Wrocław: Rozpędzona karetka staranowała auto na skrzyżowaniu. Jedna osoba została ranna [ZDJĘCIA]

az
Wypadek z udziałem karetki pogotowia we Wrocławiu.
Wypadek z udziałem karetki pogotowia we Wrocławiu. Jarosław Jakubczak/Polska Press
Udostępnij:
Do groźnego wypadku doszło, gdy pędzący ambulans wjechał na sygnale i na czerwonym świetle na skrzyżowanie ulic Bardzkiej i Świeradowskiej.

Rozpędzona karetka pogotowia zderzyła się z toyotą na skrzyżowaniu ulic Bardzkiej, Morwowej i Świeradowskiej. Uderzenie było tak silne, ze ambulans wylądował na boku.

Jak powiedział nam oficer dyżurny wrocławskiej policji, w karetce nie było pacjenta. Do kraksy doszło w momencie, gdy ambulans, ignorując czerwone światło, wjechał z dużą prędkością na skrzyżowanie od strony ul. Morwowej. Mimo, że kierowca karetki miał włączone sygnały ostrzegawcze, to jednak - jak poinformowali nas policjanci - nie zachował bezpieczeństwa i to z jego winy doszło do zderzenia.

Mimo, że wypadek wyglądał bardzo groźnie, to na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Lekko ranny został jedynie kierowca toyoty, któremu pierwszej pomocy udzielił kierowca przejeżdżającego obok karawanu pogrzebowego. Pomógł również ratownikom wydostać się z karetki.

Biorąc pod uwagę, że nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń, zderzenie zakwalifikowano jako kolizję. Karetka należy do wrocławskiego pogotowia ratunkowego.

Karetka leży jednak na boku na środku skrzyżowania i tworzą się ogromne korki. Na miejscu wypadku interweniują między innymi trzy zastępy straży pożarnej.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kotlet
23 listopada, 19:05, J23:

Obecnie samochody są dość dobrze wyciszone. Jeśli gra muzyka to nie słychać karetki.

Szyby też są przyciemnione i nie widać migania?

K
Koło
23 listopada, 19:36, Gość:

Nikt nie ma prawa wjeżdża na czerwonym. Kierowca Toyoty nie słyszałem sygnałów bo jest osobą niedosłyszacą.

A masz chociaż prawo jazdy czy tylko pozwolenie do włączania betoniarski na budowie?

l
lol
23 listopada, 19:36, Gość:

Nikt nie ma prawa wjeżdża na czerwonym. Kierowca Toyoty nie słyszałem sygnałów bo jest osobą niedosłyszacą.

Niedosłyszącą i niewidomą i pewnie w ogóle bez prawa jazdy, jak ty gościu twierdząc że nikt nie ma prawa wjeżdżać na czerwonym.

G
Gość

Pojazd uprzywilejowany ma prawo ignorować sygnalizację, jednak przy zachowaniu maksymalnej ostrożności.

G
Gość
23 listopada, 19:36, Gość:

Nikt nie ma prawa wjeżdża na czerwonym. Kierowca Toyoty nie słyszałem sygnałów bo jest osobą niedosłyszacą.

Boże, człowieku, poczytaj przepisy......

G
Gość

Nikt nie ma prawa wjeżdża na czerwonym. Kierowca Toyoty nie słyszałem sygnałów bo jest osobą niedosłyszacą.

E
Ewa

Full serwis na miejscu wypadku i karetka i karawan tylko pasażerów brak

J
J23

Obecnie samochody są dość dobrze wyciszone. Jeśli gra muzyka to nie słychać karetki.

o
olek_01
23 listopada, 16:55, Gość:

Szczur (rat-ownik) powinien pozbyć się prawa jazdy. Może to skłoniłoby go do zastanowienia się nad swoim działaniem. Czy narażając życie i zdrowie innych rzeczywiście pomaga potrzebującym.

Ty jesteś idiotą , czy tylko udajesz ??

Kierowca Tovoty , pomimo zielonego światła

ma zachować OSTROŻNOŚĆ , Karetka na sygnale MA PRAWO JECHAĆ na czerwonych ,

zwłaszcza ,że teraz jest taka sytuacja , pewnie zap******ł

i nie widział karetki

G
Gość
23 listopada, 16:06, Byr:

Kierowca mógł być przemęczony ciekawe ile siedział za kółkiem w ciągu ostatnich trzech miesięcy ?

Pracują ponad miarę .to też są ludzie tak samo jak inni .po co te złośliwości .każdy z was taki super kierowca ?

a
amen

Ale czasów dożyliśmy... rannych ratują pracownicy firm pogrzebowych, którzy pewnie, ze względu na efektywność leczenia ciężkiego covid, jeżdżą za karetkami

P
Pyton

Niezła beka:) Miał czerwone i na co liczył?

G
Gość
23 listopada, 16:55, Gość:

Szczur (rat-ownik) powinien pozbyć się prawa jazdy. Może to skłoniłoby go do zastanowienia się nad swoim działaniem. Czy narażając życie i zdrowie innych rzeczywiście pomaga potrzebującym.

Zobaczymy jak ty będziesz czekał na karetkę. Powinni jechać do ciebie max 50km/h, zatrzymywać się na każdych światłach. A u ciebie zawał, liczy się każda sekunda.

Z
Zbigniew

Pierwszej pomocy udzielił kierowca karawanu pogrzebowego - cóż za ironia... Aż się przypomina Wysocki

https://youtu.be/N753yAYgX1w

R
Racja

Po prostu jako "zwykli" kierowcy powinniśmy być teraz maga uważni. Niby wina kierowcy karetki, ale czasy są straszne, oni ciągle w biegu i przemęczeni...

Dodaj ogłoszenie