18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wrocław: Psy głodzone i wyrzucane na mróz. Poznaj ich historie [ZDJĘCIA]

Agata Wojciechowska
Bity i głodzony Reksio podczas interwencji TOZ. Kontakt w sprawie adopcji: 518 756 665 TOZ Wrocław
Posypały się ostatnio interwencje zgłaszane Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami związane z psami głodzonymi lub wyrzucanymi na mróz. W samym styczniu we Wrocławiu uratowali z katastrofalnych warunków aż 10 psów. TOZ najczęściej odbiera je i szuka nowych domów.

Sprawa Reksia poruszyła wrocławski oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

- Otrzymaliśmy anonimowe zgłoszenie o bitych w mieszkaniu przy ul. Kołłątaja psach. Sąsiedzi mieli słyszeć niejednokrotnie pisk zwierzęcia - wyjaśnia Miron Chmielewski, inspektor TOZ. - Na miejsce udali się nasi inspektorzy. Piesek leżał przy kaloryferze, bał się nawet na nas spojrzeć, trząsł się z przerażenia.

Co zobaczyli? W mieszkaniu znajdowały się trzy psy: zadbany szczeniak, wychudzona suka w typie owczarka niemieckiego długowłosego i przeraźliwie chudy husky.

- Gdy wyciągnęliśmy trochę karmy, którą zawsze mamy w kieszeni, pies niemal zjadł ją razem z ręką - opisuje Joanna Kleszcz , główny inspektor TOZ. - Nie uwierzyliśmy więc zapewnieniom właścicielki, że jest chudy z natury. Twierdziła, że jego rodzicami był husky i hart. Zamiast co najmniej 25 kilogramów, ważył on około 14.

Cała interwencja przebiegła nerwowo. Inspektorzy musieli zabrać psa na oczach dzieci. Niestety tego wymagał jego zły stan zdrowia.

- Suka także była mocno wychudzona, ale właścicielka tłumaczyła, że miała niedawno szczeniaki i dlatego nie zdążyła przytyć po karmieniu - dodaje Joanna Kleszcz. - Kilka dni później przyjechaliśmy sprawdzić jej stan zdrowia. Okazało się, że i ją musimy odebrać. W tym mieszkaniu został tylko szczeniak, ale będziemy sprawdzać, w jakich warunkach żyje.

Reksio odżył w domu tymczasowym.

- Apetyt mu dopisuje, zaczyna szaleć z innymi psami po podwórku, ucząc się odpowiednich zachowań. Widać, że bardzo chce "do ludzi", ale cały czas nie może nabrać do nas zaufania. Nie robimy niczego na siłę. Jeszcze dobrze pamięta jak bardzo potrafiło boleć .....wyciągniętą dłoń bardziej kojarzy z cierpieniem niż z przyjemnością . Małymi kroczkami przekonuje się, że nasze ręce służą jedynie do zadawania.... pieszczot - informuje Miron Chmielewski.

W niedzielę kolejna interwencja dotyczyła wyrzuconego na mróz siedmiomiesięcznego szczeniaka Choco.

Tymek wraz z Jurkiem, swoim towarzyszem z Borowej (gmina Długołęka), zostali odcięci z łańcucha. Większy piesek był chory, zagłodzony i bez budy. Przeżył tylko i wyłącznie zapewne dzięki temu, że wraz ze swoim czworonożnym kompanem Jurkiem ogrzewali się nawzajem podczas mrozów.

Przykładem braku serca jest także Milenka, w typie czekoladowego labradora. Była głodzona, a zamiast budy, mieszkała w komórce na przemokniętym śpiworze. Od śmierci z powodu choroby i mrozu dzieliły ją dni. Suka kilka tygodni temu musiała mieć najprawdopodobniej wypadek samochodowy. Nikt oczywiście nie udzielił jej pomocy. Na RTG wyszło, że sunia ma pogruchotaną miednicę i bardzo poważne złamanie łapy. Dzięki interwencji TOZ będzie mogła normalnie chodzić.

- Codziennie odbieramy zgłoszenia na temat zaniedbanych zwierząt - mówi Joanna Kleszcz , główny inspektor TOZ. - Przeraża mnie, że człowiek bywa tak nieświadomy cierpienia zwierzęcia.

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
merlin

dużo by mówić o ich działaniach. Tylko nieliczni wiedzą jaka jest prawda, lansik w prasie, przed kamerami a we Wrocku tragedia o wioskach nie wspomnę.

m
miejscowy

nie musi być siarczystych mrozów by człowiek czy pies cierpiał.

...

w tym roku nie było siarczystych mrozów..
kłamczuchy z gazety faszystowskiej (niemieckiej/wrocławskiej)!

z
znawca

bo psiarze lubią dobre srańsko. takie hobby.

G
Gość

Jestes obrzydliwy jak twoj komentarz, psy są wspaniałe i wiecej warte jak niejeden czlowiek.Zaden pies nie powiedział by tak o czlowieku, bo psy to prawdziwi przyjaciele, a ty jestes przykladem ze ludzie są coraz gorsi dla siebie, zwierząt i swiata!

O
Ona

Właściciela? Zgadzam sie, powinni go dobić za takie traktowanie zwierząt.

O
Ona

Po to, żebyś miał w co wdepnąć. Swój do swego ciągnie!

.

Dziś znowu wdepnąłem w gówno!
Pies to nic więcej tylko chodząca dupa!
Po co człowiekowi dodatkowa dupa?!!!

~piko

No właśnie, czy ktoś tej k**wie założył sprawę o znęcanie się nad zwierzętami?

...,

... a przecież gadali po wojnie, że na "uzyskane" ludzie naciągnęli... Czyżby jednak pomyłka?

g
gabigold

Chyle czola dla wszystkich pracujacych i pomagajacych jest to ciezka praca wymagajaca duzego poswiecenia cierpliwosci( mi zapewne pusily by nerwy do takich pozal sie boze wlascicieli czworonogow)A do Goscinnej Ali dziwie sie ze obserwujac przez kilka lat katorge tych psow nic nie zrobilas widac ze obojetnosc i strach to twoje drugie imie!!Pozdrawiam serdecznie wszystkich pracownikow TOZ oraz zycze jak najmniej interwencji i widokow sciskajacych za serducho;);)

Z
Zx

przecież jego los jest przesądzony. A szczeniakowi łatwiej o adopcję...

z
znalazca psa

Jak znalazłem swego psa w lesie miał jeszcze mleczne zęby, czyli niecałe 0,5 roku, dziś ma już okolu 2 lat, w dalszym Ciągu jak wyciągam rękę np by coś pokazać komuś, to mój Piesek kuli się, i czasem nawet ucieka. Człowiek, który zafundował tej istocie najgorsze miesiące życia, zapewne sobie chodzi spokojnie po ulicy, ja za każdym razem jestem szykanowany spojrzeniami, i posądzany o bestialskie podejście do psa, i czasem słyszę, że pies zlękniony bo muszę go nieźle lać!!! Zbieram żniwo sadysty który porzucił swego pupila.

M
Marcin Klatka /TOZ/

Oto mój numer telefonu: 691761517, proszę o kontakt w sprawie tego owczarka!

.

Ja mam takiego kotka- duży piękny i wspaniały. Bardzo kochany i miły. I pełen lęków oraz..blizn.
Długo czasu zajmie zanim przestanie się kulić na widok wyciągniętej ręki... Gdybym wiedziała kto go męczył to bym nie podarowała.
Na zawsze już u mnie będzie miał dom.
Nie tylko psy mają przerąbane, koty chyba jeszcze gorzej. TOZ to wspaniali ludzie. Jeśli nie możecie zaadoptować zwierza proszę wpłacić coś na konto TOZ albo wysłać karmę. Zawsze się przyda pomoc. Każda.

Dodaj ogłoszenie