi, nie było jak się chwacić poręczy, gorąco jak w piekle...

H
Hushbye

Najpierw miejmy to metro, później wysuwaj swoje tezy.

d
dokładnie

ja zakupy robię po pracy i nie mam siły ich targac tramwajem, zwlaszcza , że po drodze muszę jeszcze odebrać dziecko z przedszkola. Tak samo rano: przedszkole mam mniej więcej w połowie drogi między domem i pracą, musiałabym wyjść o 6 rano żeby odwieźć tramwajem dziecko, po czym znowu gnać na kolejny przystanek, który zawiezie mnie do pracy na 8-mą. Dodam , ze wszystkie przystanki, na których powinnam odstać swoje, znajdują się w sporej odległości od moich miejsc docelowych. A autem załatwiam wszystko w pół godziny.Więć dziekuję za KM.

H
Hushbye

Ok prędkości średnie, zgadzam się.
Ale kwestia oczekiwania i przesiadek we Wrocławskim MPK wydłuża znacząco dojazd do niektórych regionów Wrocławia. Np. Pomorska a park magnolia (autem jest to jakies 10-15 minut, tramwajem to 1 przesiadka i zależnie od szczęścia czas oczekiwania w granicach 10 -20 minut plus czas jeszcze dojazdu.

M
M.

Problem jest bardziej złożony niż Ci się wydaje. Jego sama złożoność to prezes Smyk i jego świta. MPK niestety nie jest spółką XXI wieku. Ono tkwi w wieku XX i to połowie ...

Przede wszystkim porównaj jak wygląda maskom we Wrocławiu, a jak powinien wyglądać. Cywilizowane spółki wprowadzają badania rynku. Zapotrzebowanie z takim badań jest porównywane do tego co obecnie jest oferowane. Założeniem głównym badania jest pytanie, czy "Byłbyś zainteresowany skorzystać z usługi" - w ten sposób odsuwa się od dalszej części nałogowców, którym tyłek do auta i tak przyrósł. Później zadaje się pytania dot. najczęstszych kanałów przemieszczania się ankietowanych. Niestety, ale ankietowani muszą zbiorowo uczestniczyć w takim projekcie - nie może to być grupa losowo wybranych 1000 osób. Jeśli losowo, to należy ich wybierać pod kątem zameldowania/zamieszkania i kątem dojazdu do pracy. Takie RZETELNIE wykonane badanie daje podwaliny do udanego przeobrażenia się spółki pod kątem oczekiwania potencjonalnego usługobiorcy. Niestety w tym mieście profesjonalizm nam nie grozi. Smyku nawet nie słyszał o tej metodzie, ale skąd miał słyszeć, jak on żadnego wykształcenia kierunkowego nie ma.

H
Hushbye

Leipix.. Panie, Ty nadal mówisz o Wrocławiu ? :) Mieszkasz tutaj przynajmniej ?

x
xxx

i taka jest mentalność kierowców. Choćby piechotą zajęło to 15-25 minut to on woli godzinę stać w korku.
A ponieważ takich jest wielu korków będzie coraz więcej i godzina na nie nie starczy.

Dodaj ogłoszenie