Wrocław: Śmigłowiec LPR krążył nad Gajem. Człowieka nie udało się uratować [ZDJĘCIA]

Konrad Bałajewicz, JEW
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego próbował wylądować na osiedlu Gaj we Wrocławiu. Bezskutecznie
Dramatyczne chwile na wrocławskim osiedlu Gaj. W piątek przed godziną 19 śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego próbował wylądować między blokami, w okolicy ul. Jabłecznej. Powodem pilnej interwencji ratowników było zatrzymanie krążenia u jednego z mieszkańców osiedla.

Załoga próbowała wylądować na osiedlu przy ul. Jabłecznej. Niestety, jak mówi nam rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ze względu na zwartą zabudowę nie było to możliwe.

W tej sytuacji zdecydowano, że lądowanie odbędzie się na niedalekim lądowisku przyszpitalnym na ul. Borowskiej. Stamtąd lekarz i ratownik zostali przewiezieni wozem strażackim do pacjenta. Niestety, mimo podjętej przez medyków reanimacji, mieszkańca nie udało się uratować. Lekarzowi pozostało stwierdzenie zgonu.

Skąd przyjeżdżają wrocławskie słoiki? Gdzie wyjeżdżają wrocł...

Już wiadomo. Jest regionalizacja obostrzeń

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pxxxska
6 marca, 18:02, [wulgaryzm]y:

Odległość między budynkami wynosi 60 metrów, a przeciętna 120 metrów. Zwarta zabudowa? Jabłeczna jest 800 metrów od szpitala na Borowskiej i 1200 metrów od Wojskowego... Tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć.

Przypuszczalnie przestrzeń między blokami zajęta przez samochody.

G
Gość
6 marca, 18:02, [wulgaryzm]y:

Odległość między budynkami wynosi 60 metrów, a przeciętna 120 metrów. Zwarta zabudowa? Jabłeczna jest 800 metrów od szpitala na Borowskiej i 1200 metrów od Wojskowego... Tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć.

po 1 . nie ma wolnych karetek.

po 2. pretensje do pisu

G
Gość
6 marca, 18:02, [wulgaryzm]y:

Odległość między budynkami wynosi 60 metrów, a przeciętna 120 metrów. Zwarta zabudowa? Jabłeczna jest 800 metrów od szpitala na Borowskiej i 1200 metrów od Wojskowego... Tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć.

To jest poprostu skandal i komedia niestety tragiczna. Jeszcze 100m od dyspozytorni 112 i 1,5 km od podstacji pogotowia.

p
pojeby

Odległość między budynkami wynosi 60 metrów, a przeciętna 120 metrów. Zwarta zabudowa? Jabłeczna jest 800 metrów od szpitala na Borowskiej i 1200 metrów od Wojskowego... Tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć.

G
Gość
6 marca, 12:13, jesus:

W tym mieście można mieć szpital za oknami, a wyślą po ciebie helikopter, który nie może wylądować ze względu na 'zwartą zabudowę' blokowiska' w którym najmniejsza odległość między budynkami wynosi 60 metrów, a przeciętna 120 metrów. Gdzie my żyjemy? Wawa i Wrocek, platfusowe bastiony wymiatają...

Akurat pogotowiem zarządza pislamski wojewoda nota bene prywatnie mąż znanej lekarki

p
psychiatryk

Od kiedy we Wrocławiu w rejonach objętych karetkami wysyłane są helikoptery? Jabłeczna jest 800 metrów od szpitala na Borowskiej i 1200 metrów od Wojskowego... Tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć.

P
Pewnik
6 marca, 8:14, Gość:

Pislamska służba zdrowia w pełnej krasie. Facet mieszka ok 1 km od dużego szpitala i jak ma problem to wysyłają do niego helikopter który bez sensu krąży nad ulica i finalnie ładuje w szpitalu odległym o 1 km skąd załoga jedzie wozem strażackim. Scenariusz czarnej komedii.

6 marca, 09:56, Gość:

Dokładnie Wstawiająca z kolan pisowska służba zdrowia,do szpitala rzut beretem,a ratownicy jadą wozem strażackim do pacjenta.Ważne ,ze mamy respiratory widmo za setki milionów z naszych podatków, że Szumowski z kumplami przewalili nas na 5 baniek i maja się dobrze,bo prokuratura zera umarza wszystko tak,jak pacynka Duda podpisuję.Jak to Szydło grzmiała z mównicy sejmowej"Koniec ze złodziejstwem, Koniec z kumoterstwem,koniec z kolesiostwem"😇

W siedzibie PSP znajduje się Centrum Ratownictwa Medycznego, a tam są ratownicy medyczni. To była słuszną decyzja. Szkoda, że od razu nie skierorowano ich do będącego w potrzebie człowieka.

P
Pewnik

Jabłeczą z USK przy Borowskiej dzieli odległość ok 800 m. Karetce to by zajęło minuty. K*, coś tu nie gra!

G
Gość

Widziałem jak krążył wczoraj ten śmigłowiec nad gajem, ale w życiu bym nie pomyślał, żeby wysyłać śmigłowiec lotniczego pogotowia do umierającego pacjenta w odległości około 1 kilometra!!! od szpitala na Borowskiej! Karetką w 3minuty by byli,a piechotą w 15 i może wtedy by pacjenta żył! Ach...

Wyrazy współczucia dla rodziny.

O
Obywatel

A może oni by z mlekiem jechali bo ono ma najszybszy transport. Tylko człowieka żal.

G
Gość

Czytam ten artykuł 3. raz i nie mogę uwierzyć, z tamtego miejsca nawet na piechotę na Borowska jest kilka minut, w tym kraju lepiej nie chorować...

G
Gość

Zwarta zabudowa a co dopiero nowoczesna deweloperka taki Tarnogaj czy promenady przy Zakładowej

G
Gość
6 marca, 2:21, Gość:

To są jakieś jaja. Ten helikopter potrzebuje około 30 M2 terenu od biedy można go posadzić na środku borowskiej ( nie wspominając o trawnikach na jabłecznej) pilot chyba leciał pierwszy raz helikopterem wstyd tam naprawdę jest miejsca z bardzo dużym zapasem. Niestety jak zapada zmrok słabo wyszkoleni piloci kapitulują

Nawet u kazia na podjeździe powinien go posadzić bez problemu

G
Gość
5 marca, 21:18, Gość:

Hm, koronawirus zabrał wszystkie karetki?

5 marca, 21:24, Gość:

Mateuszek pinokio mordka skrzywiona daje 13 i 14 . po co karetki . A suweren się cieszy

5 marca, 21:56, Gość:

Co qutasie zazdrościsz ludziom pieniędzy? Dobrze ze sbekom zabrali. Z tego się ciesz.

5 marca, 22:53, Gość:

Jestem z SB i handlije respiartorami z Szumowskim

To masz teraz dobrze. Ja stary emeryt mam g..o

G
Gość
5 marca, 21:11, Szkrobi:

Obserwowałem te czasochłonne okrążenia śmigłowca z okna i od początku jasne było że nie wyląduje z braku miejsca. Jednego nie rozumiem... Szpital przy Borowskiej jest ok. 300 m od tego miejsca, a oni wysyłają helikopter? Ekipa lekarska dojeżdża wozem strażackim te 300m? Jakiś absurd. Od tego są karetki pogotowia typu R. Nic dziwnego że za późno. To jakiś kraj absurdów. Jeszcze niedawno na tym osiedlu na karetkę czekało się 5-10 minut. Czy karetki jeżdżą do pożarów w takim razie? Absurd i brak słów.

5 marca, 21:26, Gość:

Karetki kosztują a kasa poszła ma trzynastki i czternastki. Łatwo kupic durnego wyborcę

5 marca, 22:37, Gość:

Bidulku, Ciebie faktycznie chyba nikt nie kocha, ale jeszcze masz ręce

kretynie . Zwykli ludzie umierają a sbecy i ubecy robią interesy Z Szumowskim Pisowskim ministrem zdrowia

Dodaj ogłoszenie