18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wrocław: Stres wykańcza nauczycielskie zdrowie

Anna Gabińska
W tym roku szkolnym we Wrocławiu, 261 z 9 tysięcy zatrudnionych pedagogów poszło na specjalny urlop zdrowotny

30 przedszkolanek, 90 nauczycieli podstawówek, 47 - z gimnazjów, 80 - szkół ponad gimnazjalnych i 14 - z innych placówek oświatowych we Wrocławiu. W sumie 261 pedagogów poszło w tym roku szkolnym na roczny urlop dla poratowania zdrowia. To o 30 więcej niż w ubiegłym.

W Przedszkolu nr 121 przy ul. Tramwajowej na taki urlop zdecydowała się jedna nauczyciel-ka. Ma ponad 30 lat stażu pracy. - Na pewno podstawowym powodem była chęć odpoczynku od codziennego stresu. Plus guzki na strunach głosowych - mówi Anna Zioło, dyrektorka tego przedszkola.
Twierdzi, że o największy stres przyprawiają ją i jej nauczycielki rodzice maluchów. Wspomina sytuację, gdy jedna z nich, łapiąc 6-latka, który szedł po murku, by nie spadł, nadszarpnęła kaptur w kurtce. Ojciec wpadł z awanturą, że kurtka jest markowa, więc nie popruła się od niczego. - Nie pomagało tłumaczenie, że nauczycielka chciała zapobiec większemu nieszczęściu, na przykład złamaniu nogi - mówi Anna Zioło.

Zofia Pierzchała, nauczycielka języka polskiego z Gimnazjum nr 27 przy ul. Czeskiej we Wrocławiu, twierdzi, że ją stresuje szkolna papierologia i... niektórzy nauczyciele. - Gdy proponuję, by zrobić coś nowego, słyszę: a musisz to robić? Po co ci to? To frustrujące - mówi. Mimo ponad 20 lat pracy w szkole, nie wybiera się na urlop zdrowotny. - Nie mam na to czasu - macha ręką.

Według dr Anetty Pereświet-Sołtan z Instytutu Pedagogiki w Dolnośląskiej Szkole Edukacji, stres w szkole bierze się przede wszystkim z tego, że uczniowie, rodzice i nauczyciele często walczą ze sobą, zamiast współpracować, choć mają wspólny cel. - Nauczyciele mają też poczucie niskich zarobków. Gdy jeszcze brakuje im warsztatu, potrzebnego do opanowania problemów z uczniami, tracą z nimi kontakt, który jest podstawą skutecznego działania - podkreśla naukowiec.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

n
n-l

Na porzadku dziennym bijatyki, wyzwiska, pyskowki do nauczycieli. CI dobrze wychowani przez rodziców szanuja Cie, doceniaja, dziekluja. CI KTORZY W DOMU MAJA PRZYZWOLENIE NA CHAMSKIE ODZYWKI, w szkole robia co chca i nauczyciel musi stawac na glowie jak ich oduczyc od tego. Jeden odpowie, ze to dla niego zabawa. W domu nie sa uczone zasad, szacunku, empatii, wysmiewaja sie z defektow swoich kolegow. W moja kolezanke jeden rzucil kanapka. I co, to jej wina???? Raczej gdzie sa rodzice. Sama jestem swiadkiem, w jaki sposob zwracaja sie do swoich rodzicow, a rodzic...nic. Ja tak nigdy w mlodosci, ani nawet teraz tak nie podskakiwalam i nie podskakuje do swojej mamy. Zawdzieczam jej wiele. A teraz dzieciaki robia co chca i wiedza, ze nic za to im nie grozi. Chyba czas przywrocic bicie linijka po lapach... Dobrze, ze jeszcze jest czesc, ktora docenia Twoje wysilki i dla tych uczniow warto wiele robic i sie starac :)

b
belfer

Wielkie halo? JAK SAM BEDZIESZ PERZEZNACZAC KILKA GODZIN DZIENNIE W DOMU NA PRZYGOTOWANIE SIE DO PRACY, TO ZMIENISZ ZDANIE. Rodzinie tez trzeba czas przeznaczyc.

Znam kolesia, ktory w pracy nawet ...śpi. Zycie jak w Madrycie.

Nauczyciela zrozumie tylko ten, KTO MA PODOBNA PRACE.

b
była uczennica.

Widzę, że mój komentarz wzbudził wielką falę protestów mniemam, że samych nauczycieli. Nie wiem ogólnie o jakich szkołach mówimy, ale jedynym nauczycielom, którym jestem w stanie współczuć to są Ci uczący w gimnazjum, którzy naprawdę muszą użerać się z trudną młodzieżą w najgłupszym dla nich wieku. Nie jestem sprzątaczką jak tu ktoś błędnie stwierdził i nie wylewam swoich frustracji, wystarczy tylko parę słów krytyki, a w ludziach od razu budzi się pełna agresja. Sama wiem dobrze jak wygląda spraw korepetycji przynajmniej we Wrocławiu, bo sama przed maturą płaciłam za korepetycje, i nie żadne 30 zł, ale 45 i doskonale wiem jakie są stawki korepetycji, bo znam wiele osób, które korzystają z nich właśnie. A propos właśnie korepetycji - może to program nauczania jest źle ułożony, skoro coraz większy odsetek dzieci już nawet w PD pobiera korepetycje? Może za dużo materiału, a za mało godzin, aby go dobrze opanować i naprawdę zrozumieć... Znam mnóstwo nauczycieli, którzy uczą we wszystkich szkołach zarówno prywatnych jak i państwowych, i jakoś żadna z tych osób nie chciałaby zamienić się ze mną miejscami, która pracuje dziennie w pracy po 8h i do domu przynosi stos papierów, które raczej same też się nie zrobią, a oprócz pracy również mam inne obowiązki, takie same jak każdy, więc proszę nie wmawiać mi ,że praca w innych instytucjach czy to prywatnych, czy też państwowych nie jest szkodliwa dla zdrowia i nie wymaga żadnego wkładu po godzinach. Ja również muszę użerać się z trudnymi petentami, i również wiele osób chce wejść mi na głowę i jakoś też zbytnio nie mogę im nic zrobić. Czasem warto jest pomyśleć za nim coś się napiszę i przyznajcie chociaż szczerze, że Wasz zawód nie jest aż tak zły i uciążliwy. Każdy z nas na początku swojej drogi obrał jakiś cel i wybrał swoją przyszłość. Nikt nas do niczego nie zmuszał, więc nie wyżywajmy się na innych i nie użalajmy się nad sobą, bo myślę, że to i tak nic nie da. Wiele szkół zostało zlikwidowanych ze względu na ujemny przyrost naturalny, dlatego też zdaje sobie sprawę z tego,że nie jest łatwo dostać pracę w tym zawodzie, ale powiedzmy szczerze w jakim zawodzie jest o pracę teraz łatwo? Byłam parokrotnie opiekunem kolonii, nawet miałam krótki epizod w szkolnictwie i mogę powiedzieć tylko jedno- wiele zależy od pedagoga i jego podejścia do uczniów. Jeśli na początku zdobędzie się czyjś szacunek i respekt, to tak łatwo się go nie utraci. Czasem warto sobie przypomnieć jacy to my byliśmy za młody i czy też zachowywaliśmy się tak zawsze w porządku i można by było stawiać nas za wzór. Każdy z nas popełniał w młodości wiele błędów, ale to jest właśnie taki wiek, bo kiedy Ci młodzi mają popełniać błędy jak nie właśnie w szkole? Później wkroczą w prawdziwe życie i docenią Was i wasze starania. Moje koleżanki wielokrotnie spotykały się z tym, że ich byli uczniowie, Ci nie ukrywajmy, którzy mieli wiele za uszami, wracali do nich po latach i dziękowali za trud jaki włożyły w ich wychowanie. I może to właśnie powinno być dla Was tym celem, bo myślę że dla takich chwil warto jest uczyć i się starać, a jeśli nie jesteście pedagogami z powołania, to dobrze radzę zmieńcie zawód, bo męczycie zarówno siebie jak i uczniów, a to nie ma najmniejszego sensu. Trzeba lubić to, co się robi.

m
micho

Muszą? A kto ich zmusza? Skoro to taka niewdzięczna praca i takie złe warunki i niskie pensje, to może trzeba ją zmienić? Czyżby jednak nauczyciele nie byli z powołania, tylko z przymusu? Wielkie halo, bo w domu muszą się przygotować do lekcji i klasówki sprawdzać.... W takim razie zmieńcie zapis w karcie nauczyciela i pracujcie po 40 godzin w tygodniu, jak inni i po lekcjach w szkole róbcie to, co robicie w domu. Wtedy inni nie będą gadać, że po 18 godzin tylko pracujecie, a nauczyciele nie będą narzekać, że w w domu muszą pracować do wieczora....

W
W-w

więc teraz pracując jako wykwalifikowana sprzątaczka próbuje wyładowywać swoje kompleksy złośliwymi komentarzami - jak słyszę te banialuki o 18 godzinach pracy to prawie mnie krew zalewa - takie komentarze piszą chyba zwykłe półgłówki

W
W-w

a tak to przyjdziesz do pracy kawka, gazetka, pogaduszka , papierosek, śniadanko, herbatka - i tak naprawdę z nominalnego czasu pracy połowa wypada

a
ax

a pracy w szkole nadal nie ma jestem historykiem i juz dwa lata po studiach nie moge znaleźć pracy

m
ms

Psy to łatwo na kimś wieszać. Zamień się na chwilę (np jako opiekun na kolonii). Zapewniam że zaczniesz śpiewać w innym chórze.

s
sem

Jeśli to taka wspaniała i łatwa praca to zapraszamy do szkoły. Zobaczymy co wtedy powiesz. Wszyscy się mądrzą jak nie mają pojęcia o czym mówią. Praca nauczyciela nie sprowadza się do 22h w tygodniu, w trakcie których coś powie, coś napisze i już. To są dodatkowo narady i konieczność przygotowania się do zajęć w domu, sprawdzania klasówek i wypełniania morza papierków. Zapanowanie nad trzydziestką rozwydrzonych dzieciaków nie jest łatwe. Nauczenie takiej ilości osób również. Jasne że są też beznadziejni nauczyciele, którzy w ogóle nie powinni uczyć. Ale jest baardzo dużo takich którzy mają ten dar uczenia i poważnie traktują swój zawód.
Godzina korepetycji to ok. 30zł, a nie 50. To że firma bierze sobie 50zł od godziny, nie znaczy że korepetytor dostaje 50zł. Dostaje co najwyżej! połowę z tego. I to nie jest wcale łatwy kawałek chleba jak Ci się wydaje. Na korepetycje trafiają najczęściej ludzie z gigantycznymi zaległościami. Komuś takiemu trzeba to umieć wytłumaczyć. I trzeba mieć do tego odpowiednio wysoką wiedzę, którą zdobywa się długą i mozolną pracą. W moim przypadku 20 lat spędziłem w różnych szkołach, tylko po to żeby teraz móc tłumaczyć studentom matematykę. I słyszeć że to co robie, to przecież takie łatwe i proste. Choćbym nie wiem jak lubił to co robię, to po 5 godzinach zajęć pod rząd mam ochotę się wystrzelić w kosmos.
Także troszkę szacunku do nauczycieli... bo zawdzięczacie im więcej niż wam się wydaje.

N
Netto

Popracujesz w wielkim hałasie, zobaczysz jak Cię traktują, to po dwóch dniach będziesz uciekać gdzie pieprz rośnie. Codziennie w domu przygotowuj się do zajęć - pomoce dydaktyczne, zadania, przebieg zajęć. Dodatkowe zeszyty ze szlaczkami itp. Codzienne nadużywanie głosu. Innych rzeczy nie będę wymieniać co jeszcze czeka nauczyciela, ale gwarantuję Ci, że po takiej przygodzie tyle wolnego (którego tak zazdrościsz) będzie Ci zwisać, dyndać i powiewać. Wszystkim się wydaje, że to extra zawód z wolnym na wakacjach, a tak naprawdę to orka. Chyba, że trafi Ci się jakaś lepsza wychowana klasa, to będziesz miała lepiej. Ale jak trafisz na trudną grupę, złośliwą i zobaczą, że jesteś słaba, to wywiozą Cię na taczkach.

D
Dagmara

Co z tego, że mają więcej wolnego niż inni, skoro muszą nadwyrężać głos użerając się z wrednymi i chamskimi gówniarzami? W jednej podstawówce nauczycielce za zwrócone uwagi za złe zachowania siedmiolatka wystawia środkowy palec, inny mówi jej, że jest "poje....a". Drą się, pyskują do nauczycieli, biją, a to nauczyciel odpowiada za ich bezpieczeństwo i ich głupoty. I co, dalej zazdrościcie? Użeranie się z niekompetentnymi rodzicami nie przyjmującymi do wiadomości, że ich dziecko sprawia problemy...
Można wymieniać i wymieniać.... Ponadto oprócz godzin w szkole (mimo, że jest ich 20 z karcianymi) przygotowują dekoracje na sale czy holl, przygotowuja sie do zajęć, opracowują testy, robią diagnozę całej klasy - wszystkie obszary umiejętności, a to zajmuje naprawdę sporooooooo czasu. I co, dalej zazdrościcie? A nie lepiej przyjść do domu i nie zajmować się już pracą tylko przyjemnościami??? Nauczyciel swoją pracę zabiera do domu, tam przygotowuje materialy i taka jest prawda!!! Ponadto Rady Pedagogiczne trwające niekiedy 5-7 godzin, pisanie sprawozdań z całego roku. Co z tego, że mianowany może mieć nawet do 3000 tyś. Spójrzcie, ile zarabiają kontraktowi i stażyści, to ok. 40% mniej. Duża różnica, prawda? Kiedyś ten zawód był przyjemnością, cieszył się szacunkiem. Dziś dzieciarnie mają nauczyciela i jego uwagi za przeproszeniem w d..... W klasie tylko garstka docenia to, co dla nich robisz. Innym sprawia radość wykańczanie psychiczne i fizyczne ludzi i nic dziwnego, że nauczyciele idą na urlopy zdrowotne...

b
była uczennica.

Bez przesady w porównaniu z liczbą godzin, które nauczyciele tygodniowo muszą przepracować, oraz licząc wszystkie święta i inne uroczystości, w trakcie których mają wolne oraz najdłuższe wśród wszystkich ludzi pracujących wakacje i ferie zimowe, to mają jak w raju. Nauczyciel mianowany może dostać nawet 3000zł. Nie ukrywam że też chciałabym tyle dostawać i mieć tyle wolnego co oni. A urlop zdrowotny wygląda mniej więcej tak, że w tym czasie nauczyciele przedmiotowi biorą różne fuchy m.in udzielaną korepetycji i piszą prace maturalne,
a godzina korepetycji waha się między 45-50 zł. Niech każdy z nich ma tylko dwóch uczniów
na korepetycjach, którzy są po 2h, to tygodniówka zwiększa się o kolejne 200zł. Nadal uważacie,
że to taki zły zawód.?!

r
richard

jak sie daje.....
to sie ma stres...
i platny urlop;)

m
mig

a inne zawody ? nie stresują się, nie mają łącznie 3 miesięcy płatnego urlopu... jak żyć?

j
jamże

Tak bo nauczyciele chodzą na urlopy tylko ze względu na stan zdrowia :D Chcą mieć wolne to biorą zwolnienia ;) A uczniowie to co? Stres ich nie dotyczy? Dziś dwie osoby w jednym z wrocławskich Liceów dostały problemów żołądkowych ze względu na obawę przed nauczycielem...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3