Wrocław: Uczelnie wyższe pod lupą wydawnictw

Karolina Kaczmarczyk, Marcin Rybak
Punkt ksero na uczelni sprzedawał nam podręcznik za cenę dwa razy niższą niż oryginał
Punkt ksero na uczelni sprzedawał nam podręcznik za cenę dwa razy niższą niż oryginał Fot. Tomasz Hołod
Szefowie największych wydawnictw naukowych zdecydowali wczoraj, że zatrudnią agencję detektywistyczną. Ma wyłapywać przypadki łamania praw autorskich w szkołach wyższych. Uniwersytet Wrocławski jest jedną z uczelni zagrożonych akcją wydawców.

- Mamy wiele sygnałów z Uniwersytetu. Będziemy zbierać dowody - mówi prof. Jacek Raciborski, prezes wydawnictwa Scholar, przedstawiciel wydawców.

Dziennikarze "Polski-Gazety Wrocławskiej" w ciągu kilku dni znaleźli dwa dowody na łamanie praw autorskich.

Jeden z uniwersyteckich punktów ksero rozprowadza piracką kopię książki, której współautorem jest rektor prof. Marek Bojarski. Kupiliśmy egzemplarz za 32 złote. To przeszło dwa razy taniej niż cena z księgarni.

- Kserowanie książek jest dozwolone, ale tylko na własny użytek - przypomina mecenas Krzysztof Zuber, specjalista od praw autorskich.

O problemie tym pisaliśmy kilkanaście dni temu. Gdybyśmy więc przyszli do punktu ksero z własnym egzemplarzem podręcznika, to jego skopiowanie byłoby legalne. Ale punkt, w którym robiliśmy zakupy, ma swój egzemplarz. Na kopię czekaliśmy kwadrans.

- Moje prawa autorskie zostały złamane - przyznaje prof. Bojarski. Podobnie uważa drugi z trójki autorów: prof. Jacek Giezek, wrocławski adwokat.

Znaleźliśmy też podręcznik do chemii, zamieszczony na studenckiej witrynie na uczelnianym serwerze. Był tam przeszło rok. Władze UWr usunęły go po informacji od nas.

Uniwersytet pod lupą wydawców książek
Wydawcy książek naukowych grożą procesami, jeśli na uczelniach nie przestaną być łamane prawa autorskie.

List w tej sprawie - od reprezentujących wydawców prawników - dostały jeszcze w maju władze większości polskich uczelni. W tym największe wrocławskie. Wczoraj wydawcy zdecydowali o umieszczeniu w prasie ogłoszeń. Ostrzegają, że wykorzystają "środki ochrony prawnej" do walki z wszystkimi, którzy łamią prawa autorskie. Informują też o utworzeniu porozumienia "Legalna książka = Legalna wiedza".

- Największe problemy to sprzedawanie w punktach ksero skopiowanych tam książek - mówi prof. Jacek Raciborski, szef wydawnictwa Scholar. - Docierają do nas też sygnały o umieszczaniu kopii książek na serwerach wyższych uczelni. Wiele takich zgłoszeń mamy właśnie z Wrocławia.

Rzecznik uniwersytetu dr Jacek Przygodzki przekonuje, że walkę z piractwem uczelnia zaczęła jeszcze zanim zajęli się nią wydawcy. Dowody to m.in. pisma i zarządzenia rektora z listopada 2008 roku oraz ze stycznia tego roku. "Uniwersytet podejmował będzie rygorystyczne działania w stosunku do pracowników i studentów naruszających prawa autorskie" - napisał w styczniowym piśmie rektor prof. Marek Bojarski .

Tymczasem na jednej ze studenckich witryn, na uczelnianym serwerze, znaleźliśmy podręcznik do chemii kwantowej. Umieszczono go tam rok temu. Był ściągnięty aż 475 razy! Rzecznik uczelni tłumaczy, że plik z książką był niewielki i dlatego administratorzy uniwersyteckiej sieci nie zwrócili na niego uwagi. - Podręcznik już został wykasowany. Szukamy osoby, która go tam umieściła - mówi dr Przygodzki.

Zapewnia też, że każda informacja o łamaniu prawa autorskiego będzie weryfikowana przez służby uniwersyteckie. Tak też stanie się z ujawnionym przez nas sprzedawaniem pirackich wersji książki, której współautorem jest rektor uniwersytetu. Kupiliśmy ją w punkcie ksero działającym na uczelni. Sam profesor Marek Bojarski powiedział nam wczoraj, że zwróci uwagę dziekanom wszystkich wydziałów na przestrzeganie praw autorskich w tych punktach.

Dziekan Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii prof. Włodzimierz Gromski nie wyklucza też możliwości zmiany umów z firmami prowadzącymi punkty ksero. By uczelniane służby mogły kontrolować przestrzeganie tam praw autorskich. A w razie ujawnienia ich łamania, wypowiedzieć umowę najmu.

Podyskutuj na forum:
Czy wydawcy książek naukowych wygrają batalię z piractwem na uczelniach?

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

k
kotek

Z artykułu wynika ze można mieć kopie książki na własny użytek. Zatem ksero może mieć pod lada kopie książki, a student przychodzi z pożyczonym oryginałem i np po 5 min "czekania" dostaje kopie oryginalu. Proste :)

Szanuje i doceniam prace autorów ale skoro obawiają się łamania praw, to należy cenę książki zbliżyć do ceny ksera i nie będzie problemu. I na pewno więcej na tym zyskacie niż stracicie.
Skoro napisaliście książkę to macie choć troche w głowie oleju by to wykalkulować.

s
student

Przykład ze wspomnianego w artykule Wydziału Prawa - koszt podręcznika do kryminalistyki to ponad 90 złotych (niespełna 400 stron). Jeszcze kryminalistyka to pół biedy, można kupić egzemplarz używany - gorzej z podręcznikami do prawa materialnego / procesowego dowolnej gałęzi. W ich przypadku kupno używanych książek jest wykluczone - masa nowelizacji sprawia, że zwykle trzeba kupić najświeższe wydanie. Bądź tu uczciwy.

p
phi

Cena jednego podręcznika to koszt z rzędu 40-100 zł...... podręczniki od poprzednich roczników są często nieaktualne... dodajmy jeszcze do tego koszty mieszkania i utrzymania... NIE OPŁACA SIĘ BYĆ STUDENTEM

Jerzy
Popieram wydawców książek, popieram Dziekana Wydziału Prawa UWr.To co ustalili dziennikarze gazety
to kropelka w morzu.Niestety, akceptacja dot.kserowania książek jest ogromna,również na uczelniach.
Dlaczego autorzy książek nie reagują? Według niktórych, nic z tego nie mają.A co mają z kserowanych
książek? Twierdzenie że książka jest droga- to pewnie samochód jest tani ,komórka jest tania,wakacje
za granicą są tanie ,komputery itd.
w
wieszcz

Kiedyś skserowanie książki kilkakrotnie przewyższało cenę oryginalnego egzemplarza. Komu to przeszkadzało?

G
GW

Czy w redakcji Gazety Wrocławskiej jest idealnie? Czy gazeta postępuje zgodnie z prawem autorskim?

j
jrk1974

Z łamaniem praw autorskich w przypadku książek jest dokładnie tak samo, jak w przypadku płyt z programami komputerowymi, grami, muzyką itd. Wydawcy narzucają ceny z kosmosu, choć autorom płacą grosze (wiem to z własnego doświadczenia). A w przypadku podręczników akademickich chciwość wydawców osiąga apogeum, bo liczą na to, że przyciśnięty do muru student i tak będzie musiał zapłacić. Może gdyby wydawcy nieco obniżyli ceny, to i konkurencyjność punktów ksero by spadła. Może warto spróbować, a nie wprowadzać jakieś metody rodem z Orwella?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3