Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wrocław: Szajka oszustów - iluzjonistów okradała ludzi na dworcu

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne SłAwomir Kowalski / Polska Press
Prokuratura chce bardzo surowych kar dla mężczyzn, oskarżonych o oszukiwanie podróżnych przyjeżdżających do Wrocławia autobusem. Przestępcy grasowali w 2017 roku w pobliży tymczasowego dworca PKS, który działał we Wrocławiu w czasie budowy galerii Wroclavia i nowego podziemnego dworca. Polowali na podróżnych, którzy przyjeżdżali do miasta z gotówką. Prowokowali sytuację, w której oszukany pokazywał swoje pieniądze przestępcy. Zmieniali zwitek banknotów swojej ofiary na przygotowany wcześniej a wypełniony białoruskimi rublami.

Jeden z oskarżonych miałby pójść za kratki na 8,5 roku. Oskarżeni przepraszają i deklarują, że chcą oddać pokrzywdzonym wszystkie pieniądze. A mowa o sumach od 1900 do 19 tysięcy złotych. Łącznie łupem oszustów padło – twierdzi oskarżenie – przeszło 100 tysięcy złotych.

Iluzjoniści mieli specjalnie przygotowany scenariusz. W akcji uczestniczyły trzy osoby. Swoją ofiarę oszuści wciągali w rozmowę na temat zgubionych niby pieniędzy. Ale najpierw typowali przyjezdnego, który mógł mieć gotówkę. Później jeden z przestępców zaczepiał go. Udawał, że tuż obok znalazł leżący na ulicy zwitek banknotów. Proponował żeby się nimi podzielili. W tym samym momencie pojawiał się kolejny członek szajki. Grał rolę osoby, która zgubiła banknoty.

TU PRZECZYTASZ więcej o tym jak działali iluzjoniści

Oszust – udający człowieka szukającego zguby – wypytywał czy przypadkiem czegoś nie znaleziono. Był nieustępliwy. Wtedy przyszła ofiara pokazywała, że ma tylko swoją gotówkę. I wyciągała własny zwitek banknotów. Czasem był to rulon przewiązany gumką. „Szukający zguby” wahał się, czy to jego czy jednak nie jego. W tym czasie trzeci przestępca przygotowywał zwitek banknotów taki sam jak ten, który miał okradany właśnie człowiek. Tyle, że w środku zamiast złotówek czy euro były białoruskie ruble. Jak ofiara miała pieniądze z gumką, oszust przewiązywał fikcyjny zwitek gumką tego samego koloru. W jednym wypadku człowiek z gotówką zorientował się, że jest oszukiwany. Wtedy przestępcy mieli użyć przemocy żeby nie stracić zabranych już pieniędzy. Stąd wśród zarzutów jest też „kradzież rozbójnicza”.

Śledczy doliczyli się jedenastu pokrzywdzonych osób. Prokurator wnioskuje by sąd zobowiązał oskarżonych do naprawienia szkody i nakazał zwrot zabranych pieniędzy. Dwaj z czterech oskarżonych podczas ostatniej rozprawy w poniedziałek przepraszali. Deklarowali, że zrobią wszystko żeby oddać skradzioną gotówkę. Wyrok zapadnie 1 lipca.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska