Wrocław: Tysiące drzew na wałach idą pod topór

Aleksandra Zienkiewicz
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Polskapresse
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej wyciął w tym roku na wałach już ponad 3 tys. drzew, a w planach jest wycięcie kolejnych 2700. To prawie tyle, ile w ciągu całego 2011 roku usunięto w całym mieście.

Wycinka towarzyszy modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego. W ramach tej samej inwestycji drzewa wycina też Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Te ostatnie wycinki szczególnie zbulwersowały mieszkańców okolic Wyspy Opatowickiej, gdzie lubią chodzić na spacery. Od wiosny spotykali tam pnie wyciętych drzew. Do usunięcia zakwalifikowano tam prawie 600 drzew, w tym również drzewa o rozmiarach pomnikowych (największe – o obwodzie pnia 430 cm). - Usuwane są tylko te egzemplarze, które zagrażają bezpośrednio stateczności wałów – twierdzi Anna Sieradzka z DZMiUW.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej i Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych uzyskiwał decyzje na wycinkę drzew dla obiektów, które realizowane były w trybie prawa budowlanego, co oznacza w praktyce uzyskiwanie wszystkich niezbędnych pozwoleń.

Natomiast w przypadku inwestycji realizowanych w oparciu o specustawę przeciwpowodziową, decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji stanowi jednocześnie zgodę na wykonanie wycinki drzew. Należy również dodać, że każda inwestycja posiada wydaną przez RDOŚ decyzję środowiskową. DZMiUW we Wrocławiu w ramach działań pro środowiskowych będzie prowadził kompensacje polegające m.in. na zalesieniu wskazanych w decyzji środowiskowej terenów i utworzenie lasów łęgowych.

Tymczasem dr Monika Ziemiańska z Instytutu Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego tłumaczy, że fakt sadzenia przez Niemców drzew na wałach wcale nie wynikał z ich małej wiedzy, a ze względu na funkcję stabilizowania skarp. Poza tym wały były traktowane niemal jako budowle militarne, a w historii obiektów militarnych zieleń maskowała, przesłaniała i utrudniała ich obserwację z lotu ptaka. Sadzone drzewa miały komplikować rozpoznanie obiektu. Niemcy wybrali do tego nieprzypadkowo trwałe i wolno rosnące drzewa, czyli dęby.

Przyrodniczka zwraca uwagę, że na zachodzie Europy nie usuwa się bezpowrotnie drzew z wałów, lecz je uzupełnia. - Gdy drzewo wchodzi w fazę starczą i przestaje korzeniami prawidłowo przewodzić wodę i sole mineralne, może rozluźniać konstrukcję wałów. To moment, by w odległości 2-3 m od pnia posadzić nowe drzewko, tego samego gatunku i odmiany, które przejmie funkcję starego drzewa – tłumaczy naukowiec.

Od momentu posadzenia nowego drzewka do wycięcia starego, od którego przejęło funkcje, może minąć nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. - Żeby zastosować tę metodę, trzeba umieć przewidywać konsekwencje – dodaje.

Dr Ziemiańska tłumaczy, że odtwarzanie drzew na wałach Odry i jej kanałach jest bardzo potrzebne tak ze względów przyrodniczych i krajobrazowych, jak i rekreacyjnych oraz wizerunkowych.

Rekordowa cena za zaginiony obraz Matejki.

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3