Wrocław: Przeprowadzka szpitala dziecięcego

Anna Gabińska
Prawie 200 łóżek dla małych pacjentów i 70 dla opiekujących się nimi rodziców, sale najwyżej trzyosobowe, każda z własną łazienką. Tak będzie wyglądał nowy pawilon pediatryczny przy ul. Koszarowej, do którego zimą, a najpóźniej na początku wiosny przyszłego roku, przeniesie się szpital im. Korczaka z al. Kasprowicza.

- Myśleliśmy, że zdążymy z tym jeszcze jesienią, ale będziemy musieli poczekać na rozstrzygnięcia przetargów na wyposażenie - wyjaśnia Janusz Jerzak, dyrektor szpitala przy Koszarowej.

Wykonawca pawilonu, firma Budimex, ma czas do ostatniego dnia października na zakończenie budowy, która kosztowała 62 mln zł. Prawie 53 mln pochodzą z dotacji Unii Europejskiej, reszta - z budżetu urzędu marszałkowskiego. Budimex prowadzi roboty od października 2009 roku.

W przyszłym tygodniu rozpoczną się odbiory techniczne budynku. Wtedy trzeba go będzie jedynie urządzić. Na razie tylko jedno piętro ma wyposażenie - oddział rehabilitacji. Urząd marszałkowski, inwestor przedsięwzięcia, rozstrzygnął na razie tylko jeden przetarg na wyposażenie rehabilitacji na kwotę 208 tys. zł.

- W przyszłym tygodniu ogłosimy trzy kolejne przetargi na meble i sprzęt medyczny, a potem kolejne: na resztę mebli i komputery - zapowiada Agnieszka Gusiew, dyrektor wydziału inwestycji w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim. Na wyposażenie pawilonu przeznaczono ponad 20 mln zł. Tu też 85 proc. kwoty dokłada Unia Europejska.

Dlaczego przetargi są rozpisywane w październiku, a nie wcześniej? - Musimy stosować pełne procedury przetargowe, bo mamy do czynienia z funduszami europejskimi. Przygotowanie tego tak, jak należy, niestety musiało potrwać - tłumaczy dyrektor Gusiew. I dodaje, że sprzęt jest delikatny, więc musi być instalowany w gotowych pomieszczeniach.

Do końca marca na Koszarową trafią wszystkie oddziały - od neonatologicznego przez intensywną terapię noworodków i dzieci po neurologię dziecięcą. W nowej siedzibie ulokowane zostaną też poradnie, do których rodzice będą mieli wejście od ul. Sportowej. Na razie mali pacjenci nadal są leczeni w starym budynku przy al. Kasprowicza, gdzie jest 120 łóżek dla dzieci i 40 dla ich rodziców. - Lekarze i pielęgniarki są świetni, ale w salach jest ciasno, a w łazience nie chce się dłużej przebywać niż to jest absolutnie konieczne - mówi Natalia Jędrkowiak, mama prawie 3-letniej Marcelinki. Mała trafiła do szpitala z zapaleniem płuc.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mp97

Pajacyku sam jesteś bachorem któremu stary do wanny wchodził!!!!!!!!!

p
piszonka

z tym szpitalem mam same fajne wspomnienia - mała salka, 7 maluszków z biegunkami i kroplówkami, 6 rodziców na podłodze (łóżek dla rodziców nie było nawet płatnych, jedynie krzesełko z korytarza) i tydzień na szczęście tylko tydzień pobytu
mam nadzieję że nigdy więcej...

r
roro

Tere fere, "sprzęt jest delikatny, więc musi być instalowany w gotowych pomieszczeniach". Przetarg można było rozpisać pół roku temu, określając termin dostawy zgodny z planowanym terminem odbioru budynku . Ale po co, chore bachory mogą przecież poczekać.

A
Ania

szpitaledlaludzi.pl

Dodaj ogłoszenie