Wrocław: Straż miejska chce sprzedawać warzywa zarekwirowane ulicznym handlarzom

Bartosz Józefiak
Janusz Wójtowicz
Udostępnij:
Wrocławska straż miejska ma plan, jak pozbyć się ulicznych sprzedawców handlujących warzywami i innymi artykułami spożywczymi. Do tej pory nie konfiskowali im towaru, bo nie mieli co z nim zrobić. Teraz chcą go... sprzedawać.

Do tej pory strażnicy zajmowali tylko taki towar jak ubrania czy obuwie. Z jedzeniem był problem, bo to produkty szybko psujące się. Strażnicy nie mieli co z nimi zrobić, bo zabrany towar musi czekać w nienaruszonym stanie aż do orzeczenia sądu. Trwa to ok. miesiąca. Jeśli sąd przyzna rację handlarzowi – towar musi do niego wrócić. W przypadku jedzenia byłoby to niewykonalne. Wtedy właściciel towaru mógłby np. pozwać strażników o zwrot pieniędzy za straty, które poniósł.

Dlatego wrocławscy strażnicy znaleźli inny sposób. Planują zajmować sprzedawany na ulicy towar, a następnie od razu sprzedawać go legalnym handlarzom po cenach hurtowych. Pieniądze ze sprzedaży mają trafiać do sądowego depozytu. Gdyby kupiec, któremu zarekwirowano towar, wygrał sprawę, dostałby pieniądze czekające w depozycie. Podobne rozwiązanie wprowadzono już rok temu w Łodzi.

Strażnicy podkreślają, że nie chodzi im o gnębienie przysłowiowych „babć z pietruszką”, tylko osób prowadzących na chodnikach prawie hurtowy handel, którzy z ulicznej sprzedaży uczynili biznes życia. A takich we Wrocławiu nie brakuje.

Pozostaje jeszcze kilka niewiadomych. Na przykład kto od strażników towar odkupi? Wiele wskazuje na to, że chętnych nie będzie brakować, bo strażnicy wejdą w sojusz z legalnymi sprzedawcami, którym nie w smak jest nieuczciwa konkurencja. Strażnicy czekają jeszcze na opinię biegłych, czy taki system na pewno jest zgodny z prawem i czy strażnicy mogą np. sprzedawać żywność nieznanego pochodzenia. Odpowiedź z sądu ma pojawić się jeszcze w tym miesiącu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 106

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
piwllo JP
no jebane debile chyba za dużo władzy myślą ze maja idjoci
a
antY
oraz paragon fiskalny... debilizm pomysłu aż poraża !!!
a
aloś
A kto tym niedouczonym panom dał uprawnienia do zajmowania towaru???
j
jagoda
Przecież to zwykłe paserstwo. Kradną i sprzedają
R
Raczek
Teoria: "Strażnicy podkreślają, że nie chodzi im o gnębienie przysłowiowych „babć z pietruszką”, tylko osób prowadzących na chodnikach prawie hurtowy handel, którzy z ulicznej sprzedaży uczynili biznes życia."

W praktyce wygląda to całkowicie inaczej - widać to w wielu filmikach na youtubie, które już na pewno są znane przez większość społeczeństwa.
U
UT
Tak czy siak kasę by dostali tyle że ze skarbu państwa
A
Ano
Od panów ze straży poproszę dowód zakupu w takim razie.
g
get
Po co ktoś ma zarobić jak można go ujeebać :D
d
destruktor
Hahaha, padłem jak to przeczytałem xD Ach, ten nasz piękny kraj "Straż miejska - zabrać biednym, dać bogatym." haha
i
ich z tego nieróbstwa
zupełnie jebie!!!.....brak słów!!!
..
dziwny ten kraj , coraz dziwniejszy
b
bub
już ich pomysły nie warte komentarza nawet
B
Barnaba53
Bo do tego się jeszcze nadają pajace żeby sprzedawać pietruszkę którą zrabują biednym babcią.
A
AP
Straż Miejska będzie zajmowała się paserstwem. Brawo Tusk dzięki lemingom doprowadziłeś państwo do moralnej ruiny
z
za
...paranoja, imitacja władzy albo państwa - straszne bandyctwo, kradzież na bezbronnych, żebrajacych ludziach. Bandyci...
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie