Wrocław. Sarny utknęły koło autostrady i potrzebują pomocy? Tym razem same sobie poradziły

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Sarny, które niedaleko AOW w październiku sfotografował tato Oliwii
Sarny, które niedaleko AOW w październiku sfotografował tato Oliwii Czytelnik
Sarny, które od czasu do czasu zaglądają na polanę przy Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, koło węzła Lotnisko, zaniepokoiły naszego Czytelnika. Martwił się, że przeszły na pas zieleni otoczony z wszystkich stron ulicami i nie mogą się wydostać. "Czy mogą Państwo zainteresować tematem odpowiednie służby?" – napisał do nas.

Zwierzęta muszą tam zaglądać regularnie, bo już kilka miesięcy temu proszono nas o taką samą interwencję. Maila napisał do nas wówczas tato siedmioletniej Oliwii. Przez tydzień, przejeżdżając tamtędy samochodem, tato i córka widzieli te same cztery sarny.

W mailu, który przyszedł do nas we wtorek (16 lutego) też jest mowa o czterech sarnach. Czytelnik widział je po raz pierwszy w ubiegłym tygodniu i po kilku dniach znowu. Dziś po południu, gdy reporter portalu gazetawroclawska.pl pojawił się w tym miejscu, było pusto. Bardzo możliwe, że zwierzęta przechodzą na pas zieleni z pobliskiego parku. Być może dzieje się to w nocy, kiedy ruch jest mniejszy. I nocą wracają z polany do parku.

Tego typu zdarzenia, w których mamy przekonanie, że dzikie zwierzę potrzebuje pomocy, należy zgłaszać do wrocławskiej Straży Miejskiej (numer telefonu: 986) lub do Centrum Zarządzania Kryzysowego (numer telefonu: 71-770-22-22).

W Straży Miejskiej jest specjalna komórka Animal Patrol zajmująca się ratowaniem dzikich zwierząt.

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xynat

No już bez przesady. Te sarenki na co dzień mieszkają w parku tysiąclecia. Często je tam widuję. Potrafią także przejść przez Ślęzę na stronę łąk przy Nowym Dworze. Bywa że włażą na teren działek przy torze wrotkarskim i wyżerają działkowcom marchewki :) Porobiłem im nawet zdjęcia. One tam są jak u siebie i przechodzą przez łącznik między Graniczną i Płaską. Potem same wracają. Czasem można je także spotkać po drugiej stronie Granicznej jak wzdłuż Kasiny idą sobie na tyły centrum handlowego Factory.

G
Gość

Całkiem niedawno w Opolu, była taka sytuacja, że około 7 saren weszło na zamarzniętą taflę jeziora, gdzie w pewnym momencie lód się załamał i wszystkie wpadły do wody... Żadna się nie uratowała. Sytuację obserwował jeden z mieszkańców, który akurat fotografował zimowe uroki tamtejszej okolicy. Wszystko stało się tak szybko, że nie można było im w żaden sposób pomóc.

G
Gość

Te sarny to w zasadzie wolne dzikie zwierzęta, więc chodzą sobie gdzie chcą. Przy AOW czy A4 to codzienny widok, dlatego stawia się siatki odgradzające. Najgorsze dla takich zwierząt i użytkowników dróg są drogi nie ogrodzone a takich jest najwięcej, bo tak dochodzi do największej ilości potrąceń dzikich zwierząt i wypadków.

Dodaj ogłoszenie